THE RING O PROKSIE: DUŻO JESZCZE PRZED NIM

Dodano: 4 września 2012 11:10
THE RING O PROKSIE: DUŻO JESZCZE PRZED NIM
Redakcja, ringtv.com
Obraz własny

Redakcja magazynu The Ring uznała Grzegorza Proksę (28-2, 21 KO), który w niedzielę w Veronie przegrał przed czasem z Giennadijem Gołowkinem (24-0, 21 KO), za największego pechowca minionego weekendu. „Biblia boku” jednocześnie chwali Polaka za dzielną postawę w ringu i zaznacza, że jeszcze usłyszymy o „Super G”.

- Nie powinniśmy za bardzo krytykować Proksy. Zgadujemy, że każdy, kto przyjmie wymianę z Gołowkinem, przegra przez brutalny nokaut. A Proksa przyjął wymianę. Miał na to odwagę nawet, kiedy był zraniony, a niewielu pięściarzy by się na to zdecydowało. Kibice uwielbiają takie bohaterstwo, nawet jeżeli nie jest zbyt rozsądne. Ma też zadziorny charakter, co zawsze pomaga pod względem marketingowym. Oczywiście, powiedzmy to sobie wprost: jego akcje ucierpiały na tej porażce. Dużo jeszcze jednak przed nim. Na pewno nie powiedział ostatniego słowa – pisze redaktor magazynu.

Więcej informacji: Grzegorz Proksa
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: garson
Data: 04-09-2012 11:21:04
Porażka z Hope już mocno zastopowała mu karierę.
Autor: LegiaPany
Data: 04-09-2012 11:26:24
przynajmniej go troche docenili
Autor: DrewnoDiabloPablo
Data: 04-09-2012 11:37:01
Proksa-bokser zagadka...Mnie ostatnio zawiodl troche swoimi wystepami,a barrdzo w niego wierzylem.Moze za bardzo.... Jak dla mnie mnie ,kibica laika troszke Grzegorz w trakcie swoich walk zaczyna sie wczuwac w RJJ lub Leszka Drogosza,to pajacowanie jak dla mnie momentami za duze w ringu.nie wiem juz co myslec o Proksie.
Autor: Clevland
Data: 04-09-2012 12:33:25
Uparty geniusz. I ta upartość niesie za sobą przykre konsekwencje: -menadzer+promotor= brak promocj, mała kasa, brak kibiców, brak sponsora. Brak stałego trenera- na pierwszej walce z Hopem nie było Łapina. -Węgierska Góra+Warszawa = brak sparingparnterów na poziomie, brak rozwoju. Gdyby posparował z kimś kto bardzo mocno bije nauczyłby się klinczować, przepychać, unikać. -pomysły na przyjmowanie na gardę i wymiany w walce z Gołowkinem, choć mu wszyscy krzyczeli zakręcaj, lewo, prawo. A on swoje, choć to słyszał. Agnieszka Rylik była na Proksę wściekła. -brak aklimatyzacji w USA. Albo nie było kasy na wcześniejszy przyjazd i pobyt, albo tak sobie to wymyślili. Jaka szansa na rozwój? Wyjazd do USA. Jest na to możliwość? O ile się da przenieść dom w Węgierskiej Górce, etat w banku do USA to tak. Inną możliwością jest kilka walk w Polsce zarobienie na tym kasy- dochód z gali, sponsor i wyjazdy do USA na treningi. Ale przy obecnym menadżerze który nie ma pieniędzy i promotorze który nie da funta na organizację gali w Polsce nie ma na to szans. Pozostaje rola genialnego journeymana. Proksa głowę ma mocną. Na deski leciał po kilku czystych ciosach. Albo to Gołowkin słabo bił. Knockouty, Proksa przyjmował. 1. Lewy prosty na szczękę, lewy na wątrobę i Proksa się przewrócił próbując zadać prawy na dół. Taki knockout na 50%. 2.Lewy na wątrobę, prawy hak na szczękę, lewy na wątrobę, po wyjściu spod lin, prawy na twarz, lewy na twarz. 3. Prawdziwa kumulacja kilku celnych ciosów + lewy na ucho. Rroksa nie miał szans posadzić Gołowkina jednym ciosem choć trafił go ze dwa razy lewym prostym i głowa Gołowkina odleciała. Gdyby poszedł za ciosem i jeszcze coś dodał byłaby szansa. Klika razy próbował na "supermana" albo cepy które przy bocznym ustawieniu były bardzo widoczne. Proksa nigdy nie zadaje jakiś zmyłek, prawy na dół, lewy na górę itp. W 1 walce z Hopem to samo, cepy spod piwnicy, zamiast coś zamarkować, (także dla cofnięcia barku). Widać brak rozwoju. Gdyby pooglądał sparingi Martineza, Alvareza itp. to by widział o co chodzi. A skoro siedzi w Węgierskiej Górce, to góry może oglądać a nie się rozwijać. W Warszawie nie ma nikogo na światowym poziomie. Fiodor Łapin to bardzo dobry trener, ale jak chce walczyć z najlepszymi to musi mieć takiego trenera. Teraz powinien posypać głowę popiołem i jechać do teamu Gołowkina na sparingi.
Autor: mirco30
Data: 04-09-2012 12:55:37
Wszystko ładnie i pieknie tylko czy Grzesiu pozbiera sie psychicznie? po takiej porażce moze sie usztywni albo bedzie sie bał walki w swoim stylu?na tą chwile napewno ma dosyc boksu,pewnie zawalczy dopiero na wiosne i zobaczymy jak naprawde bedzie sie zachowywac w ringu.
Autor: jkd
Data: 04-09-2012 13:05:08
Moim zdaniem Proksa byl od poczatku troche przeceniany. Pisalem juz dawno, ze to taki gorszy pod kazdym wzgledem Martinez. Zawsze brakowalo u Grzesia polotu w akcjach w postaci kombinacji. Grzesiek zwykle bije pojedyncze ciosy, a nie ma wcale ponadprzecietnego uderzenia. Tak, czy inaczej jest to moj ulubiony polski piesciarz i nadal uwazam, ze ma warunki, aby bic sie z czolowka. Jednak, zeby bic sie z topem, trzeba miec topowe zaplacze. Grzesiek, troche jak Szpilka, musi zrozumiec, ze jeszcze wiele musi sie nauczyc i wiele pracy przed nim. I nie mam tu na mysli tylko zmiany sposobu obrony. Co do tego, czy Proksa sie podniesie nie mam zadnych watpliwosci. Grzesiek to twardziel jakich malo.
Autor: Clevland
Data: 04-09-2012 13:14:00
Walka z Gołowkinem nie pokazała prawdziwego Proksy. Dlaczego? -nie było okresu regeneracji, -za krótki okres na przygotowania, -tylko ostrożne sparingi żeby nie odnieść kontuzji, -słabi sparing parnerzy- ciężko kogoś sprowadzić tak nagle. -za krótka aklimatyzacja w USA. Dobrze że ta walka nie skończyła się ciężkim k.o. Proksa przyjął dużo czystych ciosów. Nie był przygotowany na tak szybko bijącego rywala. Przy drugim knocdownie zgarnął 5 czystych ciosów. Pisałem o tym wyżej. Bez sparingów z bardzo dobrymi zawodnikami nie ma co marzyć o szczycie. To nie kata w karate, że można ćwiczyć w domu...
Autor: constber
Data: 04-09-2012 14:21:54
Pierwszy raz widzialem Prokse i nie rozumie tego szalenstwa na jego punkcie .Facet record nabil na piesciarzach 2-ej i 3-ej setki MW . Przegral nawet z jakims maloznaczacym kelnerem . Sama walka to pokaz tego jak nie powinno sie walczyc .Tyle karygodnych bledow jakich dokonal Proksa z Golowkinem dyskwalifikuja go z rzedu bokserow rokujace jakies nadzieje .Z tego co zdazylem zauwazyc Proksa to ignorant a tacy nigdy nic nie osiagna. Podnosic sie oczywiscie podniesie obijajac kogos z recordem 5-37-7 tylko po co ? Wszyscy uzalaja sie ze Proksa nie ma menagera , malo kasy , brak kibicow itp ,itd , tak tylko rzadne z wymienionych punktow nie maja wplywu na sama walke . Moim zdaniem Proksa to ograniczony piesciarz ktory za wiele nie osiagnie i nie dziwie sie ze co madrzejsi nie chca wyciagnac kasy , bo to kasa stracona
Autor: KOSTROMA
Data: 04-09-2012 14:28:38
Clevland"Nie był przygotowany na tak szybko bijącego rywala. Przy drugim knocdownie zgarnął 5 czystych ciosów."-Poruszyłeś ciekawy temat.Wszyscy rozwodzą się na potęgą siły ciosów Kazacha a przecież ten pokonał Prokse przede wszystkim dzięki wielkiej szybkości, precyzji i wszechstronnemu wyszkoleniu technicznemu które to cechy pozwalały mu zdominować rywala a nie tylko go znokautować.Przecież gdyby nawet Gienadij dysponował przeciętną mocą uderzenia jak np Hope to i tak prawdopodobnie porozbijał by Polaka albo nawet zafundował jakieś tko pod koniec walki.Zresztą widaczne jest ,że Kazach nie stara się na siłę zadawć każdego uderzenia z pełną mocą to raczej typ na chłodno ,bez emocji realizujący taktykę.
Autor: cop
Data: 04-09-2012 15:01:22
"constber Data: 04-09-2012 14:21:54 Pierwszy raz widzialem Prokse i nie rozumie tego szalenstwa na jego punkcie..." Widzilaem 2-3 z twoich nieszczesnych wpisow na tym forum i mam wrazenie, iz nie tylko Prokse widziales pierwszy raz, ale jakikolwiek pojedynek bokserski rowniez... Bez wzgledu na swoje sympatie czy antypatie, Grzegorz Proksa to talent i to wielkiego kalibru. Jest wiele innych czynnikow hamujacych jego kariere, ale to juz inna kwestia. Pisanie, ze Proksa to "ograniczony piesciarz" jest tak imbecylne, ze najlepiej prawdopodobnie pominac twoje bzdety...lol...
Autor: constber
Data: 04-09-2012 15:25:02
cop Data: 04-09-2012 15:01:22 F...K off As..le
Autor: Clevland
Data: 04-09-2012 15:33:39
Proksa to Geniusz, jak na Europę. Nie ma co tu szukać. Do poziomu w USA musi dużo trenować. Sparingi w USA, bardzo dobry trener. Ale na to nie ma kasy, ani menadżer który o tym otwarcie mówi (sic!) ani promotor który na karierę Proksy nie rzuci funtów. Tylko po co Proksie bardzo dobry trener, skoro on nie realizuje poleceń Łapina i stoi przed takim Gołowkinem i przyjmuje na gardę. Jego walka z Gołowkinem nie była do końca miarodajna. Większość miała obawy czy zdąży się przygotować. Widać było że nie zdążył.
Autor: Clevland
Data: 04-09-2012 15:35:24
@constber Nie znasz się, nie masz racji. Adamek przegrał z Kliczką i co też jest ograniczonym pięściarzem?
Autor: cop
Data: 04-09-2012 15:47:42
"constber Data: 04-09-2012 15:25:02 cop Data: 04-09-2012 15:01:22 F...K off As..le " Frustracja wywolana niemoca intelektualna jest zjawiskiem bardzo czesto spotykanym na tym forum. Z pewnoscia zasililes mocnym wejsciem cale grono WIATRAKOW...lol...
Autor: cop
Data: 04-09-2012 15:50:49
"Clevland Data: 04-09-2012 15:33:39 ...Jego walka z Gołowkinem nie była do końca miarodajna. Większość miała obawy czy zdąży się przygotować. Widać było że nie zdążył." Dokladnie. Proksa ma 27 lat i gdy bedzie umial poczynic pewne zmiany, mozemy miec szanse by zobaczyc go w walkach na szczycie bardzo szybko ponownie.
Autor: constber
Data: 04-09-2012 18:07:10
Clevland Data: 04-09-2012 15:35:24 Gdyby nie byl ograniczony to by nie przegral
Kalendarz imprez