- To dobrze, że mój syn wraca na ring, choć wolałbym go oglądać w nim znacznie częściej - nie ukrywa ojciec Floyda Mayweathera Jr (43-0, 26 KO) na wieść o jego dwóch planowanych pojedynkach w 2013 roku.Floyd Senior przeanalizował dwóch potencjalnych rywali dla swojego syna, najczęściej wymienianych w prasie - Roberta Guerrero (31-1-1, 18 KO) z wagi półśredniej oraz Saula Alvareza (41-0-1, 30 KO) z junior średniej.- Co do walki i zwycięstwa Guerrero, to moim zdaniem Andre Berto po prostu niepotrzebnie starał się boksować jak mój syn, a on przecież nie jest Floydem. Gdyby robił swoje, wyszedłby na tym znacznie lepiej. Z kolei Alvarez to młody, twardy i naprawdę dobry zawodnik. Nie można się do niczego przyczepić, a do tego jest duży jak na swoją kategorię. Po stronie Floyda będzie natomiast stało doświadczenie i to byłoby jego przewagą - uważa Mayweather Sr.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Lukaszz
Data: 08-12-2012 01:17:37
Walka z Guerrero nie ma najmniejszego sensu. Zdecydowanie bardziej wolalbym widzieć Mayweathera z Bradleyem. Zresztą entuzjastą takiego pomyslu jest również Roger Mayweather. Co do ewentualnej potyczki z Canelo również jestem jak najbardziej za!
Autor: tysiok
Data: 08-12-2012 07:47:14
Zarówno Floyda jak i ostatnio Alvareza uwielbiam i dlatego nie chciałbym aby doszło do walki między nimi . W niedalekiej przyszłości ich potencjalna walka może być tak samo oczekiwana jak walka Floyda z Pacmanem.
Autor: Champion20
Data: 08-12-2012 08:38:13
Floyd już młodzieniaszkiem nie jest ma przed soba jeszcze kilka walk i koniec kariery
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 08-12-2012 09:21:13
Floyd w ostatnich walkach udowodnił niedowiarkom i tym mówiącym, że jest nudziarzem, że jak chce, to potrafi walczyć i zdominować przeciwnika jego własną bronią - atakiem. Z Canelo powinien zawalczyć tak jak z Marquezem... co jestem pewien, że jest w stanie bez problemu zrobić i sprawić, że rudy będzie czuł się bezradny i sfrustrowany. Nokautu raczej nie będzie, ale punktowe zwycięstwo, być może nawet i dominacja.. Bradleya znokautuje, innego rozwiązania nie widzę...
Autor: kraszuuu
Data: 08-12-2012 10:48:49
@ SkazanyNaInstynkt Tutaj bym się z Tobą nie zgodził. Canelo jest mocny, bardzo mocny. Wydaje mi się, że on już jest w stanie pobić najlepszych. Wątpię, aby tchórz Floyd do niego wyszedł. Money jest cwańszy niż ustawa przewiduje. Bardzo umiejętnie dobiera sobie przeciwników. Gdyby był kozakiem to wyszedłby do Pacmana. Przecież ta walka pobiłaby wszelkie rekordy zarówno oglądalności, jak i kasowości. A przecież Floyd pieniążki lubi prawda? On się boi potencjalnej porażki i kompromitacji na oczach świata! On zapewne bezpiecznie zakończy karierę i będzie w swoim stylu krzyczał, że na przestrzeni lat nikt go nie pobił. Jeżeli nie wyjdzie do filipińczyka, albo chociażby do cynamona, to dla mnie pozostanie genialnym tchórzem. Dziękuje
Autor: MLJ
Data: 08-12-2012 10:52:09
Guerrero to cwaniak w ringu i przede wszystkim myślący i świetnie obierający taktykę zawodnik.Może postawić Floydowi warunki podobne jak Cotto,albo nawet lepiej.Floyd bije nieco słabiej od Berto,więc nokautu raczej nie będzie na Robercie.Floyda wreszcie wiek i słabszy dzień dopadnie i nie wiem czy z Duchem,ale z Canelo może tak własnie być.Rudy to maszyna,jeżeli odprawi przed czasem kogoś znacznego w maju (np Cotto) to Floyd może mieć przy ewentualnej potyczce we wrzesniu cieżką przeprawę..
Autor: Fudo
Data: 08-12-2012 12:20:02
Canelo to ja bym chętnie zobaczył z Pacmanem jeśli ten znokautuje Marqueza.
Autor: Laik
Data: 08-12-2012 16:35:32
kraszuuu, Floyd nie boi się Pacmana,jak i Pacman Floyda,setki razy było to tłumaczone,a nadal pojawiają się tacy jak TY. Floydowi walka z Pacmanem się NIE OPŁACA!!!On nie przeżyje tego,że ma oddać przeciwnikowi 50% zysków! Paradoksalnie,im więcej walka może wygenerować,tym więcej Floyd traci przy takim podziale :)