DZIESIĄTA PORAŻKA NATE'A CAMPBELLA

Dodano: 9 lutego 2013 10:42
DZIESIĄTA PORAŻKA NATE'A CAMPBELLA
Redakcja, Informacja własna
Obraz własny

Kevin Bizier (20-0, 14 KO) zachował status niepokonanego, wygrywając podczas gali w Montrealu z byłym mistrzem świata wagi lekkiej, Nate’em Campbellem (36-10-1, 26 KO). Kanadyjczyk dominował nad rutynowanym rywalem, który w przerwie między ósmą a dziewiątą rundą zrezygnował z kontynuowania pojedynku, tłumacząc się kontuzją pleców. Choć “Galaxxy Warrior” doznał już dziesiątej porażki w karierze, nie zamierza jeszcze żegnać się z boksem. - Wracam teraz do junior półśredniej, gdzie w dniu walki nikt nie będzie ważyć 160 funtów. Jestem wojownikiem, a wojownicy walczą, czasami przegrywają – powiedział Amerykanin.W czerwcu ubiegłego roku Campbell zawitał do Łodzi, gdzie wypunktował na dystansie ośmiu rund Krzysztofa Szota. Kilka lat wcześniej Amerykanin zwyciężył też Macieja Zegana.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: gibon
Data: 09-02-2013 14:53:50
Widze ze Campbell ma wiele wspolnego z Marcinem Najmanem
Autor: Matys90
Data: 09-02-2013 15:00:54
Chyba ci się kolego strony internetowe pomyliły.
Autor: YuuriBoxing
Data: 09-02-2013 15:42:59
gibon widzę żę jesteś mega głupi,jak można porównywać byłego mistrz świata do osoby która chciała by być bokserem
Autor: canuck
Data: 09-02-2013 16:55:41
Bizier wysrasta powoli na nowa gwiazde kanadyjskiego boksu. Walczy bardzo widowiskowo podobnie jak Cynamon. Cigle parcie do przodu, twardosc oraz technika, dobra obrona oraz potezne i precyzyjne ciosy z obu rak. Cambell dostal bardzo ciezkie bicie, takze naroznik go poddal, bo zanosilo sie na ciezki nokuat. Ogolne podsumowanie: Bizier, wkrotce pretentender do tytulow. Campball byl kiedys swietny, ale teraz jest raczej skonczony jako bokser.
Autor: Matys90
Data: 09-02-2013 17:06:25
Bizier wyglądał w tej walce w porównaniu do Campbella na gościa z dwóch kategorii wyżej, a na dodatek Nate wziął walkę z tygodniowym wyprzedzeniem i raczej wierzę mu, że w drugiej rundzie odnowiła mu się kontuzja pleców, z którą borykał się wcześniej w karierze. Nie zmienia to faktu, że Kanadyjczyk ma potencjał, bardzo dobrze operuje lewą ręką, szkoda jednak, że nie zdążyliśmy zobaczyć co z kondycją na dłuższym dystansie. Wcześniejsza walka dwóch Kanadyjczyków też całkiem ciekawa, z lekkim wałkiem niestety, ale tamtych dwóch raczej kariery nie zrobi.
Kalendarz imprez