WŁODARCZYK PEWNY SWEGO

Dodano: 10 listopada 2011 09:22
WŁODARCZYK PEWNY SWEGO
Redakcja, s24.pl
Obraz własny

- Można powiedzieć, że jadę do "paszczy lwa", ale nie po to, by zostać pożartym. To przeciwnik, który zbyt wiele nie boksował z typowymi cruiserami. Tak naprawdę to tylko z jednym, z Antonio Tarverem, z którym przegrał w swojej ostatniej walce. Rywal pokazał Greenowi, gdzie jest jego miejsce. Ta kategoria jest nieodpowiednia dla niego - powiedział Krzysztof Włodarczyk (45-2-1, 32KO), który 30 listopada zmierzy się z Dannym Greenem (31-4, 27KO).

"Diabło" przebywa w Wiśle, gdzie pod okiem swojego szkoleniowca Fiodora Łapina szlifuje formę przed walką w Australii. Wraz z nim trenują Grzegorz Proksa i Dawid Kostecki.

Więcej informacji: Krzysztof Włodarczyk
Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: fethir
Data: 10-11-2011 09:39:12
http://www.youtube.com/watch?v=WmzREkByfbc&list=LLeJGtfhXrfPcziKq9dDmP_A&index=1&feature=plpp_video
Autor: rumburak
Data: 10-11-2011 09:47:05
fethir Dobre:) ale to jest szalona rodzinka:)
Autor: Shogun90
Data: 10-11-2011 09:47:54
Kłodarczyk przegra ku rozpaczy Odyńca - Guźca.
Autor: Norbert
Data: 10-11-2011 09:49:09
No to w ,,andrzejki" nie mamy pasa... Ale najwazniejsze że kasa się zgadza,heeeheeh Tego wieczoru komentator krzyknie: Danny Green NEW...
Autor: styks
Data: 10-11-2011 10:07:46
a ja myśle, że arto postawić na włodarczyka w tej walce jakieś grosze. Jest dobry kurs. A że tego Pana mało kto uważa za sympatycznego to inna sprawa;)
Autor: rumburak
Data: 10-11-2011 10:14:07
Ja postawie kasę na rudego Krzysia bo jestem patriotą:):):)
Autor: Robo
Data: 10-11-2011 11:02:07
Masz mistrz ostatnimi czasy przegrał w oczach kibiców w Polsce jak i na świecie sportowo i prywatnie, dlatego ma dużo do udowodnienia. Ludzie, z którymi się przygotowuje do walki(np.Proksa,Cygan)są w stanie mu dużo pomóc, fizycznie jak i psychicznie, dlatego duże szanse dla Krzyśka Panowie.
Autor: lubieznyzenon
Data: 10-11-2011 11:24:43
Co on ma z tym Tarverem jako typowym/prawdziwym cruiserem?
Autor: Lebowski
Data: 10-11-2011 11:31:51
hmm, trochę w temacie, cytat z onetu nt Kołodzieja: "W sobotę czeka go niezwykle trudne wyzwanie, gdyż jego rywal, Maro Adrian Oridiales wygrał 26 walk, z czego 24 przez nokaut." Dlaczego biednym ludziom robi się taką wodę z mózgu ?
Autor: Saito
Data: 10-11-2011 12:35:22
Głupoty wygaduje Włodarczyk. Tarver nie jest typowym cruiserem, zresztą stoczył tam tylko jedną walkę właśnie z Greenem. Jeśli chodzi o "typowych" cruiserów z którymi walczył Green to powinno wymieniać się BJ Floresa.
Autor: glaude
Data: 10-11-2011 12:51:44
Różnica czasu kolosalna. Już Adamek dał ciała z aklimatyzacją. Teraz Rudy najwyraźniej bagatelizuje sprawę. Wszystko w Australii będzie przeciw Krzyśkowi- nawet klimat. Jak chce wygrać musi położyć Greena skutecznie na dechach. W przeciwnym razie wróci bez pasa. Zawsze to mniej bagażu do noszenia.
Autor: DAB
Data: 10-11-2011 13:10:23
glaude Jeśli chodzi o Adamka to też myślę,że jednak coś w tym jest a najgorsze,że sam Witek mówił to Tomkowi przed walką na konferencji...A do tego tematu dołączę Szpilkę teraz w tej mega trudnej walce z mega trudnym rywalem,też mógł odczuć tę różnicę ,ze przylecieli dopiero chyba dzień czy dwa przed galą? Nie mam w tym żadnego doświadczenia nie byłem u copa w USA niestety i nawet nie wiem jak to się odczuwa.
Autor: glaude
Data: 10-11-2011 14:04:09
DAB Ja po ostatniej zmanie czasu przyzwyczaiłem sie do nowych ram po czterech dobach. To i tak szybko jak dla mnie, bo na wiosnę dochodzę ok. tygodnia do siebie. Jednak każdy reaguje inaczej. Zasada jest taka. Łatwiej dostosować się do podrózy na zachód (wydłużasz dzień)- bo zawsze możesz trochę później pójść spać i organizm jakoś sobie z tym szybciej radzi. Jak mówią specjaliści od medycyny snu: "sen narasta w ciągu dnia". Gorzej gdy podózujesz na wschód. Skracasz dzięń i ciało nie pójdzie wcześniej spać niż by się chciało. Taka zmiana czasu kompensuje się dłużej. A wszystko rozbija się o długość regularność snu i związanego z nim rytmu doboweo- bo wtedy regenaracja po ciężkim dniu jest albo na poziomie optymalnym- albo nie.
Autor: DAB
Data: 10-11-2011 14:32:07
No to krótki okres aklimatyzacji może wiele napsuć,bo bokser przed samą walką ostatnie 2 tyg. uważam powinien stopniowo łapać świeżość a to raczej ten proces zakłóca.Po ciężkim obozie,te dni są niezwykle ważne ,niewyspanemu głód boksu nie przyjdzie.A w walce trzeba go czuć,ma się chcieć po prostu bic nie spać
Autor: BYKZBRONXU2011
Data: 10-11-2011 22:48:44
dawaj Diabel postawilem na Ciebie 3 stówki,,do wygrania 930..
Kalendarz imprez