ORTIZ: JEŚLI NIE FLOYD, MOŻE BYĆ BRADLEY

Dodano: 12 kwietnia 2013 10:12
ORTIZ: JEŚLI NIE FLOYD, MOŻE BYĆ BRADLEY
Leszek Dudek, Informacja własna
Obraz własny

Blisko 10 miesięcy temu Victor Ortiz (29-4-2, 22 KO) poddał się po dziewięciu rundach walki z Josesito Lopezem (30-5, 17 KO) i od tego czasu nie wychodził do ringu. Najperw "Vicious" bardzo długo leczył złamaną szczękę, w międzyczasie zwolnił cały swój team i zaczął rozglądać się za nowym szkoleniowcem, a od kilku tygodni występuje w XVI edycji "Tańca z gwiazdami".

Ostatnio Victor przypomniał sobie, że przede wszystkim jest bokserem i wspaniałomyślnie postanowił dać szansę rewanżu Floydowi Mayweatherowi (43-0, 26 KO), który jednak nie uznał za stosowne odpowiadać na zaczepki 26-letniego rodaka. W tej sytuacji Ortiz wyszukał sobie inną potencjalną ofiarę, a jest nią mistrz świata federacji WBO w wadze półśredniej - Timothy Bradley (30-0, 12 KO).

- Po długich przemyśleniach doszedłem do wniosku, że jeśli Floyd Mayweather nie chce ze mną walczyć, chętnie zmierzę się z moim człowiekiem Timem Bradleyem. Zróbmy to! - napisał Ortiz na Twitterze. Taki pojedynek nie będzie łatwy do zorganizowania, bo Victor wciąż jest związany z Golden Boy Promotions, a "Desert Storm" jest od pewnego czasu gwiazdą Top Rank.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: arp
Data: 12-04-2013 11:15:14
Ewentualnie Pacquiao lub niech będzie nawet i Marquez. Weź chłopie pokonaj kogoś istotnego najpierw i odbuduj się.
Autor: JonesJrNT
Data: 12-04-2013 12:58:28
Z pacquiao byłby fajny pojedynek, ale myśle że ortiz byłby za wolny na filipińczyka.
Autor: kabat0302
Data: 12-04-2013 13:21:37
Ortiz stracił dużo na tej porażce z Lopezem i myślę,że nie wróci już do swej najwyższej formy jaką prezentował dajmy na to z Andre Berto,teraz to tylko takie szukanie dużych walk a z Bradleyem obecnie nie ma szans według mnie,co do Pacquaio bądz Marquez to obydwaj pokonaliby go z łatwością
Autor: bak
Data: 12-04-2013 13:53:33
Bradley by złamał Twoję psychikę ciągłą presją.
Autor: MLJ
Data: 12-04-2013 14:34:05
Ostatnia fajna walka Ortiza to z Berto, ale tak naprawde pierwszy psychicznie złamał go Maidana.
Autor: bak
Data: 12-04-2013 15:01:41
Ortiz zawsze był przereklamowany. Pierwszy udowodnił to Maidana, potem Floyd a na koniec Lopez. Na dzień dzisiejszy przegrywa z Pacquiao, Bradleyem, Marquezem, Guerrero, Provodnikovem. Wyrównane szanse z Alexandrem, Maliggnagim i Berto.
Autor: Lukaszz
Data: 12-04-2013 16:07:39
@MLJ, bak Pisałem już tu ostatnio, że to prawda, że psychika nie jest najmocniejszą stroną Ortiza. Ale weź jeden z drugim spójrz na to, że wychodząc do jednego z największych puncherów jakim jest bez wątpienia Maidana Victor miał ledwo 21, czy 22 lata! A więc był to jeszcze tak naprawdę dzieciak! Pomimo tego potrafił trzy razy posadzić na dupie Argentyńczyka! Znajdź mi kogoś kto w podobnym wieku byłby rzucony na tak głęboką wodę? Z Berto również każdy go skreślał, a widzieliśmy, że pokazał wielkie serce do walki. Ortiz jest strasznie nierówny, świetne walki potrafi przeplatać słabszymi występami... Pisanie, że przegrałby z Bradleyem, Marquezem, Guerrero czy Provodnikovem na jakiej podstawie? Póki zawodnika X z zawodnikiem Y nie skonfrontuje się w ringu to jak można twierdzić, że przegrałby z nimi? Ekspert z Ciebie bak od siedmiu boleści... Dla przykładu porównaj sobie walkę Guerrero i Ortiza z Berto! Różnica jest taka, że Guerrero nie był wprawdzie liczony, ale Ortiz walczył z Andre w jego prime! Guerrero walczył z Berto wracającym po bodajże +/- rocznej przerwie, mega zardzewiałym, który dał sobie narzucić styl mega-faulującego Ducha (jedną ręką trzyma - drugą bije). Z wielką chęcią zobaczyłbym Victora z tym Guerrero w ringu!!! Również pisanie, że Ortiz jest skończony uważam za śmieszne. Chłopak ma dopiero 26 lat. Słusznie zrobił, że zmienił team. Teraz powróci po ponad rocznej przerwie i wiele od jego kariery zależy tak naprawdę od nowego zespołu. Od trenera i przede wszystkim od niego samego! Ja wierzę w to, że jego prime dopiero nadchodzi, ale naturalnie powienien odbudować swoją karierę przynajmniej dwiema walkami z mniej wymagającymi przeciwnikami!
Kalendarz imprez