Malik Scott (35-0-1, 12 KO) nie ukrywa swojej dezaprobaty wobec decyzji sędziów, przyznającej mu zaledwie remis w sobotniej potyczce z Wiaczesławem Głazkowem (14-0-1, 10 KO). Amerykanin czuje się pokrzywdzony i mówi wprost - "Okradziono mnie". Przypomnijmy, iż John Poturaj dał mu wysokie zwycięstwo 98:92, John McKaie widział nieznaczną przewagę Ukraińca 94:96, a wszystkich pogodziła Julie Lederman typując 95:95.- Nie czarujmy się, wiemy dobrze kto był promotorem tej gali, dlatego zostałem okradziony z wygranej. A wygrałem ją naprawdę łatwo. Wykonałem wszystko co sobie zakładałem wcześniej, zaś mój lewy prosty grał niczym muzyka. A przecież ten facet ma 300 amatorskich walk na koncie i wszyscy go unikali - stwierdził amerykański ciężki.- Nawołuję więc do rewanżu, choć jedynymi walkami jakie naprawdę mnie interesują, to spotkanie z Witalijem bądź Władimirem Kliczko. Popatrzcie na moją twarz po tym pojedynku - jestem wciąż ładny, a swoimi ciosami po prostu wytatuowałem twarz temu dzieciakowi. Głazkow okazał się zbyt wolny i przegrał. On nawet nie jest lepszy od moich sparingpartnerów - dodał 32-letni Scott.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: BYKZBRONXU2011
Data: 25-02-2013 05:21:26
Malik walcz z Pulevem albo z Povietkinem..Huka by rozjebał
Autor: xionc
Data: 25-02-2013 06:33:27
Jak dla mnie to byla walka remisowa, chociaz nie punktowalem, ale ogolne wrazenie po obejrzeniu - walka raczej nie bylo.
Autor: Holy230
Data: 25-02-2013 07:34:35
xionc ta jasne, nie ogladales to nie komentuj, bo robisz z siebie debila, pisząc to
Autor: wwojtek80
Data: 25-02-2013 09:40:06
Przecież OGLĄDAŁ, tylko NIE PUNKTOWAŁ. Byłoby na miejscu, gdybyś Go chociaż przeprosił.
Autor: costly
Data: 25-02-2013 09:50:16
Nie jestem żadnym specjalistą, za punktowanie się nie biorę ale ogólne wrażenie pojedynku przemawia za Scottem bez dwóch zdań. Lewe proste wchodziły jak w masło, było ich naprawdę dużo. Z resztą były gdzieś statystyki ciosów. Głazkow jakiś taki nieprzekonujący, moim zdaniem nie zasłużył nawet na ten remis. Zdarzało się, że Malik wciągał Głazkowa pod liny by tam coś z kontry spróbować i to mogło się podobać sędziom bo wtedy niby Głazkow był w natarciu a prawda taka, że większość ciosów poszła na rękawice. To jest moja opinia. Jest tu cała masa prawdziwych znawców a także znawców w cudzysłowiu, niech się wypowiedzą :)
Autor: andrewsky
Data: 25-02-2013 11:06:21
Ja tez nie punktowalem tej walki,ale w ogolnym odczuciu to Scott byl lepszy.Ale nie mial jakiejs miazdzacej przewagi.Remis to zwyciestwo Glazkowa,na ktore raczej nie zasluzyl Wnioski jakie mozna wyciagnac po walce dwoch tzw.prospektow to ze obaj sa zbyt mali i slabi fizycznie,zeby odegrac jakas znaczaca role Scott moze troche namieszac,ale z Wladimirem ma zerowe szanse
Autor: malyboy
Data: 25-02-2013 11:45:04
Scott nie powinien być zaskoczony ,próżno szukać sprawiedliwego sędziowania w main events .
Autor: WARIATKRK
Data: 25-02-2013 12:05:50
Szczęście w niesczeźnięciu ze dali remis a nie poszli na całość z wałem i dali Glazkowowi wygraną.
Autor: kochamboks296
Data: 25-02-2013 13:40:01
96-94 Scott Tragedii w remisie nie ma. Malik pokazał niezłe umiejętności, jest gotowy, w dobrym wieku na większe wyzwania. Kawał technicznego, śliskiego boksera. Głazkow, odważnie prowadzony, potrzebuje jeszcze z 4 walk, jeszcze lepszej kondycji aby przy swoich warunkach mół być jeszcze bardziej ruchliwy i tworzyć presję z tak niewygodnymi, większymi rywalami. Ale takich bokserów jak Scott w dzisiejszej ciężkiej jest naprawdę niewielu. To on powinien być nadzieją Amerykanów. Choć nie jest puncherem, prezentuje świetny boks. Rewanż chętnie bym zobaczył, takie pojedynki dają wiele jednemu jak i drugiemu- Szczególnie Głazkowowi, młodszemu, wciąż zbierającemu lekcje na zawodostwie.
Autor: andrewsky
Data: 25-02-2013 14:21:44
kochamboks296 Zeby wywierac presje na wiekszych i silniejszych rywali,to Glazkow musialby posiadac potezny cios,sile fizyczna i twardy leb.On tych atutow nie ma.Poza odpornoscia,ktora dla mnie nadal jest nieznana Jak dojdzie do jego walki z takim np.Arreola,Chisora albo Furym to bedzie walczyl z kontry
Autor: kochamboks296
Data: 25-02-2013 14:47:31
andrewsky Styl i warunki robią walkę. Pisałem pod kątem Scotta " z tak niewygodnymi, większymi rywalami. Ale takich bokserów jak Scott w dzisiejszej ciężkiej jest naprawdę niewielu" Który nie jest wyjątkowo silny fizycznie, ma wzrost, długie łapy, jego trzeba umieć nacisnąć,być ruchliwym lub szukać innych atutów, by nie walczyć na jego zasadach. Arreoli czy Chisory on w ringu nie musiałby szukać więc i plan walki byłby inny, lecz lepsza kondycja i tam byłaby potrzebna bez wątpienia. Z Furym natomiast to Głazkow musiałby szukać półdystansu, bo na dystans długie ramiona i proste Angola nie dały by mu szans i znów trzeba umieć robić umiejętną presję. Do jego szczęki nie mam zarzutów , bo nie ma podstaw. On walczył z Bachtowem, który był wtedy w największym gazie w swojej karierze i nie miał z nim problemów a Denis mocno bije. Glazkov nie raz przyjął czysty cios.Na amatorce Price'a pokonywał przed czasem. Zawsze był twardy, na zawodowstwie musi jeszcze trochę elementów poprawić, głównie kondycję, by nawiązywac walkę z tymi co mają przewagę warunków i nie być bezczelnie punktowanym np. w 12 rd starciach. Z rywalami o podobnym wzroście, zasięgu, lubiącymi półdystans radzi sobie bardzo dobrze. Wg. mnie Głazkow ma dobry potencjał, arsenał i cios, zobaczymy za dwa lata, uważam, że będzie czołowym ciężkim. To takie moje luźne przemyślenia, życie je zweryfikuje
Autor: Matys90
Data: 25-02-2013 20:56:25
Specjalnie pod Głazkowa ustawiono bardzo mały ring, ale i to nie okazało się wystarczające :) To nie Głazkow jest jednak taki słaby, tylko Scott niedoceniany. Pisałem przed walką, że to strasznie trudny przeciwnik, że ma dużą przewagę warunków - więc nie ma co patrzeć na boxrec, który przekłamuje rzeczywistość, że ciężko będzie zneutralizować jego lewy prosty, że nie można powiedzieć iż Głazkow ma lepszą technikę, bo Malik to czysty bokser-technik. Niby sami journeymani na rozkładzie, ale sparował z najlepszymi.