RAMOS PRZEGRAŁ Z RIOSEM PO SŁABEJ WALCE
Dodano: 12 stycznia 2013 12:32
Autor: Redakcja, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
W lipcu 2011 roku Rico Ramos (21-2, 11 KO) wysoko przegrywał na punkty walkę z Akifumim Shimodą, ale piękny lewy sierpowy przyniósł mu nokaut w siódmej rundzie i mistrzostwo świata WBA wagi super koguciej. Dziś możemy to uderzenie zakwalifikować jako ''lucky shot''. Od czasu zwycięstwa nad Japończykiem ''Suavecito'' walczy fatalnie. Amerykanin stracił tytuł w styczniu zeszłego roku, kiedy zdeklasował go Guillermo Rigondeaux. Potem Ramos nie bez kłopotów pokonał Efraina Esquiviasa, a wczoraj przegrał z Ronnym Riosem (20-0, 9 KO) na ringu w kalifornijskim Indio. Rozgrywany w kategorii piórkowej pojedynek stał na niskim poziomie, szczególnie rozczarowała mało aktywna postawa byłego mistrza świata. Rico wziął się do pracy dopiero w drugiej połowie walki, jednak nie zdołał odrobić przewagi, którą Rios zapewnił sobie pressingiem i ciosami na korpus. Zwycięzca również nie zachwycił i nie wydaje się, by mógł zagrozić czołowym zawodnikom swojej dywizji. Kontrowersje wzbudziła punktacja. Wszyscy trzej sędziowie opowiedzieli się za Riosem (96-94, 97-93 i 100-90), ale walka była wyrównana i przyznanie wszystkich rund pięściarzowi z Santa Ana to nieporozumienie.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: MLJ
Data: 12-01-2013 16:04:50
Ramos to "największe" nazwisko w rekordzie Rigondeaux. Teraz to widać jaki to był w rzeczywistości przeciwnik.. Kubańczyk chce wyjść z takimi zawodnikami w rekordzie do Donera? Niech lepiej nie wychodzi,chyba że po wypłatę..
Kalendarz imprez
