MARGARITO vs COTTO III w MEXICO CITY?

Dodano: 5 grudnia 2011 09:22
MARGARITO vs COTTO III w MEXICO CITY?
Piotr Jagiełło, boxingscene.com
Obraz własny

Antonio Margarito (38-8, 27 KO) i ludzie z jego otoczenia nie mogą pogodzić się z sobotnią porażką. Miguel Cotto (37-2, 30 KO) wziął udany rewanż i rozbił Meksykanina w przeciągu dziesięciu rund. Menadżer Margarito, Francisco Espinoza, nakłania do organizacji trzeciej wojny pomiędzy nie przepadającymi za sobą bokserami. Espinoza sugeruje również miejsce walki – Mexico City. Czy takie plany mają jakikolwiek sens?

- Czemu nie? Sądzę, że Cotto nie będzie chciał opuszczać swojej bezpiecznej strefy. Zobaczmy, czy jest odważny. Dopełnienie trylogii w Mexico City byłoby dobrym pomysłem. Scenariusz walki mógłby przypominać pierwsze starcie. Kondycja Cotto słabnie po przyjęciu kilku mocniejszych ciosów. Zabrakło rundy, może dwóch i Margarito wygrałby sobotnią walkę przed czasem – powiedział Espinoza.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Hugo
Data: 05-12-2011 09:45:59
Margarito - Cotto III, Pacquiao - Marquez IV i Saleta - Najman III - walki celebrytów przeznaczone do oglądania przez idiotów.
Autor: oolthebigrajdhand
Data: 05-12-2011 09:59:43
Coś w tym jest.. Ale co do Pacquiao - Marquez to się nie zgodze, mimo że kolejny wyrównany pojedynek ze wskazaniem na Marqueza wygrał by Pacman.
Autor: genco
Data: 05-12-2011 10:13:37
Proponuję na gali "Pacquiao - Marquez IV" razem z "Pudzianowski - Thompson III". Znaleźli sobie biznes kuźwa! Najpierw kontrowersyjny werdykt przekupnych sędziów, a później chcą jeszcze czesać kasę za kolejne odsłony "HITU WSZECHCZASÓW". Olać ich.
Autor: Srogi
Data: 05-12-2011 11:06:11
Co wam się nie podoba w Pac vs JMM IV? Artystów ringu zawsze miło pooglądać :)
Autor: Rogs
Data: 05-12-2011 11:39:34
Zamias Ci w/w walczyć z jakims zawodnikiem młodym,albo wysoko w rankingach to my mamy 3,4 itd Szkoda bo tych walk robi sie coraz wiecej. Po co taka walka Margartio? Przecież on był w kazdym apsekci gorszy,do tego ma problemy ze swoimi oczami. Gość juz jest wyboksowany do max, to tylko głupie gadanie ze gdyby walka trwała jeszcze pare rd to by wygrał, nic z tego Cotto był za dobrze przygotowany.
Autor: KOSTROMA
Data: 05-12-2011 11:43:00
Srogi zgadzam się w 100%Oczywiście wolał bym walke Paqiao vs Maywather bo to coś nowego ale gdyby nie wyszło to przecież wojny między Juanma i Pcmanem to po prostu poezja boksu nie rozumiem jak fan boksu może nie chcieć takiej walki oczywiście dopóty dopóki prezentują mistrzowską formę.
Autor: KOSTROMA
Data: 05-12-2011 11:46:11
Hugo "Margarito - Cotto III, Pacquiao - Marquez IV i Saleta - Najman III - walki celebrytów przeznaczone do oglądania przez idiotów."-Jak w ogóle można stawiać w jednym rzędzie takich wojowników jak Marqez,Paqiao,Cotto i Margarito z Najmanem i Saletą????
Autor: KOSTROMA
Data: 05-12-2011 11:52:29
Zwróćcie też uwagę ,że gdyby każdy miał takie podejście jak wy nie było by takich trylogii jak Ali vs Frazier ,Holyfield vs Bowe czy Gatti vs Ward.Czy naprawdę z czystym sumieniem i ręką na sercu możecie powiedzieć ,że gdyby ci panowie poprzestali na jednym starciu było by to lepsze dla boksu???
Autor: lukaszenko
Data: 05-12-2011 12:05:44
"Margarito - Cotto III, Pacquiao - Marquez IV i Saleta - Najman III - walki celebrytów przeznaczone do oglądania przez idiotów." No nie mozna sie w ogole zgodzic.. Po pierwsze wymienianie Najmana i Salety w tak szacownym gronie to grzech..Po drugie na dwa pierwsze zestawienia skladaja sie naprawde swietni bokserzy a nie zadnie celebryci..po trzecie konfrontacje Mannego i Marqueza czy Cotto i Margaritto byly mega dobrymi widowiskami i nie daly wyraznej odpowiedzie kto jest lepszy..
Autor: BYKZBRONXU2011
Data: 05-12-2011 12:08:34
Hahah Margaryna masochista ,,Gosc jest psychiczny jak Fury.Tak samo sie smieje jak dostaje w łeb w ringu
Autor: LittleBan
Data: 05-12-2011 12:21:18
Jeśli chodzi o Paquiao vs. Juan Manuel Marquez to jest zupełnie inna historia. W czwartej odsłonie ich potyczek prawdopodobnie znowu wygrałby Manny, zasłużenie czy nie.. Ale pewnie by wygrał. Można więc podciągnąć ich kolejną walkę jako próbę oszukania kibiców poraz wtóry i wyciągnięcia dalej kasy. Ale to są jedni z najlepszych pięściarzy w historii w swoich wagach i pewnie nie tylko. Taką walkę z chęcią bym obejrzał nawet bez werdyktu. To po prostu uczta dla fana boksu. Trochę inna była idea kolejnej walki Cotto vs. Margarito. Po walce Antonio z Mosleyem wyszły na jaw cwane sztuczki Meksykanina i wielu założyło hipotezę, że to samo Margarito uczynił w poprzedniej walce. Ich rewanż moim zdaniem miał nie tyle wskazać lepszego (choć to zostało również udowodnione) ale potwierdzić fakt, że w ich pierwszej walce Margarito tak samo kombinował z bandażami jak w walce z Mosleyem. Osobiście nie mm o do tego wąpliwości mając w głowie obraz ich pierwszej potyczki runda po rundzie jak i ich ostatniego pojedynku. Kolejna ich walka nie ma sensu i trzecie starcie to by była po prostu próba zarobienia kolejnych pieniędzy na siłę. Krótko mówiąc: Pacman - JMM IV - TAK Margarito - Cotto III- NIE ;] pozdrawiam
Autor: KOSTROMA
Data: 05-12-2011 12:31:59
LittleBan nie mogę się z tobą do końca zgodzić.Zwróć uwagę na fakt ,że w rewanżowej walce Cotto wygrywał nie dla tego ,że ciosy Margaryny robiły na nim mniejsze wrażenie ale dla tego ,że był świetnie przygotowany i większości grożnych sytuacji świetnie unikał czego nie można powiedzieć o pierwszej walce.Dlaczego nie zrobić trzeciego starcia?Przecież dwie pierwsze walki to były prawdziwe wojny ,dreszczowce pomimo bokserskiej "lepszości" Cotto sytuacja w ringu do samego końca nie do przewidzenia!Przecież tak rzadko w dzisiejszym boksie możemy oglądać podobne widowiska!
Autor: LittleBan
Data: 05-12-2011 12:57:48
KOSTROMA W sumie masz rację. Jednak moim zdaniem trzecia walka niewiele by się różniła od ich drugiej potyczki. Cotto można powiedzieć znalazł "złoty środek" na Margarito i do trzeciego pojedynku wyszedłby z wiedzą jak ogrywać dużego Antonio. Ten natomiast to "wątrobowy cepiarz". On bazuje na swoich gabarytach i sile i nic nowego nie jest w stanie wnieść do swojego boksu. Właśnie to jest ta różnica między nimi, że Cotto ma możliwości czysto taktyczne. Racja, mógłby wyjść jakiś cios Margarito, naruszyłby Cotto, może nawet i go wykończył. Tylko pytanie- co z tego? Nie udowodniłby tym że jest lepszym pięściarzem od Portorykańczyka. Dla mnie druga walka była super i odpowiedziała na dwa pytania które napisałem w poście wyżej, trzecia po prostu już nieelektryzuje tak bardzo. To nie jest tak że bym trzeciej walki nie obejrzał. Tylko to jest jedna z tych walk gdzie przy 40 stopniowej gorączce nie wstałbym w nocy żeby to zobaczyć, tylko na drugi dzień obejrzał powtórkę. Na drugie ich starcie nie było takiej opcji ;] To jest oczywiście subiektywna opinia i moje odczucia, co nie zmienia faktu że i tak się z Tobą po części zgadzam, tylko ten temat to już chyba zależy od indywidualnych rozważań ;p
Autor: Maynard
Data: 05-12-2011 13:01:53
Pewnie nie powinienem się do tego przyznawać, ale mam nadzieję, że ta kanalia Margarito w końcu zdechnie w ringu. Po raz kolejny się potwierdziło, że gnojek bez gipsu w rękawicach jest gówno warty.
Autor: wojkal
Data: 05-12-2011 13:20:28
Maynard Jestem tego samego zdania,Cotto super przygotowany ,ograł cementa ,był lepszy i tyle w temacie.Ogólnie lubię meksykańskich pięściarzy ,ale Margarito to trochę świr ,któremu ciężko przychodzi pogodzić się z zasłużoną porażką.Jedno co ma to serce do walki i na dziś nic więcej, i niech tak zostanie.
Autor: KOSTROMA
Data: 05-12-2011 13:22:36
LittleBan ale jeżeli trzecia walka odbyła by się w Meksyku to nie przerwali by jej nawet gdyby Margarito nie widział na oba oczy i myślę ,że starcie miało by jeszcze brutalniejszy i krwawszy charakter!Tym bardziej ,że wydaje mi się ,że w drugiej walce straciliśmy potencjalnie najciekawsze(ze względu na pressing Margarito i być może osłabienie Cotto) ostatnie rundy!
Autor: KOSTROMA
Data: 05-12-2011 13:25:37
wojkal "Jedno co ma to serce do walki i na dziś nic więcej"-dawniej miał jeszcze niesamowitą odpornośc na ciosy ale jeżeli kontuzja oczodołu nabierze przewlekłego charakteru twoje słowa mogą okazać się prorocze!
Autor: glaude
Data: 05-12-2011 13:28:31
Okazało się, ze "Gips" bez gipsu to tylko mumia (bandaże) i nic więcej. To była walka profesora z niedoszłym adiunktem. Pięściarsko Gipsiarz jest o lata świetlne za Cotto. Ciosu wcale nia ma mocnego. Praca nóg tragiczna i to zarówno w ataku, jak i obronie. Ręce wolne, nawet zasłon nie nadążał ustawiać. W ostatniej rozegranej rundzie Cotto nawet specjalnie wdał się w przepychanki w zwarciu z Gipsem i co się okazało? Okazało się, że Gips nie miał już nawet siły się przepychać- to MAC go spychał po całym ringu. Gdzie ta żelazna kondycja i żelazny cios Gipsa? Zastanawiam się tylko dlaczego Gips chce rewanżu w Meksyku? Przecież ta walka była na neutralnym terenia a nie w Portryko. Czyżby sędziowie dopuścili go tam do walki w gipsie?
Autor: KOSTROMA
Data: 05-12-2011 14:13:00
"Zastanawiam się tylko dlaczego Gips chce rewanżu w Meksyku?Chodzi chyba o to że w Meksyku nie przerwali by walki nawet gdyby Margarynie odpadła głowa.
Autor: welder
Data: 05-12-2011 16:48:32
Margarito z tym okiem już nie da rady na zawodowych ringach a z resztą nie chcę już go oglądać.
Kalendarz imprez