SOTO KARASS ZASKOCZYŁ AYDINA

Dodano: 27 stycznia 2013 05:56
SOTO KARASS ZASKOCZYŁ AYDINA
Leszek Dudek, Informacja własna
Obraz własny

Jesus Soto Karass (27-8-3, 17 KO) zawsze toczy ekscytujące walki. Dziś meksykański wojownik sprawił sporą niespodziankę, wygrywając z faworyzowanym Selcukiem Aydinem (23-2, 17 KO) po ciekawej dziesięciorundowej batalii. Po ostatnim gongu dwaj sędziowie opowiedzieli się za 30-letnim "Renuente", trzeci zaś wypunktował remis (97-93, 97-93, 95-95).

Aydin wyszedł do pierwszej rundy z zamiarem urwania głowy rywalowi. Turecki puncher przejął kilka elementów charakterystycznych dla podopiecznych Adama Bootha, ale notorycznie zapominał o lewym prostym, przez co od drugiej odsłony zaczęła się zarysowywać przewaga Soto Karassa, który szedł do przodu i odważnie wdawał się w wymiany ze strzelającym pojednyczymi bombami Aydinem.Meksykanin zadawał dużo więcej ciosów i cały czas był w natarciu. Kombinacje jego uderzeń lądowały na głowie i tułowiu przeciwnika, a wyraźnie przegrywający walkę Selcuk nie potrafił niczego zmienić w swym boksie. Dopiero w ósmej rundzie Aydin podkręcił tempo. W dziewiątej przypomniał sobie, że podstawową bronią w arsenale boksera jest jego jab. W ostatnich minutach podopieczny Bootha zdołał zmniejszyć stratę z kart punktowych, ale nie zdołał już odwrócić losów walki.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Krzych
Data: 27-01-2013 06:10:19
Świetna walka i co najważniejsze bardzo dobry werdykt. 97-93. Też tak miałem. 95-95 w żadnym wypadku. Karras może mistrzem nie będzie, choć w sumie Maliggangiego by miał dużą szanse przełamać. Zostanie w tej 15stce wagi półśredniej i z niej nie wypadnie. Bardzo solidny zawodnik, który niejednego prospekta nauczyłby pokory i niejednemu dałby srogą lekcje
Autor: canuck
Data: 27-01-2013 06:34:34
Bardzo dobra, intensywna oraz twarda walka. Aydin nie zadawal wystarczajacej ilosci ciosow. Wygladalo to tak, jakby Turek myslal, ze wygra przez nokaut predzej czy pozniej. Ale Meksykanin ma swietna szczeke, dobra kondycje oraz ogromne doswiadczenie. A w dodatku wyprowadzal mnostwo ciosow. Nawet jezeli wiekszosc z nich nie dochodzila do celu, toi tak musial wygrac statystycznie! Bo w sumie sporo dochodzilo. Troche jestem zawiedziony postawa Aydin, bo albo nie docenil przeciwnika, albo nie mial nic wiecej do zaoferowania. Niemniej jednak, werdykt uczciwy, chociaz powinien byc jednoglosny.
Autor: eskadra
Data: 27-01-2013 10:06:15
To mozna zaryzykować stwierdzenie , ze w przypadku Aydina bańka pękła bo jesli przegrana z Guerrero to zaden wstyd to jesli mysli o czyms więcej to powinien wygrac w cuglach z Karassem
Autor: LegiaPany
Data: 27-01-2013 16:07:15
wlasnie obejrzalem bo wczoraj zasnalem, dobra walka, uczciwy wynik
Kalendarz imprez