Wczoraj 25. urodziny świętował Victor Ortiz (29-3-2, 22 KO).W obozie Amerykanina nie było sielankowej atmosfery, ponieważ sam solenizant był rozczarowany odwołaniem zaplanowanej na 11 lutego walki z Andre Berto (28-1, 22 KO). Poszkodowany pięściarz zerwał lewy biceps.
- Czuję się dobrze. Jestem o rok starszy, mam 25 lat. Dostałem urodzinowy tort, zaraz go zjem! – opowiadał "Vicious", którego chwilę później opuścił dobry humor.
- Byłem załamany, gdy mój menadżer Rolando Arellano powiedział mi o kontuzji Berto. Życzę mu wszystkiego najlepszego. Mam nadzieję, że szybko wróci do zdrowia. Obyśmy mogli się spotkać w ringu jak najszybciej. Mówiąc zupełnie szczerze, jestem gotowy boksować już teraz. Słyszałem plotki, że Floyd Mayweather szuka rywala – sugerował Ortiz.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: PeterManfredo
Data: 01-02-2012 09:29:56
Juz wczoraj pisalem o mozliwosci walki z Floydem... Rewanz miedzy nimi bylby ciekawy zważywszy na okolicznosci wygranej Floyda w pierwszej walce
Autor: Tim
Data: 01-02-2012 11:21:13
PeterManfredo, Floyd w pierwszej walce zdeklasował Ortiza spójrz na statystyki są miażdżące a sam Ortiz w tej walce był tak bezradny, że jedyną szansą na wygranie tej walki widział w ciosie z główki.
Autor: PeterManfredo
Data: 01-02-2012 12:33:15
Tim A ja to widzialem tak ze gdyby trwalo to dluzej to Ortiz by sprawil wielkie klopoty Floydowi. Do momentu KO Ortiz dzielnie sie przeciwstawial
Autor: DeeJay
Data: 01-02-2012 14:12:57
ja widzialem ta walke tak, ze Floyd z rundy na runde podkrecal tempo i czesciej i mocniej trafial ortiza, no ale moze widzialem cos innego.
Autor: maciej1979
Data: 01-02-2012 16:14:49
Ortiz w tej walce spalił by się do 7rd i pływał by jak pijany ratownik,ruszył ostro nic nie mógł zrobić,wyłapywał coraz więcej i nerwy poniosły.KO na nim to była by kwestia czasu.