RIGONDEAUX NIE ZACHWYCIŁ
Dodano: 16 września 2012 05:18
Autor: Redakcja, Informacja własna
Zdjęcie: Obraz własny
Mistrz świata WBA regular w wadze super koguciej, Kubańczyk Guillermo Rigodndeaux (11-0, 8 KO), zachował nieskalany rekord i zachował swój tytuł. Genialny Kubańczyk wypunktował na dystansie dwunastu rund niesprawdzonego Roberta Marroquina (22-2, 15 KO).
23-letni Amerykanin przynajmniej dwa razy zaskoczył championa, ale nie wystarczyło to do zdobycia tytułu i ostatecznie Marroquin przegrał wysoko na punkty (108-118, 108-118 i 109-118).
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: parasol
Data: 16-09-2012 06:57:01
Nie zachwycił? Przecież fajnie boksował, momentami dawał taki popis, że się podrywałem z siedzenia. A kombinacja bita z odwrotnej dla siebie kolejności lewy-prawy, którą doprowadził do knockdownu, była po prostu piękna.
Autor: WonderBoy
Data: 16-09-2012 07:11:21
Nie zachwycił ? Widzę nie ma KO to już "coś nie gra". Bez przesady. Kunszt Kubańczyka bez dwóch zdań. Moim zdaniem jedyny bokser który tak dużo "widzi" w ringu. Jednocześnie trochę upadł "mit" Rigodndeaux jako "Terminatora". Dwa razy widocznie zamroczony, zachwiał się i umiejętnie łapał rywala. Nie licząc jednak tych dwóch "wpadek", bardzo dobry występ.
Autor: DapidranPacquiao
Data: 16-09-2012 08:32:30
Czemu nie zachwycił ? Walka do jednej bramki i Rigo nie musiał się pocić bo rywal był nie najmocniejszy.
Autor: DapidranPacquiao
Data: 16-09-2012 08:32:54
Gdyby teraz miał walczyć z Donaire to inaczej by wszystko potraktowali.
Autor: shawty
Data: 16-09-2012 13:38:17
Co z tego, że Marroquin nie był sprawdzony? Taki zawodnik też może dać dobrą walkę i widać było, że gość ma wielkie serce, bo starał się nacierać na Kubańczyka. Nawet jeśli ten przyjął bombę, to tylko pokazał, że potrafi przetrwać i wygrać walkę. Alę pojedynek z Nonito może być ciężki i będzie potrzeba więcej uwagi ze strony Guillermo.
Autor: WonderBoy
Data: 16-09-2012 14:17:52
Racja, nawet zamroczony nadal był "zimny jak lód" i w sposób przemyślany, umiejętny od razu łapał rywala. Zero emocji czy zagubienia. Można więc powiedzieć,że test szczęki ( nie leżał , nie dał się wyliczyć po "bombach" ) oraz opanowania sytuacji lekkiego zamroczenia po przyjętych czystych mocnych ciosach, zaliczone pozytywnie. Tylko żeby czasem tych dźwięków przy uderzeniach nie wydawał ; )
Autor: BoxingCH1955
Data: 16-09-2012 20:56:38
Fajna walka, Rigondeaux to zawodnik, którego chce się oglądać. Jednak, te dwa momenty, w których dostał plomby nieco niepokoją, aczkolwiek Donaire'a i tak pewnie rozjedzie Donaire'a.
Kalendarz imprez
