Były mistrz świata WBO w wadze junior ciężkiej, Enzo Maccarinelli (36-6, 28 KO), pomimo kilku ciężkich porażek kontynuuje karierę i postara się sięgnąć po tytuł w kategorii półciężkiej.
Wczoraj 32-letni "Macca" udanie powrócił po kontrowersyjnej porażce przed czasem w walce z Ovillem McKenzie (21-11, 10 KO), gdzie fatalną decyzję o przerwaniu walki podjął Ian John-Lewis. Enzo chce zrewanżować się swemu ostatniemu pogromcy, a potem rzuci wyzwanie mistrzowi świata WBO - Nathanowi Cleverly'emu (26-0, 12 KO).
- Gdyby udało mi się dorwać Ovilla i dać popis, Walijczycy na pewno zechcą zobaczyć nasz pojedynek - przekonuje Maccarinelli. - Nathan to mój stary kolega, nie mam z nim żadnego problemu. Na pieńku mam z jego ojcem, który mnie nie lubi. Tak czy inaczej, wszyscy wiedzą, że dam mu twardszą walkę niż dotychczasowi rywale.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: BronuarKomuszenko
Data: 21-04-2013 22:17:49
Waciany Clev przy swojej wydolności i ilości wyprowadzonych ciosów zajechał by juz kompletnie rozbitego Enzo który przewraca się nierzadko od samego podmuchu a co dopiero po ciosie, tak naprawdę chyba brytyjczycy nie są aż tak tępi bu kupić taki mismatch
Autor: bak
Data: 21-04-2013 22:18:46
Fajnie byłoby z nim zobaczyć Fonfarę.
Autor: token
Data: 21-04-2013 22:42:56
Andrzejowi przydałoby sie takie nazwisko nawet jeśli jest szklanką
Autor: bak
Data: 21-04-2013 23:07:47
@token Chociaż osobiście wolę, żeby 18 sierpnia w Chicago w tym niby eliminatorze rywalem był Campillo. Hiszpan jest rozbity przez fizycznie Kowaliewa, a psychicznie przez brak dobrego promotora i te wszystkie wałki w karierze, jednak ma umiejętności i nazwisko i jest byłym mistrzem świata, więc realny do pokonania dla Andrzeja a walka dużo by dała.
Autor: szansepromotions
Data: 22-04-2013 00:20:57
Oj tak , zdecydowanie obóz Fonfary musi postarać się o zakontraktowanie tej walki
Autor: Kukiz14
Data: 22-04-2013 08:10:48
Pewnie zawalczy z Cleverlym, bo to da Nathanowi troche wiecej kasy...
Autor: MLJ
Data: 22-04-2013 09:45:36
Macca wciąz ma nazwisko, ale tak walka jak słusznie zauważyliśce to kompletny Mismatch. Po potęznym nokaucie od Frenkela, a raczej nodaunie, po którym durny sędzia jeszcze go wypuścił, ten człowiek może po prostu zginąć w ringu. Wcześniej cieżki nokaut od Afolabiego, lanie od Haye'a i Lebiody. Owszem Macca ma czym przyłożyc i po Frenkelu kilku no-namamów obił, ostatnio mocno skrzywdzony z tym poddanie, ale chwieje się jak trzcina na wietrze po każdym możliwym ciosie. Myślę że nasz Andrzej, gdyby doszło do walki, mógłby już mu definitywnie zakończyc karierę, cieżkim nokautem.