Wczoraj w mediach promotor Eddie Hearn zaatakował Franka Warrena, który usilnie próbuje doprowadzić do starcia Carla Frocha (29-2, 21 KO) z niepokonanym mistrzem WBO wagi półciężkiej, Nathanem Cleverly'm (24-0, 11 KO). Szef Matchroom Promotion twierdzi, że organizacja takiego pojedynku nie ma sensu, a "Kobra" ma o wiele ciekawsze opcje niż starcie z Walijczykiem. Warren w swojej odpowiedzi tłumaczy całą sytuację i jest zdania, że doprowadzenie do tego wydarzenia mogłoby opłacić się obu stronom.- Eddie napisał, że odmówili mi kilkakrotnie. Na moje oferty odpowiedział mi tylko... raz, 4 czerwca tego roku, odpisując - "Dzięki za maila. Będziemy bronić tytułu IBF w sierpniu i nie planujemy przenosić się do półciężkiej". Sprawa wygląda tak, że wolą bronić swojego pasa w Notthingam Arena, zamiast walczyć na oczach 40 tysięcznego tłumu na Millenium Stadium z Nathanem. Wątpię, że Carl nie chciałby takiej walki.- W ostatniej wypowiedzi Hearn napisał, że starcie z Nathanem nic im nie da. Pytanie co da im pojedynek z Yusafem Mackiem? Mack nie walczył w super średniej od pięciu lat, a niedawno przegrał z Johnsonem, którego Froch zlał! Czy "Kobra" nie chce wielkich walk i wielkich wypłat? Żal mi Carla, bo przy swoich umiejętnościach nie zarabia wysokich sum. Opcja spotkania z Nathanem jest ciekawsza niż kolejny wypad do Kanady na jednostronny pojedynek z Bute - zakończył Warren.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: liscthc
Data: 06-09-2012 18:08:37
Już nie piernicz panie Warren,Carl walczył z najściślejszą czołówką swojej wagi,nie unikał nikogo,teraz dostał łatwiejszą walkę i ona mu się należy jak psu buda.Po za tym Carl nic nikomu nie musi udowadniać,nie musi zmieniać wagi skoro w tej czuje się świetnie,jest mistrzem świata i nigdy nie słyszałem by miał jakiekolwiek problemy z limitem SŚ.Za to Nathanek to ma dopiero rywali....same asy.
Autor: adrianoitaliano
Data: 06-09-2012 18:32:12
Dokładnie,gość walczy z samą czołówką swojej kategorii i przyda mu się łatwiejszy pojedynek. Ta walka bardziej by była potrzebna Cleverlemu i jego promotorowi żeby mógł zarobić niż dla Frocha
Autor: polakMaly1
Data: 06-09-2012 18:50:15
Niech Fonfarę weżmie cwaniak :D A na poważnie to gość jest w stanie "spuścić" w nie byt swojego zawodnika za odpowiednia ilość sałaty ze sprzedaży biletów z Millenium. Jak to mowią biznes to biznes.
Autor: Jabba
Data: 06-09-2012 18:51:10
Cleverly mógłby zawalczyć z Campillo - ciekawe czy kolejny raz by go zwałowali.
Autor: Lukasz1991
Data: 06-09-2012 18:58:15
A ja myślę że w sumie Frochowi taka walka by się przydała. Cleverly to balonik który pęknie przy pierwszej okazji a Froch lał bokserów o klasę lepszych. Na tą jedną walkę w półciężkiej lub umownym limicie mógłby się skusić przede wszystkim ze względu na kasę, dobrze wypromowane starcie Frocha z Cleverlym byłoby hitem na wyspach.
Autor: Lukasz1991
Data: 06-09-2012 18:59:55
No i raczej nie zmęczyłby się bardziej niż przy Macku. Cleverly to waciak z nie najlepszą szczęką, według mnie przebieg pojedynku byłby podobny do walki z Bute.
Autor: clyde22
Data: 06-09-2012 19:09:01
Historia zatoczyla kolo.Kilka lat temu Froch,bedac mniej popularnym zawodnikiem skomlal o walke z Joe Calzaghe,wyzywajac go przy kazdej okazji. W programie ITV na zywo zadzwonil do Joe i probowal naklonic go do pojedynku. Proba wybicia sie na wielkim nazwisku nie jest niczym nowym a Froch udowodnil swoja wielkosc nawet bez pojedynku z Joe. Teraz Cleverly musi zrobic to samo.
Autor: Paulpolska
Data: 06-09-2012 20:39:41
WARREN: CZY CARL NIE CHCE WIELKICH WALK? - Dobra ironia Warrena. Przecież Nathan to średniak jaki z niego wielki bokser ? :D