Mistrz Wspólnoty Brytyjskiej David Price (13-0, 11 KO) jest zadowolony z postępów jakie poczynił przed walką z Audleyem Harrisonem (28-5, 21 KO). Medaliści olimpijscy spotkają się w ringu 13 października w Liverpoolu.
- Treningi przebiegają zgodnie z planem. Czuję się zmęczony i obolały, ale jest to zupełnie normalne na sześć tygodni przed walką. Haruję w pocie czoła – przyznał Price.
Jeden z najzdolniejszych pięściarzy kategorii ciężkiej w maju zastopował bezproblemowo Sama Sextona i wiele wskazuje na to, że zdecydowanego oporu nie postawi mu również "A-Force".
- Po raz kolejny progres umiejętności przekracza nawet moje oczekiwania. Biegam szybciej, jestem silniejszy i biję mocniej – zakończył optymistycznym dla siebie akcentem brązowy medalista z Pekinu.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: IronTyson
Data: 05-09-2012 14:58:54
Ja tam postępów nie widzę, ale i godnych przeciwników - wiec co mówić o postępach...
Autor: Undisputed
Data: 05-09-2012 16:00:14
Walki typu Price-Harrison są całkowicie zbędne... Rezultat jest oczywisty, poza tym pierwszy z nich jest przereklamowany, a drugi żałosny. Z drugiej strony dobrze by było jakby Price zakończył to jakimś efektownym nokautem.
Autor: boksjor
Data: 05-09-2012 17:06:30
@IronTyson Lepszym wyborem byłby Matt Skelton, ale wydaje mi się, że w tym wypadku przeważyły względy marketingowe. Price zyska na pewno fanów kończąc karierę Harrisona. @Undisputet Twoje komentarze są całkowicie zbędne. Price jest na pewno w pierwszej dziesiątce ciężkich i już teraz poskładałby Furego czy Wildera
Autor: Undisputed
Data: 05-09-2012 17:21:31
@boksjor Naucz się czytać te komentarze, jeżeli masz do tego wystarczająco inteligencji, choć wątpię w to, po tym co napisałeś. Albo ewentualnie rozwiń umiejętność argumentowania własnych wypowiedzi, bo ma się to nijak do tego co napisałem. Uważam, że Price faktycznie jest niezłym zawodnikiem, aczkolwiek mam wrażenie że wyolbrzymia się jego zalety. Fury'ego pewnie by pokonał, a co do Wildera to takiej pewności już nie mam: nikt Amerykanina nie sprawdził jeszcze na tyle, by mieć taką pewność. Natomiast Harrisona w ringu nie ma co oglądać i to głównie ze względu na jego żałosną postawę z Hayem, taka walka nie ma sensu. Wiadomo, że Price to wygra, ale nie posunie to ani jego kariery, ani umiejętności do przodu.
Autor: Trzyka
Data: 05-09-2012 17:40:52
Prawdę mówiąc... to nie widzę większych szans Harrisona. Price czyni postępy? Super - niech pokaże to z kimś z nieco wyższej półki.
Autor: boksjor
Data: 05-09-2012 23:20:41
@Undisputed Ynteligencie odniosłem się do "przereklamowania" Price. Może rozwiń argument o wyolbrzymianiu jego zalet?
Autor: Bulgar
Data: 06-09-2012 09:46:23
bez problemu sobie poradzi z Harrison.Max 7,8 runda i KO.Po tej walce misle ze juz bendzie walczyl z zawodnici z TOP 30.Wiec bendzie bardzo ciekawe jego pojedynki.Walka z Dimitrenko byla by ciekawa.Moze ukrainec niema duzo fanow,ale ma warunki i napewno by wyczymal 10 rund z Price.. a potem by mogl zawalczyc o pas EBU