W walce wieczoru podczas gali w warszawskim Hotelu Hilton Krzysztof Głowacki (18-0, 12 KO) pokonał Matty'ego Askina (14-2, 9 KO) przez nokaut w jedenastej odsłonie i obronił przy tym pas WBO Inter-Continental w wadze junior ciężkiej.
Młody Brytyjczyk dał z siebie wszystko i przez dłuższy czas radził sobie z "Głową" bardzo dobrze, ale ciosy Polaka na tułów musiały w końcu się skumulować i zmęczony Askin nieco zwolnił, a gdy tylko stanął na nogach, Głowacki zaczął trafiać go również na szczękę.
Askin po raz pierwszy był w kłopotach w ósmej rundzie, ale w kolejnym starciu sam odpowiedział mocnymi uderzeniami i to Polak znalazł się w tarapatach. Głowacki wyczekał idealny moment i w jedenastej odsłonie skontrował Brytyjczyka lewym sierpowym na dół, a Askin dał się wyliczyć.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Polak93
Data: 17-11-2012 23:46:32
Nokaut bardzo widowiskowy,aczkolwiek walka nie była łatwa dla Głowackiego i bardzo dobrze.To zaprocentuje doświadczeniem.
Autor: Krzyzak
Data: 18-11-2012 00:01:39
Słaba ręka prowadząca , wydolnosc tez słabo . Trening i jeszcze raz trening
Autor: bak
Data: 18-11-2012 00:09:15
Brawo Główka! Czekamy na coraz to lepszych rywali ;)
Autor: Hubosz
Data: 18-11-2012 00:48:52
Głowacki miał szczeście, bo przegrywał obiektywnie tę walkę na punkty (u "dobrych" sędziów, pewnie prowadził). Nokaut potwierdza, że Głowacki uderzenie ma, ty bardziej że nokautujący cios był zadany tak "od niechcenia" i w końcowych rudnach. Brakuje mu natomias ringowej mądrości i dobrego jab'u.
Autor: YuuriBoxing
Data: 18-11-2012 09:51:42
Brawo Krzysiek,ale trzeba poprawić wydolność ale widać że dynamit w łapie ma
Autor: zombi
Data: 18-11-2012 12:18:31
zakończenie fajne, ale ogólnie słabo. Przecież ten Angol cały czas tak się pchał na ten lewy z dołu. Ogólnie przeciwnik słaby. Wpadał cały czas po każdym ataku, ciosy zadawane bez skrętów, nie stanowiły zagrożenia. Z jednej i z drugiej strony wszystko w linii. Głowacki jakoś mnie nie przekonuje.