Były mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych, 36-letni Anthony Mundine (42-4, 25 KO) żali się, że zarówno mistrz świata WBA wagi junior średniej, Miguel Cotto (36-2, 29 KO), jak i były czempion, Shane Mosley (46-7-1, 39 KO), odrzucili propozycje stoczenia z nim walki.- Nie wiem dlaczego mnie unikają? - zastanawia się "The Man". - Może jestem dla nich zbyt niebezpieczny? Zaproponowałem, że mogę walczyć nawet w ich rodzinnych miastach, a oni nie muszą mi za to płacić. Z własnej kieszeni pokryję koszty przelotu całego mojego teamu, a w zamian dostanę jedynie umówiony procent przychodów od australijskiej telewizji - powiedział Mundine.Tymczasem Mundine`a czeka pojedynek o czasowy (interim) pas mistrza świata WBA wagi junior średniej z Meksykaninem Rigoberto Alvarezem (27-3, 20 KO), który odbędzie się 19 października podczas gali boksu zawodowego w australijskim mieście Newcastle.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: gregor07
Data: 29-09-2011 08:14:15
,,Były mistrz świata w dwóch kategoriach wagowych" Był ,,mistrzem" WBA regular i IBO, czyli mistrzem świata nie był wcale, teraz bije się o kolejny pasek, a po zwycięstwie ogłosi się mistrzem świata w trzech kategoriach wagowych, mistrz naszych czasów.
Autor: ALiBudda
Data: 29-09-2011 08:40:22
Śmiech na sali z tymi tytułami... regularny mistrz, tymczasowy mistrz, super-champion (super mistrz), diamentowy, interkontynentalny i jeszcze masa innych... ja pierdziele! Chyba we wrestlingu amerykańskim jest miej tych pasków niż w boksie zawodowym
Autor: Maynard
Data: 29-09-2011 09:06:01
Ten frajer (określiłbym go jeszcze gorzej, ale na publicznym forum nie wypada używać takich słów) uważa się za mistrza?! Dla mnie to chodzący symbol tego, co w dzisiejszym boksie, a zwłaszcza w WBA, najgorsze. Spłukać go w kiblu razem z jego paskami, przekupionymi sędziami (kto widział walkę z Gealem, ten wie) i bandą debili, która tę szopkę kupuje.