MARGARITO: ZLEJĘ COTTO

Dodano: 23 listopada 2011 14:55
MARGARITO: ZLEJĘ COTTO
Piotr Jagiełło, boxingscene.com
Obraz własny

Antonio Margarito (38-7, 27 KO) zapewnia, że nie będzie miał problemów z otrzymaniem licencji na walkę z Miguelem Angelem Cotto (36-2, 29 KO). Meksykański wojownik był zmuszony przerwać obóz treningowy i polecieć do Nowego Jorku, by dopełnić kwestie formalne. Przypomnijmy, że do wielkiego rewanżu dojdzie 3 grudnia w Madison Square Garden.

"Tony" jest pewny swego i zapowiada solidnie sprać Portorykańczyka po raz drugi. Obserwatorzy w dużej mierze stawiają na Cotto, ale Margarito najwyraźniej nie przejmuje się tymi opiniami.

- Jestem pewny, że nie będzie żadnych problemów z uzyskaniem licencji od stanu Nowy Jork. Potrzeba tylko trochę czasu, na szczęście wszystko jest na dobrej drodze. Jestem gotowy ponownie spuścić łomot Cotto. Wiem, że tego dokonam. Miguel nie chce walczyć poza granicami Nowego Jorku, ponieważ zdaje sobie sprawę ze zwiększonego ryzyka. Podróże do NY nie męczą mnie wcale. Czuję się lepiej niż kiedykolwiek – zapewnia 33-letni Margarito.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Maynard
Data: 23-11-2011 15:25:48
Mam nadzieję, że jednak będzie odwrotnie - Cotto definitywnie zakończy karierę zakały meksykańskiego boksu. Niestety, są złe wiadomości odnośnie Portorykańczyka. Nie będzie walk z młodymi gwiazdami junior średniej, czeka na niego za to kolega z Top Prank i stary znajomy z ringu - Joshua Clottey... Obijania weteranów ciąg dalszy.
Autor: Dankho831
Data: 23-11-2011 15:28:13
Cotto to wygra
Autor: Emilio
Data: 23-11-2011 15:39:21
Coś mi mówi, że Margarito jednak wygra.
Autor: montanelli
Data: 23-11-2011 16:39:53
Jeżeli zostało jeszcze Margarito wystarczająco dużo zdrowia po laniu od Pacmana, to myślę, że znowu po pięknej wojnie złamie Cotto. Miguel na pewno cały czas ma w głowie poprzednią porażkę, a to z reguły nie pomaga. Taktyka Cotto, żeby się sporo obchodzić Margarito po paru rundach obróci się wniwecz, będzie kapitalna wojna i znowu w końcowych rundach TKO na Cotto.
Autor: karko
Data: 23-11-2011 17:48:30
Będzie wojna :) a ja wojny w ringu lubię. 2 świetne walki , nie mogę się doczekać
Autor: oolthebigrajdhand
Data: 23-11-2011 18:23:55
Po takiej wyniszczającej porażce jak ta z Pacmanem Margaritto nie ma prawa wygrać z Cotto, takie jest moje zdanie. Miguel go wyrażnie wypunktuje a nawet może znokautuje pod koniec walki. Co do Clottey'a to pewnie walka będzie na pograniczu remisu ale Cotto dostanie zwycięstwo.
Kalendarz imprez