OŚWIADCZENIE OBOZU ANDRZEJA FONFARY

Dodano: 18 listopada 2012 07:17
OŚWIADCZENIE OBOZU ANDRZEJA FONFARY
Informacja prasowa, Foto Mike Gladysz
Obraz własny

Poniżej prezentujemy Wam oficjalne oświadczenie obozu Andrzeja Fonfary (23-2, 13 KO), dotyczące okoliczności zakończenia piątkowej potyczki o tytuł federacji IBO.

"W związku z licznymi pytaniami dotyczącymi ostatniej walki Andrzeja Fonfary, a szczególności sposobu zakończenia tej walki, informujemy, że obecnie przygotowujemy specjalne oświadczenie od organizatora pojedynku - Round 3 Productions, wraz z materiałem audio i video z walki oraz narożnika Tommy'ego, który wyjaśni rodzące się wątpliwości. Przygotowywane jest także oświadczenie od federacji IBO, a także sędziego Pete'a Podgorskiego dotyczące całego zajścia.Chcemy poinformować, że Andrzej walczył dzielnie od samego początku, niestety w drugiej rundzie nabawił się kontuzji prawej ręki, co uniemożliwiło mu walkę na poziomie jego prawdziwych możliwości, jakie zresztą pokazał w pierwszej rundzie. Mimo kontuzji chciał kontynuować pojedynek. Walka została przerwana na prośbę Tommy'ego Karpency'ego, który prawdopodobnie miał wstrząs mózgu. Została ona przerwana, bo Tommy nie był wstanie jej kontynuować. Powiedział do sędziego, że mu się kręci w głowie i nic nie widzi. Cała historia "z kontuzją" narodziła się w głowie jego manadżera około 5 minut po zatrzymaniu walki, próbując tym samym wygrać walkę w nieuczciwy sposób.Pokażemy także wysokiej jakości video, w którym będzie wyraźnie pokazane, że Andrzej nie faulował rywala w żaden sposób. Dodatkowo sam Tommy powiedział do swojego narożnika przed finałowym starciem, iż nie jest wstanie kontynuować i spróbuje dać z siebie wszystko ostatni raz. Andrzej był w stanie walczyć o ten pas nawet gdyby uszkodził drugą rękę i nie chciał jej przerywać. Był gotowy na 12 rund i gdyby nie osoby będące na ringu w czasie walki, to by zmusił Tommy'ego do podjęcia dalszej rywalizacji. To jest duch prawdziwego wojownika. Andrzej nie stosował sztuczek, ponieważ chciał uczciwego pojedynku. "Team" Karpency'ego w akcie desperacji postanowił "wygrać" walkę w inny sposób.Obecnie czekamy na opinie lekarzy dotyczącą ręki Andrzeja, która zostanie także dołączona do tego oświadczenia. Planujemy by Andrzej powrócił w wielkim stylu w pierwszym kwartale przyszłego roku, w pojedynku z jednym z najlepszych bokserów tej kategorii. Wierzymy, że Andrzej mający do dyspozycji dwie sprawne ręce, jest wstanie pokonać każdego zawodnika w swojej wadze.

Marek Fonfara - manadżer i brat Andrzeja w imieniu całego Teamu Fonfara."

Więcej informacji: Andrzej Fonfara
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Paulpolska
Data: 18-11-2012 09:06:22
No pas może nie najlepszy ale akurat w tej kategorii miał od dekady super poprzedników. Obecnie WBA daję dupy i ich pas jest nic nie warty. WBO ma połowę niemieckich a drugą połowę portorykańskich mistrzów którzy wybierają sobie rywali nawet do obron obowiązkowych. WBC zaczyna jakieś parodię odstawiać z unifikacjami. Jedyna porządną federacja to IBF i rankingi też ma w miarę sprawiedliwe. IBO na pewno w tej wadzę dużo znaczy zobaczymy jak będzie w przyszłości w innnych wagach
Autor: lubieznyzenon
Data: 18-11-2012 14:33:21
Ciekaw jestem tej całej sytuacji, Fonfara był okrutnie obijany w tej siódmej rundzie, a rzut na matę wyglądał na typowo zapaśniczy.
Autor: Coperek
Data: 18-11-2012 14:44:28
To nie ma znaczenia, w boksie wygrywa sie na punkty, przez KO, przez kontuzję przeciwnika. Przeciwnik może paść na deski, może nie chcieć kontunować walki bo nie wyrabia kondycyjnie czy jest już wystarczająco obity itd. Bo tutaj wszystko sie liczy, wygrywa najlepszy.
Kalendarz imprez