- Ta walka nie dała mi wiele doświadczenia, ale taki jest boks. Kiedy nadarza się okazja do znokautowania przeciwnika, trzeba ją wykorzystać. Ze zwycięstwa mogę się tylko cieszyć – mówi Andrzej Fonfara (21-2, 12 KO), który w piątek w Chicago nie dał szans byłemu mistrzowi świata Byronowi Mitchellowi (29-10-1, 22 KO) i zakontraktowany na 10 rund pojedynek zakończył już w 3. odsłonie. 24-letni Polak zdobył pas IBO-USBO w wadze półciężkiej, dzięki któremu za kilka miesięcy ma walczyć o wakujący tytuł dość prestiżowej federacji IBO. O dalszych planach nasz zawodnik opowiedział w drugiej części wywiadu, którą opublikujemy niebawem.
Przemysław Osiak
Były redaktor Bokser.org, obecnie dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Jego specjalizacją było m.in. relacjonowanie najważniejszych gal odbywających się w Europie oraz imprez pięściarskich w naszym kraju. Przemek zna dwa języki obce – angielski oraz rosyjski, co dało mu możliwość przeprowadzenia rozmów z kilkoma wybitnymi osobistościami światowego boksu, m.in. Lennoksem Lewisem, Emanuelem Stewardem, Freddieem Roachem, Teddym Atlasem, Naazimem Richardsonem, braćmi Witalijem i Władimirem Kliczko, Aleksandrem Powietkinem i Michaelem Bufferem. Jego dalszą pracę można śledzić na stronie „Przeglądu Sportowego” oraz na twitterze.
Dopiero za 2-3 walki jak Fonfara z kimś lepszym się spotka będzie można jego potencjał ocenić.
Autor: Deter
Data: 20-03-2012 22:03:36
Potencjał ocenia się właśnie wtedy, kiedy jeszcze nie wiadomo co zawodnik sobą ostatecznie reprezentuje. U przetestowanego zawodnika już nie ocenia się potencjału, lecz jego faktyczną wartość :) Mnie cieszy fakt, że Fonfara jako jeden z niewielu potrafi przyznać, że jakaś walka nie wzbogaca doświadczenia. Wmawianie kibicom, że każdy przeciwnik jest treningowym majstersztykiem drogi do szczytu jest wręcz śmieszne - a wielu tak robi.
Autor: cop
Data: 20-03-2012 22:15:21
"Deter Data: 20-03-2012 22:03:36 ...Mnie cieszy fakt, że Fonfara jako jeden z niewielu potrafi przyznać, że jakaś walka nie wzbogaca doświadczenia..." Widze wyraznie iz nigdy nie miales okazji trenowac zadnych sztuk walki a prawdopodobnie nawet nie miales rekawic bokserskich na dloniach. Nie jest to absolutnie nic niewlasciwego, ale twoj komentarz wskazuje na twoj brak podstawowej wiedzy dotyczacej sposobow treningowych i czym jest kazdy kolejny sparring czy nawet malo istotna walka. KKazde wejscie do ringu jest doswiadczeniem wzbogacajacym nasza skarbnice wiedzy bokserskiej. Fonfara wychodzac do ringu (widzialem go bodajze dwukrotnie na zywo), bez wzgledu na klase przeciwnika, uczy sie i wzbogaca swoje doswiadczenia. Tak dzieje sie z kazdym piesciarzem. Oczywiscie roznica pomiecy walka z Mitchellem a np. Dawsonem jest ogromna, ale nie zmienia to faktu, iz sie bardzo mylisz.
Autor: Karule
Data: 20-03-2012 22:20:33
Prędzej się taki 24-letni Fonfara doczołga do pasa IBO, niż nasz 30-letni Dawid "notowany w czołówkach rankingów" Kostecki do walki o mistrzostwo.
Autor: cop
Data: 20-03-2012 22:25:04
"Karule Data: 20-03-2012 22:20:33 Prędzej się taki 24-letni Fonfara doczołga do pasa IBO, niż nasz 30-letni Dawid "notowany w czołówkach rankingów" Kostecki do walki o mistrzostwo." Mysle, ze co do tego, to nie ma watpliwosci...lol... Swoja droga, ciesze sie, ze potrafisz przeciwstawic sie hordom anty-Adamkowym i umiejetnie kontrargumentowac z tymi, ktorych moze czasami warto byloby ignorowac.
Autor: pyra90
Data: 20-03-2012 23:13:55
Dziwię sie że redakcja nadal toleruje niektórych idiotów na tym portalu. Niektórzy pisali obraźliwe komentarze odnośnie Grześka Proksy i nie dostali nawet ostrzeżenia Grillujcie dalej idioci!
Autor: Deter
Data: 21-03-2012 00:50:28
Karule Ja w ogóle wątpię, by Kostecki kiedykolwiek dostał walkę o pas :)
Autor: glaude
Data: 21-03-2012 10:33:04
Deter Może i "Gipsy" nie dostanie możliwości walki o pas, ale jak patrzę na styl Fonfary- to nie sądzę, że ten pięściarz nawet gdy dostanie możliwość walki o pas zdoła go komukolwiek odebrać. Jest fatalny na nogach: wolny, schematycznie podążający za przeciwnikiem- lub od niego uciekający. Obrona to już masakra jakaś. Ma opracowaną w ataku tylko jedną serię: "lewy, lewy, prawy". W półdystansie wali na oślep na górę. Całe szczęście, ze czasami walnie na dół, bo te ciosy czysto wchodzą i dają efekt. Nie widzę u niego też inteligencji ringowej. Na dzień dzisiejszy to Cygan jest według mnie o rząd wielkości technicznie lepszy od Fonfary i ma lepszą kondycję, lepiej rozkłada siły na długim dystansie, jest inteligentniejszy. Możecie się ze mnie śmiać, ale uważam, ze w ich ewentualnej potyczce Kostecki najpierw ośmieszyłby "Księcia", a potem wprasował go w dechy.
Autor: glaude
Data: 21-03-2012 10:37:15
W sumie to nawet byłby niezły pomysł żeby Cygan zawalczył z "Polskim Księciem". Pewnie Yale też już o tym myslał- tylko niestety Kostecki nie dostanie raczej wizy do USA, za kryminalną przeszłość. Z takich samych powodów nie zawalczy z amerykańskimi mistrzami LHW o pas- bo przecież oni do Polski nie przyjadą. MOże tylko próbować w Europie i dziwi mnie, ze Yale tego nie stara się zorganizować.
Autor: fanBOKSU90
Data: 21-03-2012 11:10:56
Yale chce robic tylko biznes a w biznesie najlepiej ograniczyc do max ryzyko natomiast boks zawodowy aby byl widowiskowy musi byc polaczeniem biznesu i pewnego ryzyka czego u Wasyla nie widac