Autor: Tomasz Ratajczak, youtube.com, opracowanie własne
Zdjęcie: Obraz własny
59 lat temu mistrzem świata wagi ciężkiej został pięściarz, który przeszedł do historii jako posiadacz rekordu 49 zwycięstw bez porażki i jako jedyny zakończył karierę będąc niepononanym mistrzem wszechwag. Chodzi oczywiście o Rocky'ego Marciano, który 23 września 1952 roku na ringu w Filadelfii pokonał przez nokaut w 13 rundzie Jerseya Joe Walcotta, zdobywając pas w królewskiej dywizji. Kilka miesięcy później dał rewanż weteranowi zawodowych ringów, nokautując go już w pierwszej rundzie. Ich pierwsza walka była jedną z najbardziej emocjonujących batalii w historii zmagań o misrzostwo świata wagi ciężkiej. Marciano słynący z tytanowej szczęki padł na deski już w pierwszej rundzie, pozbierał się jednak i dalej napierał na Walcotta. Ten jednak górował nad Rockym doświadczeniem i umiejętnościami i po 12 rundach prowadził na punkty. Jednak w pechowym dla niego, trzynastym starciu został trafiony potwornym prawym sierpowym, padł bezwładnie na deski i został wyliczony do dziesięciu. Ten cios Marciano uchodzi za jeden z najsilniejszych, jakie kiedykolwiek zadano w ringu. Uchwycony został na fotografiach, które długo gościły na łamach prasy. W ten oto sposób Rocky Marciano został jednym z najmniejszych mistrzów świata wagi ciężkiej. Zasłynął z surowego i niszczycielskiego stylu walki, który był konsekwencją jego warunków fizycznych. Przy znikomej jak na wagę ciężką rozpiętości ramion, zaledwie 172 cm, opierał się na forsowaniu walki w półdystansie, gdzie zasypywał rywali gradem ciosów sierpowych, prawie nie użwając prostych. Wiele uderzeń przestrzeliwał, jednak te, które dochodziły, ścinały rywali z nóg. Marciano bronił tytułu sześć razy, zanim zawiesił rękawice na kołku w 1955 roku. Z okazji rocznicy jego zwycięstwa nad Walcottem przypominamy skrót tej walki, gdzie możecie zobaczyć słynny cios Marciano na zbliżeniu w zwolnionym tempie, a na końcu nagrania można także zobaczyć migawkę z nokautu w ich rewanżowym pojedynku.
Udostępnij:
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Marciano mój ulubiony pięściarz po Tysonie.Wiem pewnie mi ktoś zaraz napisze że był bez techniki i bił cepami na oślep ale właśnie za to go podziwiam bez warunków fizycznych za to dzięki nadludzkiej sile wygrywał.
Autor: BESTIA
Data: 23-09-2011 16:45:15
Nie miałby szans z czołową 15 najlepszych bokserów hw w histori ale dla mnie bokser fenomen pomimo słabych warunków fizycznych nadrabiał siłą i stylem walki miał szczęscie że trafił na takie czasy bo w innych latach byłby średniakiem.
Autor: Hugo
Data: 23-09-2011 16:48:55
Większość userów na tym forum zachwyca się wyrafinowanymi technikami, ale dla mnie solą boksu zawsze byli tacy bokserzy, jak np. Rocky Marciano, George Foreman, Mike Tyson i Witalij Kliczko ( a z amatorów np. Felix Savon), czyli dysponujący wrodzoną nadludzką siłą.
Autor: Shawn6
Data: 23-09-2011 16:51:39
Nie trawię nawet super technicznych waciaków w HW ; d
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-09-2011 16:57:41
BESTIA - myślę że nawet z pierwszą 30.
Autor: liscthc
Data: 23-09-2011 17:11:27
Faktem jest że był wielkim swoich czasów,reszta jest nie do zweryfikowania.
Autor: poszukiwacz
Data: 23-09-2011 17:30:16
BESTIA, StonkaKartoflana ale to nie byłby dzisiaj zawodnik wagi ciężkiej nawet CW byłby mały, więc nie ma co Go porównywać do najlepszej 15 w której są takie kolosy jak Lewis, Foreman. A o jego wielkości może świadczyć pokonanie Joe Luisa - z dzisiejszej perspektywy wcale nie takiego podstarzałego.
Autor: Rogs
Data: 23-09-2011 17:30:56
Dwóch bokserów z tamych czasów obydwaj amerykanie włoskiego pochodzenia Marciano i LA Motta wiele by można o nich mowić,ze nie zasługują nie byli zbyt dobrze wyszkoleni itp,ale co trzeba im przynac napewno zostaną zapamietani. Zdecydowanie moi 2 ulubieniu bokserzy tamtych czasów,a walki La Motty z Sugarem Ray Robinsonem to zostaną niezapomniane.
Autor: andrewsky
Data: 23-09-2011 17:57:30
To wlasnie znaczy miec nokautujacy cios
Autor: zniszcze
Data: 23-09-2011 18:19:47
nawet Ali nie miał takiego wyczucia i szybkiego czasu reakcji, doskonale wykorzystywal bledy przeciwnikow
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-09-2011 19:43:01
zniszcze :)))) ale się uśmiałem gdzie Ali gdzie Marciano. Marciano był cholernie niecelny obejrzyj sobie jego walki - bił bardzo dużo i parszywie pudłował, był kompletnym fizolem siła plus wytrzymałość zaczynał trafiać dopiero jak zajechał przeciwnika lub dorwał przy linach i zasypał lawiną ciosów.
Autor: DarthMar
Data: 23-09-2011 21:17:33
Dwaj ringowi wymiatacze.Sędzia też jazdę bez trzymanki odstawił.Fachura z niesamowitym wyczuciem ringu.