Autor: JoeBlack
Data: 06-12-2012 16:51:46
Niesamowity jest ten człowiek. Ale odnalazł się w "drugim życiu". Przecież jest wręcz postacią filmową. Mike Tyson był już inspiracją wielu jako Bestia, Żelazny Mike, Najmłodszy mistrz wagi ciężkiej, król nokautów, czarny charakter. Teraz dopisuje nową kartę swojej historii, ta jego przemiana jest świetna, jednak człowiek może się zmienić i odnaleźć poza boksem nawet jeśli miał takie problemy jak Mike. Narkotyki, balangi, bankructwo, więzienie. Jestem pewien, że jego historia pomoże niejednemu, bo Mike'a ludzie szanują i to również ci, którzy nie są Aniołkami, jego walki, docierają nawet do tych młodszych, którzy nie pamiętają go z występów na żywo. Skoro Bestia, może grać w filmach, mieć własne przedstawienie, reklamować napoje, być osobą w pełni odnajdującą się w społeczeństwie poza boksem, to również inni zawodnicy mogliby brać z niego przykład. Ci, którzy nie potrafią powiedzieć sobie dość i trwają na ringu, jakby chcieli tam zakończyć swój żywot. Tyson pokazuje, że jest sens, że życie można zacząć na nowo, że boks bywa też pułapką, często zresztą wypowiada się krytycznie o zepsutym bokserskim środowisku i syfie jaki tam panuje. Dla mnie Mike to wielki człowiek, postać zasługująca na uznanie, nie tylko za dokonania ale i przemianę. Niektórzy piszą, że to nie on, że go zmieniono lekami itd. Ale przecież ten facet miał poważne problemy, był po prostu chory. Niektórzy muszą się leczyć, jeśli chcą żyć inaczej Tyson byłby teraz prawdopodobnie martwy a tak robi wiele dobrego. W końcu wydaje się być szczęśliwy i to bardziej niż wtedy, gdy kupował po kilka Ferrari, Rolexów i rozdawał. Tyson wydoroślał, odnalazł siebie, przeszedł przez pewnie nie jedną terapię ale bez silnej woli, żadna terapia nie przynosi skutku, czy od dragów, alkoholu, czy problemów psychicznych. Jemu pomógł charakter, teraz widać, że jest prawdziwym mistrzem też poza ringiem, bo powstał z samego dna.
Autor: WARIATKRK
Data: 06-12-2012 18:30:39
JoeBlack świetnie to napisałeś ja uwielbiam Tysona to mój idol wręcz kocham go dodaje gęsiej skorki jak oglądam po raz setny jego spektakularne nokauty na same nazwisko Tyson jak je słyszę uśmiecham się i czuje że większego dla mnie kozaka w HW nie było! Polecam: http://www.youtube.com/watch?v=0SYHeKeOTJU Zajebisty klimat tego tribute :)
Autor: Dymas
Data: 06-12-2012 23:51:51
Co to jest twórca kina "afroamerykańskiego"? Jestem ciekaw, bo nie znam takiego gatunku. "25 godzina" z Edwardem Nortonem i Hoffmanem "Plan doskonały" z Denzelem Washingtonem też się zaliczają :P. Bez złośliwości ale ciekaw jestem skąd wzięliście to określenie? Czy funkcjonuje gdzieś?
Autor: gemba
Data: 07-12-2012 11:04:55
ja tez uwielbiam tysona,ba nawet go kocham mama wszystkie jego walki.ale wydaje mi sie i raczej slusznie ze ali byl lepszy od mike.i mial wieksze nazwiska na rozkladzie.ale obok alego bezprzecznie mike jest tuz za nim.szkoda tylko ze nie wygral z holyfieldem i lewisem,ze nie bylo walki z moorerem i bowe z pewnoscia jakby ich pokonal to mozliwe by bylo ze mike zaslugiwalby na pozycje nr1 w historii wagi ciezkiej