STIEGLITZ: NIEMCY ZOBACZĄ, KTO JEST LEPSZY

Dodano: 20 sierpnia 2012 15:18
STIEGLITZ: NIEMCY ZOBACZĄ, KTO JEST LEPSZY
Piotr Jagiełło, fightsaga.com
Obraz własny

Wielkimi krokami zbliża się „niemiecka walka roku”. Już w sobotę w hali O2 w Berlinie pięści skrzyżują panujący czempion WBO wagi super średniej Robert Stieglitz (42-2, 23 KO) i walczący o swoją reputację Arthur Abraham (34-3, 27 KO). Jak na mistrza przystało, Stieglitz jest pewny swego i zapowiada, że nie da zdominować się w ringu. Na trybunach też nie powinno być jednomyślnie, bowiem za swoim idolem wybiera się spora grupa kibiców z pobliskich okolic. 

- To będzie bardzo ważna walka dla mnie. Jestem szczęśliwy, ponieważ kibice żyją tym pojedynkiem. Abraham pewnie myśli, że będzie miał wszystkich kibiców po swojej stronie, ale do stolicy wybiera się również liczna grupa moich sympatyków z Magdeburga. Będą trzymać za mnie kciuki, bo zdają sobie sprawę, że to ja jestem mistrzem świata – zaznaczył pochodzący z Rosji bokser.

31-latek słusznie zauważył, że Abraham wciąż jest dużym magnesem i przyciąga swoim nazwiskiem uwagę. 

- Pomimo, że pas mistrzowski jest w moich rękach, znacznie więcej zainteresowania w mediach skupia się na Abrahamie. Arthur ma większą renomę. Dlatego właśnie stanę przed okazją pokazania światu, że zasługuje na ten tytuł. Przede mną życiowa szansa i zamierzam z niej skorzystać.

Turniej Super Six pokazał dobitnie co trzeba robić między linami, żeby pokonać „Króla Artura”. A w czym upatruje swoje szanse Stieglitz?

- Pokonam go, ponieważ jestem bardziej kompletnym zawodnikiem. Dokonam tego dzięki sile, umiejętnościach technicznych i ciągłym wywieraniu presji.

Niemal od zawsze największą bronią Abrahama była zwierzęca siła i "kowadło" w rękawicy. Przy zachowaniu odpowiednich proporcji sprytu i rozsądku można uniknąć tych atutów.

- Abraham jest wielkim puncherem, wiem o tym. Mam pomysł, jak uniknąć tego zagrożenia. Niemcy przekonają się, że jestem lepszy i zasługuję na uznanie w tej kategorii wagowej. Za moimi plecami jest wspaniały sztab ludzi, poziom motywacji jest ekstremalny. Zachowam pas – dodał na zakończenie Stieglitz.  

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: gregor07
Data: 20-08-2012 16:24:01
Tak jak zazwyczaj jest mi obojetny tak w sobote mocno mu kibicuje.
Autor: Mundial2
Data: 20-08-2012 16:33:19
A za plecami Abrahama jest Saurealndi panowie z ołówkami.
Autor: barteksz300
Data: 20-08-2012 17:01:50
Musi złamać Abrahama , chyba że ma ludzi z gumką do ścierania.
Autor: wszawypomiot
Data: 20-08-2012 20:30:58
Musi być bardzo aktywny i cały czas zadawać ciosy. Kondycja to jego mocna strona. Coś w stylu Wilczewskiego, któremu jednak kondycji zabrakło z powodu sraczki.
Autor: Demolka
Data: 20-08-2012 21:04:27
Nie mam najmniejszych wątpliwości że Stieglitz pokona wypompowanego już Abrahama. Tak jak wyżej piszą Super Six pokazał dobitnie że czas Artura Abrahama dobiega końca. Wielka szkoda że nasz Polski zawodnik Piotr Wilczewski okazał się zwykłym słabeuszem i nie potrafił pokonać wypalonego już Abrahama.
Autor: liscthc
Data: 20-08-2012 22:23:56
A ja w opozycji do większości myślę że Abraham to konkretny bokser,lubię go za serce,to nie typ "przegranego",zawsze szuka swojej szansy.Nie ma umiejętności Warda,ale zawsze daje z siebie wszystko.Próbuje z najlepszymi.Powiem tak,jak byłby Polakiem byłbym z niego dumny,nie pierdoli farmazonów przed walkami tylko robi swoje.Za to szacun dla niego.
Kalendarz imprez