NIGDY NIE PADŁ NA DESKI

Dodano: 13 lipca 2012 23:59
NIGDY NIE PADŁ NA DESKI
Redakcja, tvn24.pl
Obraz własny

W karierze stoczył 348 walk, wygrał 317. Nigdy nikomu nie dał się znokautować. Sympatię kibiców zyskał po zdobyciu dwóch złotych medali olimpijskich i występie w kultowym filmie Marka Piwowskiego. W piątek zmarł Jerzy Kulej - najwybitniejszy polski bokser wszech czasów.

Urodził się w 1940 roku w robotniczej rodzinie w Częstochowie. Niewysoki i chudy wcale nie zapowiadał się na boksera.

Karierę rozpoczął w 1955 roku, w częstochowskim Starcie. W 1963 roku był już mistrzem Europy w wadze lekkopółśredniej. W kadrze prowadził go słynny Feliks "Papa" Stamm.

JERZY KULEJ - SERWIS SPECJALNY >>

W 1964 roku w Tokio pokonał w finale reprezentanta ZSRR Jewgienija Frołowa i stanął na najwyższym stopniu podium. Sukces powtórzył cztery lata później w Meksyku - w finale pokonał Kubańczyka Enrique Requeiferosa.

Sparing na komendzie

Ośmiokrotnie był mistrzem kraju (1961-1970). Nigdy nie został znokautowany. Ostatnio zajmował się komentowaniem walk bokserskich. W latach 2001-2005 był posłem na Sejm (wybrany z listy SLD). Jako jeden z pierwszych w Polsce organizował zawodowe walki bokserskie.

W 1976 roku zagrał rolę inspektora Jerzego Milde w filmie Marka Piwowskiego "Przepraszam, czy tu biją". Do historii przeszedł jego filmowy sparing z Janem Szczepańskim rozegrany w milicyjnej komendzie.

Stan zdrowia mistrza pogorszył się w grudniu 2011 roku, gdy zasłabł na benefisie Daniela Olbrychskiego. Powoli wracał do życia publicznego, ostatnio zaczął anowu pojawiać się w telewizji.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Zoran
Data: 14-07-2012 00:42:29
Na zawsze w Pamięci +++
Autor: lutonadam
Data: 14-07-2012 00:46:10
Jerzy Kulej był idolem mojego ojca który od dawna nie żyje.Pierwsze transmisje z meczów,zawodów z udziałem Kuleja słuchaliśmy z ...głośnika który mieliśmy zamontowany w skromnym mieszkaniu.A walki o złota olimpijskie oglądaliśmy w czarno białej telewizji.Trudno będzie pogodzić się z śmiercią Jerzego Kuleja...
Autor: revoltado
Data: 14-07-2012 01:10:05
"Walkę komentował: Jerzy Kulej i Andrzej Kostyra" - Te słowa na zawszę będę pamiętał na koniec walk...
Autor: Jajunio
Data: 14-07-2012 01:25:20
Cały wieczór o myślę o tej śmierci. Ciężko mi myśleć na ten temat. To była niewątpliwa legenda naszego boksu.
Autor: Emilio
Data: 14-07-2012 01:47:02
MAM ŁZY W OCZACZACH. Żegna panie Jurku, polscy kibice boksu NIGDY o PANU nie zapomną!!!!
Autor: nik
Data: 14-07-2012 01:48:50
Pamiec wiekuista niech po nim zostanie
Autor: Emilio
Data: 14-07-2012 01:49:25
Znowu spotkał się z Feliksem Stammem...
Autor: costamjest
Data: 14-07-2012 02:16:03
Ja jestem z pokolenia które siłą rzeczy nie mogło oglądać występów Jerzego Kuleja jednak jego śmierć dotknęła mnie w sposób nadzwyczaj mocny. Wieczne odpoczywanie Panie Jurku, choć miałem nadzieje jeszcze usłyszeć "Walkę komentowali: Jerzy Kulej i Andrzej Kostyra" Ten cytat na pewno pozostanie w pamięci tysięcy kibiców. Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych!
Autor: Domino
Data: 14-07-2012 09:16:45
Straciliśmy LEGENDĘ POLSKIEGO BOKSU.
Autor: Domino
Data: 14-07-2012 09:17:17
Na zawsze jednak pozostanie w naszych sercach.
Autor: gemba
Data: 14-07-2012 09:46:06
dostalem od niego dwa zdjecia z autografem podobnie od walaska i drogosza i pietrzykowskiego
Autor: ALiBudda
Data: 14-07-2012 10:44:47
Panie Jurku, niech Pan tam w niebie pokaże jak się walczy....
Kalendarz imprez