SZOT NIE ZDOBYŁ PASA W ITALII

Dodano: 18 marca 2012 03:26
SZOT NIE ZDOBYŁ PASA W ITALII
Tomasz Ratajczak, Informacja własna
Obraz własny

Nie powiodła się wyprawa Krzysztofa Szota (15-2-1, 5 KO) z ziemi polskiej do włoskiej, gdzie na gali w Pawii zmierzył się w pojedynku o mistrzostwo Unii Europejskiej w wadze lekkiej z Lucą Giaconem (19-0, 18 KO). Polski pięściarz może mówić o wielkim pechu. Drugi raz w karierze "Rzeźnik" przegrał na skutek kontuzji, tym razem doznając rozcięcia łuku brwiowego już w pierwszej rundzie, a przede wszystkim poważnego rozcięcia czoła w rundzie trzeciej, po zderzeniu głowami z rywalem.

Trzeba przyznać, że zawodnik Babilon Promotion ambitnie stawił czoła faworyzowanemu przeciwnikowi, od pierwszego gongu prowadząc walkę bardzo ofensywnie. Niestety na skutek kontuzji krew zalewająca oczy polskiego pięściarza bardzo utrudniała mu rywalizację. Wreszcie w piątym starciu lekarz nakazał przerwanie walki, a punktacja do tego momentu wskazywała przewagę Giaconu, który tym samym po raz pierwszy obronił swój mistrzowski pas.

Więcej informacji: Krzysztof Szot
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: pieveeman
Data: 18-03-2012 09:47:53
Trzeba przyznac ... ze porazka Szota byla wynikiem nieczystej zagrywki Gacona, ktory uderzeniem glowa - niezupelnie przypadkowym zreszta- spowodowal kontuzje naszego boksera. Dokladnie od tego momentu zmienil sie przebieg walki, ktora poczatkowo Krzysztof bardzo pozytywnie rozgrywal. Najciekawsze jednak jest to, ze krew sie lala strumieniami od pierwszych rund, natomiast sedzia przerwal walke ... dopiero w piatej rundzie, zeby uniknac No contest lub niekorzystnego werdyktu dla Gacona. Ot cala prawda z ziemi wloskiej. Bardzo dobra postawa Szota i ... ogromny pech.
Autor: zniszcze
Data: 18-03-2012 10:00:59
Z tego sa znani Włosi, po prostu sa cwani a naszmu tego zabraklo sprytu
Kalendarz imprez