TRINIDAD GOTOWY NA REWANŻ Z OSCAREM

Dodano: 19 grudnia 2012 04:41
TRINIDAD GOTOWY NA REWANŻ Z OSCAREM
Jhonny Gonzalez, Boxingscene
Obraz własny

Felix Trinidad (42-3, 35 KO) i Oscar De La Hoya (39-6, 30 KO) to dwie wielkie legendy boksu zawodowego. Obaj zakończyli już w 2008 roku swoje kariery bolesnymi porażkami - odpowiednio w styczniu i czerwcu.Być może najwspanialsi mistrzowie kategorii półśredniej spotkali się w ringu we wrześniu 1999 roku. Stosunkiem głosów dwa do remisu zwyciężył wówczas Portorykańczyk, choć zdaniem większości obserwatorów to Amerykanin bardziej zasłużył na wygraną. O rewanżu mówiło się przez kilka następnych lat, aż temat przestał być tak interesujący jak wcześniej. Teraz wszystko wraca.Od dłuższego czas spekuluje się, że Oscar być może zdecyduje się odwiesić swoją karierę i powróci między liny. Na wszystko zareagował natychmiast popularny "Tito", który jest gotów, a nawet chętny by dać Oscarowi szansę zrewanżowania się za pierwszą porażkę w karierze.- Zawsze byłem chętny na drugie spotkanie pomiędzy nami. Jeśli więc Oscar zwróci się do mnie i powie "Tito, chcę z tobą walczyć", wtedy być może powrócę. Bernard Hopkins czekał na rewanż z Royem Jonesem aż osiemnaście lat. My biliśmy się trzynaście lat temu - zauważył słusznie Trinidad, w przeszłości champion wagi półśredniej (16 skutecznych obron tytułu!), junior średniej oraz średniej.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: cop
Data: 19-12-2012 05:54:43
Pierwsza walka byla znakomita uczta dla kazdego fana boksu. Drugiej nie chce, gdyz niestrawnosci nie lubie... Panie i Panowie, czy potrzebujemy parodii w tym biznesie???
Autor: czejen47
Data: 19-12-2012 07:21:32
Cop ma racje. Sadze jednaak, ze nie dojdzie do tej walki, Oscar wielokrotnie powtarzal ze nie ma zamiaru wracac na ring poniewaz jego cialo nie pozwala mu juz na rywalizowanie na najwyzszym poziomie.
Autor: jkd
Data: 19-12-2012 08:33:46
Czyzby Tito mial ochote na kolejna lekcje boksu od Oscara? :D
Autor: khorne
Data: 19-12-2012 09:53:18
Komus chyba konczy sie kasa ;)
Autor: reserved
Data: 19-12-2012 10:18:18
6 grudnia 2008 roku De la Hoya walczył z Paquiao Więc jak mógł skończyć karierę w czerwcu? Oficjalnie ogłosił koniec chyba w kwietniu 09
Autor: BronuarKomuszenko
Data: 19-12-2012 12:12:39
Pierwsza walka zakończyła się niezłym wałem według mnie tito wygrał w tej walce 3 góra 4 rundy, a i tak po latach już nie mówimy o wałku ale o świetnej wyrównanej walce czy takie coś
Autor: Lukasz1991
Data: 19-12-2012 12:22:08
Z drugiej strony lepsze to niż powroty w stylu Hatton gdzie zawodnik po kilkuletniej przerwie powraca by walczyć z bokserem z czołówki. Jak dziadek wraca walczyć z dziadkiem to ma to trochę większy sens sportowy.
Autor: khorne
Data: 19-12-2012 12:29:21
czyli walka goloty z saleta rowniez ma sens sportowy? ;]
Autor: arp
Data: 19-12-2012 12:35:24
NOBODY CARES!
Autor: trucker
Data: 19-12-2012 13:00:57
forma tych dwóch dziadków pewnie będzie wyruwnana ale niewidze wiekszego sensu by organizować taką walke. kto to kupi? oscar nie chce wracać a jeśli by zdecydował sie wrócić to tylko po wypłate i pewnie wcale niedużą.więcej zarobi robiąc to co teraz niż w ringu.może tito roztwonił majątek i dlatego chce tej walki.
Autor: MarekTri
Data: 19-12-2012 13:02:19
Lukasz1991: Co ty w ogóle piszesz... Miejsce dziadków jest w rekreacji a nie w sporcie. Jeśli "dziadek" chce pozostać aktywny to uprawia jakiś sport w wymiarze amatorskim (choćby D.Michalczewski biega maratony)i ma to wtedy sens. Nie porównuj R.Hattona do tego bo Ricky zrobił super robotę w pół roku i wrócił do zycia. Gdybyś walkę oglądał to byś wiedział, że do momentu przerwania walki wygrywał ją na punkty. Zastanów się teraz czy Tito jest w stanie z kimś z "czołówki" wygrać pojedynek nawet na punkty...
Autor: trucker
Data: 19-12-2012 13:13:30
khorne pewnie że nie,jaki sens sportowy by miała mieć walka gołoty z saletą jeśli wiadome że to ich najprawdopodobniej pożegnalne walki.ale marketingowo do już inna sprawa.
Autor: milan1899
Data: 19-12-2012 17:44:18
na tej walce nauczyłem się co to jest pierwszoligowy wał, mina Kinga mnie wtedy dobiła , najgorsze ze był to wał na jednym z dwóch moich największych boksrskiech idoli... starcie nr 2 niepotrzebne bo pierwsze jasno okresliło kto w ringu rządzi
Kalendarz imprez