Timothy Bradley (28-0, 12 KO) rozpoczynał obóz przygotowawczy do czerwcowej walki z Mannym Pacquiao (54-3-2, 38 KO), ważąc około 165 funtów. Obecnie "Desert Storm" jest już o jakieś 5 kilogramów lżejszy, a trener Joel Diaz jest bardzo zadowolony z jego obecnej formy.
- Waga to żaden problem - oznajmił szkoleniowiec. - Teraz Timothy waży jakieś 155 funtów i mówi, że przed końcem miesiąca chce zejść do 148. Jego celem jest osiągnięcie szybkości połączonej z siłą przy zachowaniu niskiej wagi.
- Tłumaczę mu, że nie musi tego robić, bo na ten etap wystarczą 150-152 funty, a on odpowiada, że zamierza przystąpić do tej walki, ważąc jakieś 145-146 funtów. Timothy chce być lekki i mocny. Wszystko idzie po naszej myśli - kończy Diaz na kilka tygodni przed galą w Las Vegas.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Rendi77
Data: 20-04-2012 21:18:32
Wszystko zależy od formy Paquiao, jeśli będzie w formie jak w walce z Cotto to Timowi nie pomoże szybkość, lekkość, motywacja i nawet "główka" ;)
Autor: arp
Data: 20-04-2012 21:27:15
o ile nie ma jakiegoś układu typu arum-sędziowie lub arum-team bradley, to myślę, że może nas czekać niespodzianka.
Autor: picioo
Data: 20-04-2012 21:28:15
wszystko zależy od formy Bradleya,jeśli będzie w formie to Mannemu nie pomogą nawet sędziowie...
Autor: Deter
Data: 20-04-2012 21:41:52
Łatwa walka dla Paca. Tak samo jak Floyda z Cotto.
Autor: picioo
Data: 20-04-2012 21:56:10
@Deter w obu przypadkach stawiam na niespodziankę...
Autor: Deter
Data: 20-04-2012 22:38:38
picioo Desperatów nie brakuje :)
Autor: Jajunio
Data: 20-04-2012 22:42:23
Mama jakąś nadzieję na walkę Pacquiao-Mayweather. Warunek jest jeden Cotto musi w maju wygrać z gorylem.
Autor: UrbanHorn
Data: 20-04-2012 23:04:12
Manny może przegrać ale... tylko ze sobą. Z Bradleyem - wykluczone.
Autor: picioo
Data: 20-04-2012 23:14:13
@ Deter tylko szaleni są coś warci:)
Autor: Krzych
Data: 21-04-2012 01:00:05
Zobaczymy co będzie. Ciekawy jestem jak Manny zaprezentuje się w powrocie po porażce. Ja liczę na Bradleya. Tylko, że u niego z nokautami nie za ciekawie a już walka Pacquiao z Marquezem pokazała, że wygrywając 116-112 przegrywasz 112-116 u sędziów z wypchanymi kieszeniami przez pewnego starego durnia. Nie wiem co by się musiało stać żeby Tim go znokautował. Chyba jakiś 100% trafiony body shot. A na pkt no to... Gdyby Shannon Briggs był promowany przez Aruma to sędziowie wypunktowaliby jego zwycięstwo z Vitalijem...
Autor: Deter
Data: 21-04-2012 10:47:31
Krzych Walka była bardzo wyrównana, wiele rund mogło iść w dwie strony - sędziowie nie są tutaj winni. Ja osobiście punktowałem 115-113 dla Marqueza, ale zwycięstwo Pacquiao nie było oszustwem.