GREEN: JESZCZE NIE PODJĄŁEM DECYZJI

Dodano: 28 lipca 2012 13:28
GREEN: JESZCZE NIE PODJĄŁEM DECYZJI
Adam Jarecki, fightnews.com
Obraz własny

Dwa dni temu podczas gali w rodzinnym Perth po dwóch porażkach z rzędu udanie powrócił bardzo popularny w Australii Danny Green (32-5, 27 KO). "Green Machine" zaprezentował się bardzo przyzwoicie stopując Danny'ego Santiago (31-6, 19 KO) już w piątej rundzie rzucając go  na deski aż czterokrotnie. Australijczyk rozważał zakończenie kariery po tym pojedynku, jednak nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji.- Póki co nie podjąłem żadnych wiążących decyzji. Mieliśmy pare ofert, między innymi od mistrza WBA wagi półciężkiej Beibuta Szumenowa, który również walczył z Santiago. Proponowano nam całkiem przyzwoitą gażę za ten pojedynek. Kibice są żądni mojego rewanżu z Mundine, jednak nie sądzę, by to miało sens. On jest teraz w zupełnie innym miejscu niż ja. Na ostatnią walkę w Las Vegas sprzedał tylko 286 biletów, a to wynik fatalny. Nie chodzi o to, że go nie szanuję, ale tak to wygląda - powiedział Green, który przy okazji wypowiedział się na temat swojego ostatniego przeciwnika oraz aktualnego trenera.- Wielu zawodników padłoby dużo wcześniej niż on przyjmując tyle ciosów, jednak on dalej walczył, dlatego jestem pełen podziwu dla tego gościa. Mam teraz świetny narożnik, który bardzo dobrze prowadzi mnie w każdej walce. Jest ze mną genialny Angelo Hyder i nie mogę sobie wyobrazić pracy z innym trenerem - zakończył Australijczyk.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: atmel
Data: 28-07-2012 14:13:17
Może przejscie do niższej kategori to strzał w 10. Dobry pięściarz , może jeszcze troche powalczyć .
Autor: Lukaszz
Data: 28-07-2012 14:13:56
Fajne ma te dziabki Green, no i bardzo ładną żonę :) A co do tematu, to również chętnie bym go jeszcze zobaczył w ringu. Na Santiago zrobił świetną formę i uważam, że był lepiej przygotowany niż do ostatniej walki z naszym diabłem. Lubię oglądać GreenMachine w akcji, a i on sam też doskonale wie, że może jeszcze trochę grosza w tym boskie zarobić. Hala w Perth przy jego walkach wypełnia się zawsze do ostatniego miejsca!
Autor: BYKZBRONXU2011
Data: 28-07-2012 16:38:33
Wiedzialem ze Szumenow mu zaproponuje walke hehee.Pewnie jeszcze w Kazachstanie,,
Autor: atmel
Data: 28-07-2012 17:51:46
Gość który nie zdobywa kasy na wałkach.
Kalendarz imprez