KHAN: NIE OBWINIAM ROACHA

Dodano: 2 listopada 2012 10:22
KHAN: NIE OBWINIAM ROACHA
Redakcja, boxingscene.com
Obraz własny

Kiedy Amir Khan (26-3, 18 KO) stwierdził, że choroba Parkinsona Freddie’ego Roacha miała wpływ na zakończenie jego współpracy z amerykańskim szkoleniowcem, niektórzy kibice zarzucili Brytyjczykowi, że próbuje tym po części wytłumaczyć swoje ostatni porażki z Lamontem Petersonem i Dannym Garcią. Wicemistrz olimpijski z Aten szybko odpowiedział na te zarzuty.

- Nie powiedziałem, że Freddie Roach to zły trener. To jeden z najlepszych szkoleniowców na świecie, dzięki niemu osiągnąłem nowy poziom, zdobyłem dwa tytuły. Za porażki obwiniam tylko siebie, nie Freddie’ego czy kogokolwiek innego. Po prostu potrzebowałem zmiany – stwierdził Khan.

Roach tymczasem nie sądzi, aby jego choroba mogła stanowić dla Khana czy jakiegokolwiek innego zawodnika przeszkodę w przygotowaniach do kolejnych pojedynków. Jest też przekonany, że nie z tego powodu jego współpraca z Brytyjczykiem dobiegła końca.

- Gdyby tak było, dlaczego mówiłby mi wcześniej, żebym zwolnił Manny’ego Pacquiao, Julio Chaveza Jr i zostawił tylko jego? To nie miało nic wspólnego z Parkinsonem – tłumaczy.

Khan powróci na ring 15 grudnia w Los Angeles, gdzie zmierzy się z Carlosem Moliną (17-0-1, 7 KO). Pięściarz z Boltonu przygotowuje się do tego występu pod okiem Virgila Huntera.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Drago
Data: 02-11-2012 10:37:48
Khan był zawodnikiem bardzo widowiskowym a szybkość jaką prezentował była znakomita. Jednak, sądzę że w jakimś stopniu był przeceniany Zobaczymy czy zmiany pozwolą mu jeszcze wskoczyć na najwyższy poziom.
Autor: Lukaszz
Data: 02-11-2012 10:39:11
Khan jest skończony. Żenujące jest wytykanie komuś jego słabości (czyt. choroby Roacha). Każdy jest winny, tylko nie on, choć w tym artykule niby wszystko prostuje, że to tylko i wyłącznie jego zasługa, że te dwie ostatnie walki przegrał. Jednak wcześniej podawane były informacje, że zdaniem Khana, Freddie nie był już tak świetny jak kiedyś, a to za sprawą postępującej choroby... Freddie na szczęście nie pozostaje dłużny i dowiadujemy się ciekawych rzeczy, m.in. tego, że Khan chciał mieć Roacha na wyłączność (odejdź od Mannego i Chaveza Jr).
Autor: Krzych
Data: 02-11-2012 11:39:44
Czy on będzie w końcu cicho? Ciagle gada. A to płakał o werdykt z Petersonem, potem o sterydy których Lamont tak naprawdę nie brał, potem marudził o Roachu, teraz znowu to odwołuje. Zbiera ciosy i pada po jednym jak panienka i gada bez przerwy jak panienka. Ja bym proponował przeprowadzić testy na płeć
Autor: Clevland
Data: 02-11-2012 12:19:33
Khan tak samo słabo panuje nad rękoma jak i językiem. Ręce po ciosach nie wracają, potem zalicza deski. Plecie co mu ślina na język przyniesie. Skoro uważał że Roach jest nie w formie to idzie do innego. Powinien uszanować że chory trener poświęca mu czas, zamiast skoncentrować się na Mannym i więcej wypoczywać. Żenada człowiek i średni bokser. W walce z Paul McCloskeyem, Amir wyglądał kiepsko (na tle takiego przeciwnika). Gdyby nie rozcięcie Paula to kto wie jak by zakończyła się walka...
Autor: znawco
Data: 02-11-2012 12:32:19
widze, że z grubsza każdy widzi to samo. Zagubiony chlopak, który uwierzył że jest cudownym dzieckiem i drugim Princem. Najgorsze, że gość nie wyciąga wniosków i dalej pieprzy jakby z drzewa spadł.
Autor: William
Data: 02-11-2012 12:59:19
widzę że każdy artykuł o Khanie robi Wam mętlik w głowie ,on Go o nic nie obwinia czyt .Khan Roacha oczywiście , jedyne o co miał pretnsje to że poświęca mu bardzo mało czasu ,zwyczajnie więcej poświęcał uwagi Mannemu i Chavezowi ale to chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego ,po za tym Roach nie jest trenerem który nauczył by defensywnych taktyk Amira dlatego tak to wyglądało z Garcią choćby albo z Lamontem te przestoje gdzie stał bezradny przy linach ,oczywiście roach sobie nie miał nic do zarzucenia ,ale takie pierdolenie w jego wykonaniu jest normą ,wszystko zrzuca za Khana a prawda jest taka że chociaż część odpowiedzialności za te porazki powinien wziąść.
Autor: astutus
Data: 02-11-2012 21:09:26
Dla mnie Amir to frajer, którego wszyscy zbyt dobrze traktują. Robi z siebie gwiazdę i na siłę chce zwrócić wszystkich uwagę. Haye walczył z Chrisorą, to gadał, że jego walka jest przez ludzi dużo bardziej oczekiwaną (później wyniki sprzedanych biletów pokazały jak bardzo się mylił). Wcześniej w jakimś programie ktoś mu ciupnął, że nie bije tak mocno jak Haye, to Haye z sympatii odrazu dodał, że Khan jest od niego 10x szybszy, a ten oczywiście jak 5 letnie dziecko ciągle o tym powtarzał w wywiadach. Następnie gadki szmatki i o tym, że niedługo walka z Floydem. Przy okazji pierdzielenie jak to sobie super z Mannym daje radę. A na koniec już w ogóle poczułem do niego totalny "rzyg" jak zaczął chrzanić jak to niby wszyscy trenerzy chcą go prowadzić i nawet Stewards się zgłosił. Próżny ciul i tyle. Nienawidzę go ;)
Kalendarz imprez