PACQUIAO ODPOWIADA FLOYDOWI

Dodano: 19 lipca 2013 09:44
PACQUIAO ODPOWIADA FLOYDOWI
Redakcja, ABS-CBN
Obraz własny

Manny Pacquiao (54-5-2, 38 KO) dowiedział się o wypowiedziach Floyda Mayweathera (44-0, 26 KO), który sporą część trasy promocyjnej przed walką z "Canelo" spędzał na opowiadaniu, że Filipińczyk jest skończony.

"Pacman" poczuł się urażony tymi słowami i stwierdził, że przegrał z Juanem Manuelem Marquezem (55-6-1, 40 KO), bo w wyniku nieuwagi otrzymał straszliwy "lucky punch", lecz wciąż jest mocny i stać go na wygrywanie z najlepszymi.

- To zabrzmało bardzo próżnie. On tylko gada. Mógłby przestać i zaproponować nam walkę - powiedział 34-letni Pacquiao. - Nie jestem skończony, wciąż mogę wygrywać. Przegrałem, bo przyjąłem jeden cios. Nie dostawałem przecież lania w tej walce. To był tylko lucky punch, a tak się składa, że one są nierozłączną częścią boksu.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: KOSTROMA
Data: 19-07-2013 10:03:18
Przez cztery walki non stop wyłapuje kontrę z prawej ręki bo ewidentnie ma problemy ze stylem Marqeza dlatego gadanie o lucky punchu jest moim zdaniem nie na miejscu.Co do Pacmana to bardzo chciałbym , żeby wrócił do wielkiej formy i dał kilka świetnych walk tylko czy jest to jeszcze możliwe?
Autor: mroowa09
Data: 19-07-2013 10:09:16
byl to lucky punch:) nikt mi nie powie ze marquez polowal na cios do ostatniej sekundy rundy, gdy zawodnik juz ma opuszczone rece;) to byl blad pacmana, ktory wykorzystal marquez aczkolwiek dalej jest to lucky punch, przypominam ze marquez byl juz mocno rozbity i przegrywal na kartach sedziow.
Autor: fop
Data: 19-07-2013 10:15:20
Nie ma czegoś takiego jak lucky punch, bo co to właściwie oznacza, że ktoś na ślepo, często w akcie desperacji zadaje cios i trafia? Bzdura. Jeżeli nawet to ktoś musi taki cios przyjąć, czyli popełnić błąd. Nie ma lucky punchów są błędy. No można się oczywiście poślizgnąć, można zaczepić rękawicą o liny, czyli szczęście bądź pech odnajdują się w ringu niemniej nie dotyczy to ciosów. A akcja Marqueza to nie żadne szczęście tylko świetna kontra, Pacman popełnia tyle strasznych błędów idąc do przodu, że usprawiedliwianie się lucky punchem jest nie na miejscu.
Autor: znawco
Data: 19-07-2013 10:31:37
Floyd sam z siebie złotych jaj nie znosi, co pokazała walka z Guerrero. Dlatego Showtime łatwo nakłoniło Floyda do walki z Canelo, a jeszcze niedawno FLoyd sam mówił, że nie zamierza celować w młodych zawodników. Po Canelo kontrakt jest jeszcze na 4 walki, ile jest lepszych opcji dla Showtime niż Mayweather-Pacquiao?
Autor: Blancos
Data: 19-07-2013 10:40:11
Nie zdziwcie się jak w końcu PacMan oleje żyda Aruma i zawalczy z Moneyem. Showtime się nieźle zdenerwowało, że gala z Guerrero się nie sprzedała. Pewnie nadrobią to walką z Rudym. Potem co? 4 walki jeszcze w kontrakcie. Na pewno zawalczy ze zwycięzcą Bradley - Marquez bo to też się dobrze sprzeda, a potem? Potem ma już tylko 3 walki i musi z nich wyciągnąć minimum 1.2 mln PPV. Podaje opcje Floyda: Dwie słabsze walki i jedna super walka. Dwie walki niech dadzą 900 000 PPV a jedna 1.5 mln PPV = interes się zwróci Guerrero = 900 000 Alvarez = 1.5 - 2 mln Bradley/Marquez = 1 mln PPV Trout = 800 000 / 900 000 PPV Pacquiao = 1.5 - 2 mln Rios/Broner/Alvarez/ = 1 mln / 1.5 mln Takie coś przejdzie i SHO nie będzie stratne. Pamiętajcie, że Floyd podpisał mega kontrakt, a SHO ma mniej abonentów od HBO, więc logicznym jest, że walki muszą być extra, aby się sprzedały. Nie znam wszystkich zawodników 147/154 więc podałem tylko takie przykłady. Jeśli będą dwie słabsze walki, to jedna musi być gigantyczna. Chcąc, nie chcąc Mayweather musi walczyć z głośnymi nazwiskami, a takim jest Pacquiao. Pamiętajcie, Oscar też miał porażki, ale mimo to nadal sprzedawał ogromne ilości PPV. Nawet po porażce z PacManem, gdyby chciał walczyć dalej, to znów by milion pękł. Ludzie chcą oglądać Pacquiao, bo jest dużym nazwiskiem, podoba się ludziom i większość widzi w nim pogromcę Moneya. To tylko moje subiektywne odczucia, ekspertem boksu nie jestem, wielkim znawcą też nie, więc nie linczujcie jak coś.
Autor: Blancos
Data: 19-07-2013 10:42:42
Khan też wygeneruje ponad milion PPV.
Autor: drenq1607
Data: 19-07-2013 10:46:14
fop Zgadzam się z Tobą w 100%. Jak dla mnie, pojęcie "lucky punch" nie istnieje. mroowa09 To był lucky punch? Jak rundę wcześniej Marquez poczęstował go takim samym ciosem. W walce pewnie trafił go nim więcej razy, ale ten jeden raz mi zapadł w pamięci. Puść sobie knockdown Pacquiao na Marquezie i oglądaj dalej. Pacquiao rusza do wykończenia roboty i nadziewa się na TAKI SAM CIOS jak położył Pacquiao. http://www.youtube.com/watch?v=HWazgPKnH5A 42:29 --- there you go. Co więcej, jest nagranie ze sparingu Marqueza sprzed walki z Pacquiao IV, i kładzie on sparing partnera tą samą kontrą. No tak, ale przecież to lucky punch, przecież zamknął oczy, niechcący wyprowadził cios i przypadkowo trafił.
Autor: Blancos
Data: 19-07-2013 10:49:05
Co do wypowiedzi Pacquiao: To nie był lucky punch. Marquez jest niesamowity w kontrze i nawet na powtórkach widać, że planował ten cios na milisekundy przed obaleniem Paca.
Autor: bangbang
Data: 19-07-2013 10:57:20
floyd za duzo gada to wina sterydow
Autor: KOSTROMA
Data: 19-07-2013 11:11:17
drenq1607 "To był lucky punch? Jak rundę wcześniej Marquez poczęstował go takim samym ciosem."-Powiem więcej Marqez częstował Pacmana kontrą z prawej we wszystkich poprzednich walkach było to jego najskuteczniejsza broń przeciwko Filipińczykowi.Twierdzenie ,że Meksykanin polował na taki cios jest więc jak najbardziej uzasadnione.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 19-07-2013 11:21:49
Firmowy cios Marqueza który wchodził we wszystkich! walkach tym razem wszedł idealnie.... "lucky" to był Manny, że dostał tak dopiero w w 4 walce
Autor: dziobanes
Data: 19-07-2013 11:55:08
może nie był to lucky punch, może był , nieważne. Pacman jeśli wyraźnie pokona Riosa( najlepiej KO) wraca do Gry o największe stawki, w dalszym ciągu chciałbym obejrzeć go z Floydem i wcale bym go nie skreślał tak szybko. (choć i tak Money go wypunktuje- ale to się już powoli robi nudne , te zwycięstwa Floyda na punkty hehe )
Autor: Mike555
Data: 19-07-2013 12:54:05
Za szybko go skreślacie. To był lucky punch bez 2 zdań. Pacman obijał Marqueza jak chciał, a to, że coś mu siadło na twarz to był totalny przypadek. JMM na ostatniej walce był bardzo duży i nastawił się tylko na to, a takie ciosy zwykle są fuksem. Pacquiao jeszcze wróci. Zgadzam się z dziobanes - nie skreślam Pacmana w walce z Floydem.
Autor: LegiaPany
Data: 19-07-2013 13:02:39
lucky punch....buhahahaha co za bzdura
Autor: KOSTROMA
Data: 19-07-2013 13:41:26
Mike555 Witam.Powiedz dlaczego z takim uporem ignorujesz fakt ,że kontry prawą ręką były najbardziej charakterystyczną,najskuteczniejszą bronią Marqeza w jego bataliach z niesamowitym Filipińczykiem? Manny był w każdej z walk wielokrotnie karcony tym ciosem nie przez przypadek ale właśnie dlatego ,że nie potrafił znależć na nie właściwej odpowiedzi co jak każdy chyba wie było spowodowane bardzo niewygodnym dla niego sposobem boksowania Marqeza. Jeżeli ten cios był "lucky punchem" to należy powiedzieć ,że większość kontr z prawej jakimi tak często trafiał Meksykanin we wszystkich walkach było ciosami przypadkowymi...
Autor: Shogun90
Data: 19-07-2013 13:42:54
Co za bzdury plecie ta filipińska pchła , najbardziej przereklamowany bokser naszych czzasów . Dzisiejszy Pacquiao zasługuje jedynie na 20 % podziału z zysków w pojedynku z Floydem
Autor: didier89
Data: 19-07-2013 14:03:43
Przereklamowany ? Już nie pamiętacie czasów kiedy każdy chciał z nim walczyć, a raczej przegrać za wypłatę życia ?! Z tym że słowo raczej zamieniłbym na ,,jak amen w pacierzu" bo nie było nikogo kto mógłby mu zagrozić.... może Valero A btw. Lucky punch nie istnieje ?! haha A jak nazwiecie cios który wyprowadza typ co przegrał 12 rund ale w tej dwunastej trafia i nokautuje ? Według was pewnie wszystko zaplanowano..... nie to jest lucky punch Ale czy Marquez trafił takim ciosem.. 50/50 kwestia sporna, gdyż przez 3 poprzednie walki nie potrafił mocno trafić Pacquiao, a teraz go znokautował.... to może właśnie jest lucky punch
Autor: osamcia
Data: 19-07-2013 15:57:15
skoro Lucky punch nie istnieje to dlaczego czytam o nim w prawie każdym poście powyżej?:P a czy był w walce z pacmanem to już kwestia sporna..ja tam osobiście uważam ze to była solidnie wyprowadzona kontra:)
Autor: JasnieOswiecony
Data: 19-07-2013 16:35:34
didier "Już nie pamiętacie czasów kiedy każdy chciał z nim walczyć, a raczej przegrać za wypłatę życia ?! Z tym że słowo raczej zamieniłbym na ,,jak amen w pacierzu" bo nie było nikogo kto mógłby mu zagrozić..." Pacquiao walczył z nazwiskami, które często były past prime. Kasa się zgadzała, sam do dnia dzisejszego dziwię się,że Oscar przystał na tak absurdalny catchweight. Co do tego,zę nie miał mu kto zagrozic to już kompletna bzdura. Floyd ogruwa na pkt najlepszą wersję Pacmana
Autor: osamcia
Data: 19-07-2013 16:50:16
co do ogrania paca przez floyda hmmm na pkt pewnie floyd ale pac jest szybki miałby szanse trafic porządnie money'a:P
Autor: osamcia
Data: 19-07-2013 16:54:38
co do ogrania paca przez floyda hmmm na pkt pewnie floyd ale pac jest szybki miałby szanse trafic porządnie money'a:P
Autor: fanBOKSU90
Data: 19-07-2013 17:00:46
Panowie to naturalne ze świetni bokserzy a Marquez jest jednym z nich przed walkami trenuja dane kombinacje lub kontry i z czasem wchodzi cos takiego z automatu. Dlatego nalezy tak docenic Floyda który nie daje łapac sie na akcje i kontry jaki eprzygotowuja na treningach jego przeciwnicy w trakcie przygotowan do walki. Wiem wiem manny jest tutaj kochany przez wielu ale fakt jest ze nadzial si ena kontre ktorej marquez probowal kilkukrotnie. U floyda to sdi ejeszcze ni estalo
Autor: fanBOKSU90
Data: 19-07-2013 17:01:45
Dlatego jest on takim fenomenem
Autor: osamcia
Data: 19-07-2013 17:17:16
i oby sie to nie stalo..jest to mistrz który zasługuje na odejscie bez przegranej na koncie :)
Autor: ykene
Data: 19-07-2013 18:46:00
byl to lucky punch na pacmanie jak ja robie miss click w fight night na konsoli xD
Autor: carlitto30
Data: 19-07-2013 20:16:13
fanBOKSU90 stało się stało i to 2-razy - w walce z mosleyem,ale jak floyd to ustał tego chyba nikt nie wie
Autor: fanBOKSU90
Data: 19-07-2013 21:04:57
carlitto Nie stalo sie. Pacquiao wszedł marquezowi na ten cios a to różnica. Floyd sie zagapil zdarza sie. Zwlaszcza w kat gdzie wyprowadza sie setki ciosów. ps no i liczy sie efekt który z nich lizał mate:D
Autor: carlitto30
Data: 19-07-2013 22:32:03
ano tak,Pacquiao sie nie zagapił ,przyjął z premadytacją ten cios,poprostu chciał sprawdzić czy wstanie po takiej bombie .Dzieki teraz juz wszystko jasne
Autor: MilfHunter
Data: 19-07-2013 23:56:48
do momentu lucky pounch'a Pacman wygrywał, najlepszym się zdarza
Kalendarz imprez