Floyd Mayweather Jr. (41-0, 25 KO) przedstawił własną wersję wydarzeń dotyczących jego rywalizacji z Miguelem Cotto (36-2, 29 KO). W 2005 roku obydwaj zawodnicy walczyli pod banderą tej samej grupy i uważani byli za najlepszych zawodników wagi junior półśredniej. Amerykaninowi często zarzuca się dziś, że unikał potyczki z mocno bijącym Portorykańczykiem, jednak zdaniem Floyda, to szefowie Top Rank nie chcieli dać mu walki z Cotto.
- Prosiliśmy o tę walkę - zapewnia Mayweather. - Powiedzieli nam, że pojedynek z Bruselesem będzie testem. Możecie sobie sprawdzić, on był wierną kopią Cotto. Bruseles miał być testem i od wyniku tej walki zależało, czy dostanę Cotto. Potem jasno dali mi do zrozumienia, że nie dadzą mi go [Floyd zdominował rywala i wygrał przez TKO w ósmym starciu - przyp. red.].
Jeszcze dalej posunął się osobisty doradca Mayweathera - Leonard Ellerbe, który twierdzi, że jeden z włodarzy grupy Top Rank, Todd duBoef, nigdy nie dopuściłby do pojedynku swego ulubieńca z Floydem.
- Cotto był osobistą maskotką Todda. Nigdy w życiu nie zdecydowałby się na wystawienie go do walki z Mayweatherem - przekonuje Ellerbe.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Owned
Data: 16-09-2011 11:37:11
dobrze przygotowany mayweather , jest nie do pokonania , nie tyle co dla cotto, ale dla nikogo , teraz przekona sie o tym ortiz,a później miejmy nadzieje ze dojdzie do pojedynku z mannym , w ktorym stawialbym równiez na floyda, dla mnie to jest geniusz, ponad wszystkimi. Jedynie moze przegrac sam ze soba ,gdyby nie przylozyl sie w okresie przygotowawczym , a to jak wiemy mu nie grozi.
Autor: dziobanes
Data: 16-09-2011 11:42:50
Owned po części masz rację, w razie pojedynku z Pacmanem też będę stawiał na Pretty Boya , ale jak dla mnie jeśli nie dojdzie do ich pojedynku to niestety ale nie odejdzie "w chwale" .. mam nadzieje że będą się bić już w 2012.
Autor: MrAdam
Data: 16-09-2011 11:44:05
Cotto nie miałby zbyt dużych szans, ale jeżeli dojdzie do walki z Paco to Manny znokatuje Floyd.
Autor: przyczajony
Data: 16-09-2011 11:53:09
W potencjalnym pojedynku Floyda z Mannym stawiałbym na Pacquiao :) A tak btw. myślę, że Mayweather wygra z Ortizem na punkty i nie będzie to dla niego specjalnie ciężka walka.
Autor: lukaszamator
Data: 16-09-2011 12:05:27
Chcę Mayweathera na deskach.
Autor: Hugo
Data: 16-09-2011 12:13:09
Po latach to wszystko można wpierać, a i tak jest to nie do sprawdzenia. Chciałbym, żeby jakiś waleczny Latynos spuścił wreszcie wpierdol Floydowi. Jak Ortiz nie da rady, to może odchudzony Angulo by podołał.
Autor: Lucky
Data: 16-09-2011 13:14:46
Cotto w swojej karierze walczył z największymi nazwiskami junior półśredniej i półśredniej. Judah, Mosley, Manny, Margaritto, Malignagi, Cletey, Jenings to nie są przypadkowe nazwiska. Więc gadanie, że ktoś z Top Rank albo sam Cotto nie chcieli doprowadzić do walki z Floydem to według mnie czysta bzdura.
Autor: Fryto666
Data: 16-09-2011 13:18:02
@Lucky Cotto chcial i to bardzo, przeciez to dla niego ogromna kasa. Sam pamietam dobrze, ze o tym mowil. To czy ktos z jego obozu nie chcial dopusic do walki z Moneyem? Bardzo mozliwe. Szczerze mowiac, nie mam pojecia jak Cotto moglby wygrac z Moneyem. Nie widze zadnego atutu po jego stronie. Juz chyba Ortiz ma wieksze szanse.
Autor: Lucky
Data: 16-09-2011 13:31:17
Tak, ale jeśli wypuścili go na Mosleya, który ma mocniejsze kopyto niż Floyd i który był wtedy u szczytu swoich możliwości to przy Floydzie zagrożenie było podobne. Pamiętajmy, że Cotto jak jedyny starał się dać wyrównaną walkę Mannemu i sądze, że gdyby jego narożniku był wtedy Steward to byłoby jeszcze ciekawiej. A tak w ogóle to pamiętajmy, że Cotto to zawodnik, który może położyć przeciwnika jednym ciosem, przy okazji będąc nienagannym technicznie i świetnie poruszającym się po ringu zawodnikiem.
Autor: Dolson04
Data: 16-09-2011 14:07:26
mi sie wydaje ze ortiz ma mniejsze szanse niz cotto bo on lubi atakowac leci do przodu a floyd lubi takich zawodników..ortiz rzucił sie na berto i mimo ze wygrał na punkty to dwa razy lezal.. floyd pewnie to wykorzysta bo lubi boks z kontry
Autor: Gala
Data: 16-09-2011 15:01:26
W 2005 roku Floyd łatwo ograłby Cotto. Bardzo cenię Miguela i uwazam go za silnego, pełnoprawnego mistrza, ale spójrzmy prawdzie w oczy, jakie on miał wtedy szanse z Mayweatherem???Może ze 20 % więc nie dziwi fakt, że obóz Cotto nie chciał tej walki. Dziś Miguel jest zdecydowanie ciekawszym zawodnikiem i byłoby to interesujące starcie.
Autor: WoodyG
Data: 16-09-2011 15:38:28
@Lucky Jennings :D Troche się rozpędziłeś
Autor: Lucky
Data: 16-09-2011 19:04:18
WoodyG Może Jennings to faktycznie nie ścisła światowa czołówka, ale walki o pas WBA z Cotto za darmo się nie dostaje. Ponadto na rozkładzie ma między innymi naszego Rafała Jackiewicza.