Bracia Kliczko szczycą się swoimi osiągnięciami, ale to nic w porównaniu z familią Kameda. Bo dziś właśnie trzeci z braci sięgnął po tytuł zawodowego mistrza świata.Najpierw był Koki Kameda, który sięgnął po pas WBA w 2006 roku, cztery lata później Daiki Kameda powtórzył jego sukces, a od kilku godzin na tronie federacji WBO kategorii koguciej zasiada również obchodzący niedawno 22. urodziny Tomoki Kameda (28-0, 18 KO).Japończyk odebrał pas niepokonanemu dotąd Paulusowi Ambundzie (20-1, 10 KO) z RPA. Pretendent był szybszy od swojego rywala, boksował z dystansu i nie wdawał się w otwarte wymiany z silniejszym championem. Ciosami prostymi "kradł" kolejne rundy i zyskał uznanie u wszystkich sędziów, którzy punktowali na jego korzyść 116:112, 117:111 i 118:110.Tym samym bracia Kameda przeszli do historii boksu zawodowego, bo dotąd taka sytuacja jeszcze nie miała miejsca.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: YuuriBoxing
Data: 01-08-2013 16:25:10
jaki kraj tacy kliczko :D,a tak na poważnie to gratuluje braciom Kameda!,wielka brawa
Autor: twojstary
Data: 01-08-2013 16:26:39
Wstep artykulu powinien dostac tytul wstepu roku... godny duchow Goloty czy co to tam bylo ;)
Autor: Hugo
Data: 01-08-2013 16:57:48
Kamedami nie ma się co zachwycać, bo Koki i Daiki kilkakrotnie wygrywali dzięki przekrętom sędziowskim. Tomoki jest najlepszy z całej rodziny, ale też nie jest wybitnym bokserem. Jego dzisiejsza walka z Ambundą była nudna, a wygrał ją głównie dzięki lepszym warunkom fizycznym, które umożliwiały mu trzymanie malutkiego Namibijczyka na dystans. W ogóle waga kogucia jest w tej chwili jedną z najsłabszych kategorii.
Autor: Karule
Data: 01-08-2013 17:26:41
YuuriBoxing Umniejszasz wagę Japonii, która jest trzecią (a do niedawna jeszcze drugą) gospodarką świata? Za to Ukraina jest 50+
Autor: YuuriBoxing
Data: 02-08-2013 12:15:14
Karule gdzie ja umniejszyłem wagę Japonii? niczego nie umniejszam tylko porównałem to humorystycznie do braci Kliczko PS:tak na marginesie ja się interesuje Japonią jak coś i lubie Japoński boks