CABALLERO: PRZEGRAŁEM PRZEZ NIEAKTYWNOŚĆ

Dodano: 23 kwietnia 2013 07:19
CABALLERO: PRZEGRAŁEM PRZEZ NIEAKTYWNOŚĆ
Ricardo Mendez Archibold, boxingscene.com
Obraz własny

W sobotnią noc na gali w Panamie były mistrz świata dwóch kategorii wagowych, fantastyczny swego czasu Celestino Caballero (36-5, 21 KO), poniósł nieoczekiwaną porażkę. Jego pogromcą okazał się anonimowy Robinson Castellanos (18-9, 11 KO), który po dwunastu rundach wygrał niejednogłośnie i zdobył pas WBC Silver dywizji piórkowej.

- Muszę przyznać, że na moją postawę wpłynęła nieaktywność. Walka była wyrównana i dziękuję Bogu, że biłem się dobrze. Ten chłopak zasłużył na zwycięstwo. Zadawał więcej ciosów, choć były one niecelne. Sędziowie podjęli słuszną decyzję, nie mam żadnych zastrzeżeń. Muszę odpocząć z rodziną, wciąż nie jestem skończony - zapewnia 36-letni "Pelenchin", który już w 2010 roku najlepszy okres miał za sobą.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MLJ
Data: 23-04-2013 10:26:07
Przegrana takiego gościa jak Caballero, to faktycznie spora sensacja. Uznanie dla pogromcy i przyznanie się do porażki, to budujące zachowanie. Ale Celestino pomału się wypala, chcąc, niechąć. 36 lat w takiej kategorii to sporo. Byłym mistrzem dwóch kategorii, był i nikt u tego nie zabierze. Był też lilka razy wałoawnym przez SD, choć jego też "promowano" z Matthebulą. A Robinson Castellanos, kto wie czy ta wygraną nie zapewnił sobie mistrzowskiej szansy
Kalendarz imprez