James Toney (73-6-3, 44 KO) jest już w Moskwie, gdzie za dwa tygodnie stanie w szranki z reprezentantem gospodarzy Denisem Lebiediewem (22-1, 17 KO). 43-letni Amerykanin na lotnisku pojawił się z silną obstawą. Towarzyszyli mu jego szkoleniowiec Buddy McGirt, były mistrz świata w wadze ciężkiej Lamon Brewster, a także specjaliści od żywienia i przygotowania fizycznego.Tuż po wylądowaniu Toneyowi dopisywał humor. - Wspólnie z członkami mojego zespołu tworzymy prawdziwy Dream Team i zamierzamy świetnie się tutaj bawić. A tyłek Lebiediewowi skopię już osobiście - wyjaśnił pokrótce swój plan wizyty Amerykanin. Już po chwili, dodał nieco poważniej. - Jesteśmy tu już na dwa tygodnie przed walką, żeby dobrze się zaaklimatyzować. Czekajcie na czwarty listopada. Sam nie mogę się tego dnia doczekać - oznajmił były mistrz świata w trzech kategoriach wagowych.Jego przeciwnik, 32-letni Lebiediew to były pretendent do tytułu mistrza świata federacji WBO w wadze junior ciężkiej i to właśnie w limicie tej dywizji rozegrany zostanie listopadowy pojedynek. Starcie odbędzie się w mieszczącej niespełna 16 tysięcy widzów hali Megasport.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: irongery
Data: 20-10-2011 19:13:58
ale ten Toney to cwaniak, niech mu Denis spuści łomot. Niektórzy dużo gadają i mają klasę, Toney jej nie ma...
Autor: Mats
Data: 20-10-2011 19:32:14
irongery W pełni popieram twoje słowa.
Autor: McCall
Data: 20-10-2011 19:59:45
Toney to chyba sam chce na siebie zesłać porażkę, zatrudniając Buddy McGirta. Przecież McGirt większośc sowich podopiecznych prowadził głównie do porażek.
Autor: McCall
Data: 20-10-2011 19:59:45
Toney to chyba sam chce na siebie zesłać porażkę, zatrudniając Buddy McGirta. Przecież McGirt większośc sowich podopiecznych prowadził głównie do porażek.
Autor: darekaa
Data: 20-10-2011 20:30:11
Może i cwaniak ale to 12 krotny mistrz świata w kategoriach średniej, super średniej, junior ciężkiej, a nawet przez chwilę ciężkiej(wygrana walka z Ruizem zmieniona na NC z powodu przyłapania Toneya na dopingu). Gdyby nie zmieniono werdyktu na NC byłby bodajże 3 pięściarzem w historii, który zdobył mistrzostwo w średniej i ciężkiej(Pierwszy był Bob Fitzsimmons, drugi 106 lat później Roy Jones Junior). Na wygraną z Lebiediewem będzie bardzo ciężko, ale mam cichą nadzieję, że Toney zrobi formę i wygra z Denisem, mszcząc Roya.