ŁAPIN O WALCE Z GOŁOWKINEM

Dodano: 25 sierpnia 2012 09:59
ŁAPIN O WALCE Z GOŁOWKINEM
Kamil Wolnicki, Przegląd Sportowy
Obraz własny

- Wszyscy obawiają się Gołowkina, bo jest dobry. Cała jego kariera pokazuje, że ma talent - mówi Fiodor Łapin, trener Grzegorza Proksy w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego".

- Zaczęło się już końcowe odliczanie do walki Grzegorza Proksy z Giennadijem Gołowkinem o pas mistrza świata WBA wagi średniej. Jesteście gotowi?Fiodor Łapin: Sto procent formy ma przyjść w następną sobotę, kiedy zacznie się walka. Wszystko wygląda jednak jak trzeba już teraz, a dzisiaj lecimy do USA.- Z Kazachem nie chce się bić nikt z czołówki kategorii średniej. Dlaczego?FŁ: No właśnie, nikt nie chce i chyba dlatego trafił nam się ten pojedynek. Telewizja chce atrakcyjnych rywali, wybór padł więc na Grześka. Inni? Felix Sturm ucieka, Dimitrij Pirog się rozchorował, a z każdym z nich Gołowkin mógłby sobie poradzić. Wydaje mi się, że Kazach ma problem, bo faktycznie nikt nie chce się z nim mierzyć. Zachowując odpowiednie proporcje, podobnie było z Grześkiem. Gołowkin był sfrustrowany, dostawał śmiesznych rywali, jak ten ostatni Japończyk (Makoto Fuchigami w maju tego roku przegrał z nim w trzeciej rundzie – red.), który nie wiadomo skąd się wziął. Stąd pewnie teraz coraz odważniejsze i śmieszniejsze wypowiedzi w mediach. Robią z siebie kozaków, ale prawdziwy test przyjdzie dopiero w sobotę. To wielka sprawa, Gołowkin pierwszy raz będzie boksował w USA, Grzesiek już tam występował, ale pierwszy raz wejdzie do ringu walczyć o taką stawkę.- Dlaczego wszyscy unikają Gołowkina?FŁ: Obawiają się go, bo jest dobry. Cała jego kariera pokazuje i potwierdza, że zawsze był ogromnym talentem. Ma świetne wyczucie dystansu i mocny, precyzyjny cios. Zresztą od juniora tak było. Wszyscy łakną wiedzy o nim, dochodzą więc słuchy o jego niesamowitych sparingach i rywale są w stosunku do niego ostrożni. Poza tym, popatrzmy na mistrzów kategorii średniej. Sturmowi wymyślili tytuł superczempiona, a pewnie poległby z Gołowkinem. Daniel Geale i inni obawiają się starć z mocnymi, więc sami wybierają sobie przeciwników. Z kolei tych kilku mniej znanych chłopaków próbuje iść do góry. Jeden z nich to Giennadij, który chce potwierdzić wszystko, co się o nim mówi.

Cały wywiad przeczytasz w sobotnim "Przeglądzie Sportowym"!

Więcej informacji: Grzegorz Proksa
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Paulpolska
Data: 25-08-2012 10:37:14
Z tą siłą ciosu przeciwko cruiserom na sparingach to troche śmieszne. Abraham rzucał w średniej rywalami jak chciał poszedł 4kg w górę i ani Wilczewski ani Froch nie padli nawet na deski po jego ciosach. Po prostu straciły moc. A jaka różnica jest między średnią a cruiser to sami dobrze wiecie. Inna sprawa, że Ci sparingpartnerzy z tych wag to jakieś anonimy to może ich te ciosy bolą bo się założe, że taki Diablo jakby trafił Gołovkina to by mu nawet kask na sparingu nie pomógł
Autor: Paulpolska
Data: 25-08-2012 10:42:44
Zobaczymy czy tak mocny jak ma cios to ma też szczękę bo Super G w porównaniu do innych rywali Golovkina ma z czego uderzyć
Autor: Andrzej
Data: 25-08-2012 10:46:52
Czy ktoś wybiera się na walkę, była informacja, że jest organizowany wyjazd z NY za 75 $ (bilet na walkę + transfer z NY). Ktoś z Was zaklepał sobie miejsce?
Autor: CONAN79
Data: 25-08-2012 14:34:10
Wszyscy pisza ze Golovkin jest taki silny i taki dobry,ale nie jest wyprubowany z czolowka swojej kategorii.Niezapominajmy ze nigdy nie walczyl z kims takim jak Proksa.Spewnoscia Proksa to jego najciezszy pszeciwnik.No i sie nie boii.
Kalendarz imprez