CALZAGHE: WALCZYŁEM Z LEPSZYM KESSLEREM

Dodano: 8 kwietnia 2013 02:49
CALZAGHE: WALCZYŁEM Z LEPSZYM KESSLEREM
Redakcja, boxingscene.com
Obraz własny

Nie od dziś wiadomo, że Joe Calzaghe (46-0, 32 KO) i Carl Froch (30-2, 22 KO) nie przepadają za sobą. Konflikt rozpoczął się kilka lat temu, kiedy "Duma Walii" postanowiła zakończyć swą wspaniałą karierę bez walki z "Kobrą". Trudno się dziwić - w tamtym czasie o Frochu nie było jeszcze głośno, a eksperci nie mieli wątpliwosci, że Calzaghe jest za mocny dla Carla.

Froch nigdy mu tego nie wybaczył i wielokrotnie wzywał dawnego mistrza do powrotu ze sportowej emerytury. Bez skutku. Calzaghe był pierwszym, który pokonał świetnego Mikkela Kesslera (46-2, 35 KO). Miało to miejsce w listopadzie 2007 roku. Dwa i pół roku później Carl przegrał z Duńczykiem w ramach turnieju Super Six. Ich wielki rewanż odbędzie się 25 maja w Londynie.

- Pamiętam, że walczyliśmy na oczach 50.000 kibiców w Cardiff. Kessler był wtedy niepokonany. To było jedno z trzech moich największych zwycięstw, a Mikkel był jednym z dwóch najmocniejszych rywali. Wtedy był lepszy niż teraz. Miał rekord 39-0 - wspomina 41-letni Walijczyk.

- Pamiętam, że bił mocno i dobrze się ruszał. Trafił mnie kilkoma świetnymi uderzeniami, niektóre były naprawdę piękne, to było w czwartej rundzie. Potem się dostosowałem i nie mógł sobie z tym poradzić. Na początku wywierałem presję i łatwo wpadałem na jego kontry. Od piątej rundy zacząłem chodzić dookoła i walczyć za prawym prostym. Wygrałem praktycznie wszystkie pozostałe starcia. Po walce przyznał, że byłem za szybki i zbyt aktywny - dodaje Calzaghe.

Joe nie ma wątpliwości, że "Viking Warrior" nie jest już tym samym pięściarzem i w rewanżu stawia na Frocha, który jego zdaniem nie stracił z wiekiem swoich atutów.

- Przewagą Frocha jest to, że lepiej się zestarzał. Kessler nie rusza się już tak dobrze, znacznie łatwiej go trafić i zauważyłem, że nie rusza już głową, jak robił to kiedyś. Teraz stoi w miejscu. To pasuje Frochowi, który nie lubi zawodników będących w ruchu, nie radzi sobie z takimi. On lubi takich, którzy stoją przed nim i dają się trafiać. Walka w domu jest jego ogromną przewagą. Rozwija się z wiekiem i w ostatnich występach prezentował się imponująco - ocenia Calzaghe.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MLJ
Data: 08-04-2013 12:41:19
Szacun dla Joe za mega szybkie ręce, umiejętności i bilans, ale w jednym to Cobrze może buty czyscić, w rywalach. Tak naprawde Calzaghe miał 4,5 świetnych rywali i to na sam koniec kariery, a Cobra ma już ich 8 a jeszcze walczy i wygrywa. Wątpie że po pojedynku z Kesslerem, wygranym czy przegranym zakończy karierę. Oprócz ich zestwienia chętnie zobaczyłbym pojedynek Ward - Calazghe, myślę że Walijczyk nie poradziłby sobie z S.O.G
Autor: Ca5ini
Data: 08-04-2013 13:33:03
Szkoda ze swego czasu Calzaghe nie podjal rekawicy i nie zawalczyl z Adamkiem, Tomek by mu pokazal miejsce w szeregu.
Autor: Faraon
Data: 08-04-2013 13:47:05
MLJ Ward - Calazghe stawiam 200% na Calzaghe. Pomyśl sobie pojedynki? Roj JJ vs Kobra Bernard H. vs Kobra Nie wspomne już z dawniejszego okresu Chris Eubank vs Joe Calzage lub Chris Eubank vs Kobra. Kessler przeciesz przegrał z Joe i to wiadomo ale trzeba zwrócić uwage że duńczyk prezentował się o wiele lepiej wtedy. Kobra już raz przegrał z Kesslerem i tu widze wielki minus jego. POZDRAWIAM.
Autor: Faraon
Data: 08-04-2013 13:48:54
Ca5ini Prowokacji cd.
Autor: Faraon
Data: 08-04-2013 14:01:22
MLJ Oczywiście tyczy się to Frocha. Nieulega wątpliwości że cenie Carla.
Autor: MLJ
Data: 08-04-2013 14:35:28
Faraon z Hopkinsem moim zdaniem byl remis a R.J jr. był juz trochę rozbity po nokautach z Tarverem i Johnsonem, Troche faktycznie zawęziłem dokonania "Dumy Walii", bo Eubank, dwa razy Mario Veit czy Byron Mitchell to tez dobrzy bokserzy, a zwłaszcza ten pierwszy. Troche rzaił brak wyjazdów Calzaghe poza europę. Żeby nie dwa ostatnie pojedynki to tak naprawde mało by o nim słyszało. Co do porażki Frocha z Kesslerem to Cobra obecny a tamten to klasa róznicy. Teraz Carl jest w swoim zywiole..Kessler rzeczywiście jakby jeszcze nie wrócił do takiej formy jak choć z ich pierwszego pojednynku, ale tez coraz lepiej się prezentuje.
Autor: basu
Data: 08-04-2013 15:45:48
Calzaghe odszedł niepokonany
Autor: Faraon
Data: 08-04-2013 15:50:50
MLJ Co do porażki Frocha z Kesslerem to Cobra obecny a tamten to klasa róznicy. Teraz Carl jest w swoim zywiole..Kessler rzeczywiście jakby jeszcze nie wrócił do takiej formy jak choć z ich pierwszego pojednynku, ale tez coraz lepiej się prezentuje. Zgadzam się z tym! Jestem ciekaw tego pojedynku Kesslera Kobrą.
Autor: milosz762
Data: 08-04-2013 17:50:42
HM Calzghe w walce z Hopkinsem jak wygrał to minimalnie wkurwaiało mnie rastowskie gadki Hopkinsa o Calzgahe białym chłopcu ale ta walka była bardzo bliska remisu! z Kesslerem z tego z\co pamietam w pocąztkowej fazie walka była wyrównanana a pózniej już Calzaghe wygrał kolejne rundy ale to nie była walka do jednej bramki!!
Autor: Faraon
Data: 08-04-2013 17:56:36
milosz762 I to fajnie że nie była do jednej bramki.
Kalendarz imprez