USS: 'WCIĄŻ CZUJĘ SIĘ JEDNYM Z NAJLEPSZYCH'

Dodano: 5 lutego 2012 11:47
USS: 'WCIĄŻ CZUJĘ SIĘ JEDNYM Z NAJLEPSZYCH'
Przemysław Osiak, Nagranie własne
Obraz własny

Steve Cunningham (24-4, 12 KO) przyznaje, że zwycięstwo w rewanżowym pojedynku o pas federacji IBF w wadze junior ciężkiej należało się jego przeciwnikowi Yoanowi Pablo Hernandezowi (26-1, 13 KO). 35-letni "USS" przegrał z Kubańczykiem drugi raz z rzędu, jednak nie traci nadziei na pozytywne kontynuowanie kariery w grupie Sauerland Event.

 

Przemysław Osiak

Przemysław Osiak

Były redaktor Bokser.org, obecnie dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Jego specjalizacją było m.in. relacjonowanie najważniejszych gal odbywających się w Europie oraz imprez pięściarskich w naszym kraju. Przemek zna dwa języki obce – angielski oraz rosyjski, co dało mu możliwość przeprowadzenia rozmów z kilkoma wybitnymi osobistościami światowego boksu, m.in. Lennoksem Lewisem, Emanuelem Stewardem, Freddieem Roachem, Teddym Atlasem, Naazimem Richardsonem, braćmi Witalijem i Władimirem Kliczko, Aleksandrem Powietkinem i Michaelem Bufferem. Jego dalszą pracę można śledzić na stronie „Przeglądu Sportowego” oraz na twitterze.

Czytaj więcej najlepszych treści tego autora!
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Paxy
Data: 05-02-2012 09:29:23
Steve brałeś w końcu udział w westernie więc możesz czuć sie 1 z najlepszych, nie w jakimś filmie pornograficznym z amiszami w roli głównej
Autor: Hugo
Data: 05-02-2012 10:00:36
Cunningham nie wróci już na szczyt. Raczej zacznie się schyłek jego kariery. Dokonał i tak wielkiej rzeczy, a mianowicie był przez kilka lat najlepszy w wadze cruiser, nie mając zupełnie ciosu, ani odporności na tę wagę.
Autor: fethir
Data: 05-02-2012 10:00:45
haha Paxy, dobry ten tekst Kostyry
Autor: tomekzzar
Data: 05-02-2012 10:23:26
nie oszukujmy sie gdyby USS był coś wart to wygrałby z T.Adamkiem (był szybszy),poza tym nie uwazam żeby w całej swojej karierze wygrał z choć jednym dobrym bokserem,dla mnie przeciętniak,słaba szczeka,za duzy na tą kategorie..
Autor: costa
Data: 05-02-2012 10:44:52
Kostyra to przeginal w walce Cunn-Hernandez... Dla mnie pierwsze rundy byly dosc wyrownane, 2 moze nawet z niewielkim wskazaniem na Cunna a on mowi o pelnej dominacji Hernandeza, to mnie krew zalewa... Po 7 rundzie kiedy USS byl wyraznie lepszy a Kostyra wciaz podniecal sie Hernandezem wylaczylem komentarz bo cos mnie roznosilo az od srodka. Konieczna jest zmiana na tym stanowisku, od zaraz!
Autor: RealDeal
Data: 05-02-2012 11:07:33
komentarz Kostyry fatalny! strasznie stronniczo komentuje swoje walki. dostrzegam pewne analogie między nim a Szpakowskim, oboje często powtarzają się, interpretują zdarzenia po swojemu i mylą nazwiska. Kostyra 2/3 rundy snuje jakieś opowieściami z dykty, a na koniec wypala 'runda dla Hernandeza'.
Autor: bialywilk27
Data: 05-02-2012 11:11:50
100 przez niego przegrałem
Autor: Wojan06
Data: 05-02-2012 11:26:22
Fakt, Kostyra jest czasami wkurzający. Gdy komentuje walkę Cunninghama to zawsze musi wspomnieć o tym, że został pokonany przez dwóch Polaków, Adamka i Włodarczyka. I zawsze po nokdaunie mówi, że zawodnik ma ileś tam czasu na "wykończenie roboty". Wczoraj jak oglądałem pierwszą walkę Cunna z Hernandezem, to Kulej się podniecał, że Hernandez ma zabójczy cios. Nie wiem czy można powiedzieć tak o kimś kto wygrał tylko połowę swoich walk przez nokaut. Adamek ma 60% walk wygranych przez nokaut i czy ma piorunujący cios?
Autor: Lukasz1991
Data: 05-02-2012 11:32:39
Ciężko powiedzieć czy był najlepszy, moim zdaniem jego pozycja była mocno zawyżona po walce z Adamkiem. Poza tym u szczytu nie spotkał się z kilkoma bokserami tej wagi, którzy mogliby go pokonać...
Autor: SkazanyNaInstynkt
Data: 05-02-2012 12:44:35
Mądre słowa Cunninghama, to trzeba mu oddać. W końcu niestety został sprowadzony na ziemię, i przyznał to, co po porażkach przychodziło mu z tak wielkim trudem. Może teraz wróci silniejszy ? Przestanie wkręcać sobie, że jest najlepszy i, że go oszukali po prostu. Może to przełoży się na większą motywację i chęć wrócenia na szczyt ? Oczywiście tylko gdybam sobie, ale w sumie chyba bardziej wątpię niż wierzę, że tak będzie ;) No ale zobaczymy.
Autor: WARIATKRK
Data: 05-02-2012 13:20:19
Cunn już nie wróci na szczyt lata robią swoje...
Autor: amancik
Data: 05-02-2012 13:39:40
Chciałbym zauważyć ze pokonał 3 z 4 obecnych mistrzów więc nie ujmujmy mu niczego bo był w tej wadze na prawdę dobry
Autor: PeterManfredo
Data: 05-02-2012 14:22:29
Mowcie co chcecie ale kostyra zna sie na tej robocie jak malo kto. Obok Pindery nr1. A co do walki to Hernanez pozytywnie zaskoczyl
Autor: raflo
Data: 05-02-2012 15:01:15
Mowa o zupełnej dominacji Hernandeza nie jest uzasadniona przebiegiem walki.Bez tych nokdaunów dałbym remis.Zabójcza siła ciosu Hernandeza tez mnie nie przekonuje,problem raczej jest z Cunninghamem czas pokazał,że jego bliskie spotkania z deskami w ostatnich walkach nie są przypadkiem,nie zgodzę się też z Panem Januszem Kostyrą,że w pierwszej walce nikt go nie nie okradł.Przecież to był jawny i bezczelny przekręt,niech Pan przypomni sobie ich pierwszą walkę lub uda się do lekarza po tabletki na pamięć.Nawet nie typowałem tej walki bo na prawdę nie wiedziałem,wiele osób się myliło, eksperci i tu na forum,ogólnie źle się stało,że ten tytuł trafił w niemieckie łapy ale trudno UMARŁ KRÓL, NIECH ŻYJE KRÓL i to raczej na najbliższych kilka lat.Masterowi życzę w przyszłym roku walki z Hern.byle nie z Simsem
Autor: BoomBox
Data: 05-02-2012 15:06:32
Paxy Poza Amiszami w filmie pornograficznym, przypomnę jeszcze jeden cytat Kostyry z wczoraj, o Cunnie po nokdaunie: "Jedną nogą był już w grobie, drugą na skórce od banana." Boskie. Ciekawe, czy on sam to wymyśla, a jak tak, to czy na bieżąco, czy wcześniej? A w ogóle Kostyra do wymiany, oderwany od rzeczywistości, taki Szpakowski boksu (ale jeszcze gorszy). Zawsze ten sam schemat: 1) wybiera sobie swojego faworyta i dostrzega tylko jego ciosy, choćby jego oponent bił 2 razy więcej 2) przez pół walki nie komentuje tego, co się dzieje, tylko pieprzy jakieś dykteryjki 3) i najgorsze: myli nazwiska - z 20 razy na walkę 4) momentami w jakiś potworno-psychiatryczny sposób moduluje głos (zwłaszcza jak odnosi się do rozcięć i opuchlizn) Plusem jest to, że podkręca emocje, czego np. nie umie Pindera. Wolę jednak Pinderę
Autor: raflo
Data: 05-02-2012 15:25:52
Ja również lubię Pinderę,bardzo rzeczowy i poukładany fachowiec,on komentuje to co widzi a nie co widział kiedyś na ulicy pod budką z piwem.
Autor: raflo
Data: 05-02-2012 16:11:35
Oczywiście w tekście powyżej miałem na myśli Pana Andrzeja Kostyrę,za pomyłkę przepraszam.
Autor: boskyj
Data: 05-02-2012 17:15:42
te teksy Kostyry o porno to najwieksza zenada, porno z Amiszami dlaczego nie, jesli tylko na filmie sie rozbiora i beda to robic dlaczego ma byc nudne, porn is porn
Autor: WonderBoy
Data: 06-02-2012 01:17:28
Kostyra zbyt stronniczo na rzecz Hernandeza. Owszem Hernandez był stroną atakującą i zadawał mocne ciosy jednak w wielu rundach to Cunn trafiał częściej , tylko ,że słabszymi razami. Nawet jakby USS nie nadział się i nie stracił punktów w tej feralnej dla niego rundzie to i tak by przegrał jednak o jakiejś kompletnej dominacji ze strony Hernandeza nie ma mowy. Kilka rund wyrównanych ( za presje i mocne ciosy pewnie zapisane dla Her ) , w kilku rundach to USS częściej trafiał. Niezła walka. USS jak dla mnie powinien wypykać sobie jeszcze kogoś słabszego a później znowu stoczyć walkę z kimś mocnym. I po ewentualnej przegranej już się głęboko zastanowić co dalej. Inna sprawa ciekawe co Sauerland "zrobi" z Cunnem.
Kalendarz imprez