Nie tak wyobrażał sobie koniec swojego dwutygodniowego pobytu w Rosji James Toney (73-7-3, 44 KO), były mistrz świata w trzech kategoriach wagowych. 43-letni Amerykanin przegrał dziś wysoko na punkty z Denisem Lebiediewem (23-1, 17 KO) i tymczasowy pas federacji WBA w wadze cruiser powędrował do Rosjanina. Na konferencję prasową "Lights Out" przybył z wielkim trudem, utykał. Potwierdziły się przypuszczenia części obserwatorów - od drugiej rundy Toney walczył z kontuzją kolana, która uniemożliwiała mu lepsze poruszanie się po ringu. - Jestem wojownikiem i ja nie rezygnuję nawet w takich momentach, chociaż dla części bokserów byłaby to wygodna wymówka - powiedział po walce Amerykanin. Czy bez urazu, w dzisiejszej formie byłby w stanie zagrozić Lebiediewowi? Z pewnością nie, ale za walkę do końca w tych okolicznościach należą mu się słowa uznania. Więcej materiałów z Moskwy już wkrótce na Bokser.Org.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: KapralWiaderny
Data: 04-11-2011 22:59:00
To teraz James może brać się juz za bracio Kliczko jak Nas zapewniał. Pozamiata HW jak nic ;) A poważnie to wypad do MUZEUM z nim !!!!!!
Autor: milan1899
Data: 04-11-2011 22:59:10
Dużo tych kontuzji ostatnio , sasza d lokuec , Tooney kolano .. Eh
Autor: Grant
Data: 04-11-2011 23:03:51
Gdzie Ci prawdziwi bokserzy ;)
Autor: MrAdam
Data: 04-11-2011 23:22:18
Dużo kontuzji fakt - ale u kogo? A no u emerytów, albo zapasionych Solisow...
Autor: MikeR
Data: 04-11-2011 23:25:16
Niedługo wróci Joe Frazier i zrobi porządek z HW!
Autor: dj1986
Data: 04-11-2011 23:29:43
eh.....
Autor: Wrotny
Data: 04-11-2011 23:44:33
świetny pięściarz mimo wszystko. Brawa. napinacze zapraszam do treningów a nie płakania na forum ; )
Autor: PWncwjssprf
Data: 04-11-2011 23:48:34
treningów woda i fast fódy na czas. Tak fódy.
Autor: PWncwjssprf
Data: 04-11-2011 23:49:15
wóda.*
Autor: Sierak2012
Data: 04-11-2011 23:50:40
Dość szybkie Zrzucanie kilogramów = kontuzja. Najpierw Solis teraz Toney.
Autor: JUNIOREK
Data: 05-11-2011 00:30:38
ZAKOŃCZYŁ JAK TYPOWY AMERYKAŃSKI (Anglicy też są w tym dobrzy) CIEMNOSKÓRY KRZYKACZ!!!! Tylko strasznie szkoda że nie został znokautowany!!! Dziwiły mnie tylko zachwyty w komentarzach niektórych mających się za znawców tego portalu pod tym urywkiem tarczowania świeżo po przylocie do Rosji - do dziś nie wiem co Oni tam nadzwyczajnego zobaczyli???
Autor: znienacka00
Data: 05-11-2011 01:50:55
Prawdziwy czarny.
Autor: KOSTROMA
Data: 05-11-2011 06:52:56
No ale internetowe hieny mogą się wreszcie popastwić .
Autor: milan1899
Data: 05-11-2011 09:43:07
juniorek pewnie piszesz o tym : http://www.bokser.org/content/2011/10/25/224101/index.jsp też się uśmiałem , ci sami znawcy widzieli wczoraj jakieś dziwne płaszczyzny w których bił rusek na które Tooney nie był przygotowany i tylko dlatego ich wcześniejsze prognozy sie nie sprawdziły , co do samego Dennisa to od hucka coraz mniej mnie przekonuje , obicie dwóch emerytów nie jest żadnym wyznacznikiem , jest silny w miare szybki i to wszystko w starciu z szybkim dobrym technicznie zawodnikiem jest bez szans
Autor: DAB
Data: 05-11-2011 12:17:20
"też się uśmiałem , ci sami znawcy widzieli wczoraj jakieś dziwne płaszczyzny w których bił rusek na które Tooney nie był przygotowany i tylko dlatego ich wcześniejsze prognozy sie nie sprawdziły , " milan1899 I tylko dlatego? Ty masz naprawdę spory problem,do tego kłamiesz.A lewy bity na głowę Toneya w momencie uniku ,był ciosem przygotowanym na treningach bo tam raczej z innymi zawodnikami w głowę nie celujesz.Pomyśl trochę. Do tego wczoraj pisałeś ,bo nie miał dystansu od początku przez wydolność.Z ewentualnej kontuzji się śmiałeś.Jeszcze żebyś chociaż coś z tego pojął byłoby fajnie. Co do linku z tarczowania,były tam fajne elementy i wiara w Toneya nic poza tym.Walka to nie tarcza,to nie trening. Teraz część będzie piała z zachwytu ,że Toney przegrał nawet Milan który też na niego liczył.
Autor: DAB
Data: 05-11-2011 12:21:17
KOSTROMA Dokładnie.Część tu po walce gdzie typowali kogoś wygraną w dodatku faworyta zdecydowanego cieszą się jak dzieci.Opluwają Toneya,zresztą i tacy co też liczyli na lepszą dyspozycję.I to nic ,że baranom tłumaczysz,że chciałeś dobrej walki,czy napiszesz o ciekawym ciosie Lebiediewa-nie znasz się ,bo Toney przegrał:) Ruscy fajnie rozgryźli sposób uników Jamesa,lewy bezpośredni na początku go zaskoczył,ale problemem był brak nóg.Jak widać też przez kontuzję,czego szkoda bo walka byłaby lepsza.
Autor: Gawlak
Data: 05-11-2011 12:32:40
ale niech ktoś mi powie, że lights out wczoraj walczyl :D przeciez ten koles w ogole nie ma na sobie sladow walki :D w ogole nie pamietam, zeby James odniosl kiedys jakies powazne obrazenia, rany, siniaki... :p
Autor: DAB
Data: 05-11-2011 12:37:39
Też mnie to zastanawia-brak opuchlizn,bo siniaki ciężko tam dostrzec:)ale nie wygląda jak po 12rd pojedynku w którym trochę jednak dostał.
Autor: Gawlak
Data: 05-11-2011 16:29:51
zaraz ktos wysnuje jakąs teorie spiskową :D
Autor: milan1899
Data: 05-11-2011 18:24:04
Dab wkleilem link żeby uświadomić ci jakie głupoty piszesz , ja pisałem ze postawiłem na Tooneya bo kurs był fajny i traktowałem to jako zabawę ale w każdym temacie stawiałem na Dennisa na pkt , Ty pisales ze widzisz na tarczy elementy które pozwolą mu wygrać , i widziałeś to na tarczy w której Tooney ledwie się rusza , widzisz różnice matolku , Tooney od 2-3 rd widząc ze nic nie ugrać zaczął pajacowac z noga żeby coś na konferencjach po walce mówić każdy to widzi ale dla największego ekserta Europy środkowej i obu Ameryk to wytłumaczenie dlaczego nie sprawdziły się jego durne tłumaczenia ... Eh
Autor: DAB
Data: 05-11-2011 18:33:47
ku.wa ćwoku jaki ty jesteś durny.Co z tego ,ze powtarzałem wielokrotnie,że Denis jest faworytem i śmiałem się ,że wygra Toney ,bo postawiłem i chcę wygrać.Skoro jesteś takim debilem ,ze głowa mała.Dziecko drogie Eh ty wiesz czy udawał czy nie,przecież dystans to sprawa wydolności wg .Ciebie i pieprzysz jakieś bzdury w kółko.Nic nie wnosisz,wirtualna ofiaro
Autor: DAB
Data: 05-11-2011 18:36:03
Poza tym co mnie interesuje co najgorsza zakała myśli...
Autor: JUREK58
Data: 05-11-2011 18:36:52
Tak czy siak był słabszy no dużo słabszy i przegrał wyraznie to nie ten sam Tooney z przed kilku laty i tyle,gadaniem i chamstwem nie da się obecnie wygrać i tyle w temacie.
Autor: DAB
Data: 05-11-2011 18:40:33
JUREK58 Był i przegrał,ale jak była kontuzja dlatego stał w miejscu.Temat skończony tylko niektórzy coś sobie z tym nie radzą.Dziś nowe walki i tyle.
Autor: DAB
Data: 05-11-2011 18:52:16
milan1899 Ty masz jakiegoś fioła na moim punkcie:)W tamtej rozmowie nawet nie brałeś udziału,śledzisz mnie,jakaś porażka:)Chcesz mi dogryźć:)Weź się schowaj