KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Kronk
Data: 02-09-2011 09:36:47
Życzę sto lat jednemu z największych pięściarzy ciężkiej dywizji w historii!!! Swoją drogą ciekawe były te wizyty sportowców spoza żelaznej kurtyny w krajach demokracji ludowych dawali namiastkę zachodu. Już sam Ali walczył pokazówki w ZSRR pod koniec lat 70'. Nawet Roy nie był ostatnio w Moskwie po raz pierwszy gdyż odwiedził ją dawno temu jako młody chłopak uczestnicząc w Goodwill Games. A tak w ogóle wie ktoś może z jakiej okazji Lewis odwiedzi ponownie Polskę?
Autor: HeadCrusher
Data: 02-09-2011 09:38:13
Największy mistrz HW w historii. Tyle ode mnie. Zniszczył wszystkich na swojej drodze. Rewanżował się za porażki i za kontrowersyjne werdykty. Jako zawodnik był kompletny, idealne warunki fizyczne, siła ciosu, technika...
Autor: Lordigi
Data: 02-09-2011 09:41:01
Niesamowity filmik, najlepsze highlights jakie widziałem o tematyce bokserskiej.
Autor: VKliczko
Data: 02-09-2011 10:17:01
100 lat dla Mistrza i spokojnej emeryturki:)
Autor: Fexo5
Data: 02-09-2011 10:41:46
Rewelacyjne filmiki robi ten koleś, polecam oglądnąć inne.
Autor: rossi
Data: 02-09-2011 10:46:50
Wszystkiego Najlepszego. Dla mnie też największy mistrz w HW wszechczasów. 1. Tylko dwa razy przegrał przez lucky punch, i te dwa razy pomścił w wielkim stylu (McCall, Rahman) 2. Potrafił ratować się z największych opresji i obracać wszystko na swoją korzyść (Kliczko, Briggs) 3. Niesamowita wszechstronność i taktyka dostosowana do przeciwnika: szybkie KO z Gołotą, chłodne punktowanie z Tuą. 4. Historyczne, kultowe walki z Tysonem, Holym, Kliczko i innymi największymi złotej ery ciężkiej. W sumie prawie wszyscy jego przeciwnicy od 91-92 do 2003 roku byli na wysokim lub najwyższym poziomie! 5. Mistrz olimpijski. 6. Zakończenie kariery w odpowiednim momencie, po zakończeniu długiego prime. 7. Postawa poza ringiem. Dla mnie bokser kompletny, lepszy od Ali, Foremana, Fraziera, Holmesa, Tysona, Bowe, Holyfielda i braci Kliczków. Szacun.
Autor: paablo12345
Data: 02-09-2011 10:47:08
Faktycznie, jest to jeden z najlepszych w historii wagi ciężkiej ale z nieuzasadnionych przyczyn nie przepadam za nim :)
Autor: zeitgeist
Data: 02-09-2011 10:54:49
Nie ma Wejherwo bo by napisal za Lenox byl przereklamowany a nasz Goral by go obil a tak powaznie to byl prawdziwy mistrz 100 lat
Autor: zeitgeist
Data: 02-09-2011 10:57:11
paablo nie kumam Faktycznie, jest to jeden z najlepszych w historii wagi ciężkiej ale z nieuzasadnionych przyczyn nie przepadam za nim :)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 11:03:31
Lewis to niezwykle ciekawy bokser we wszystkim był bardzo dobry lub dobry, nie miał słabych cech ale w niczym nie był wyjątkowy.. np.niezła praca nóg ale do Alego, Holmesa czy Holego daleko dobra szybkość ale Ali to nie był, Potężny cios choć byli tacy co bili mocniej - Foreman, Shavers. Dobra szczęka ale do McCalla daleko, technika dobra acz raczej siłowa...świetne warunki fizyczne acz i tu byli więksi i z dłuższymi łapami - Akiwande, Grant... Jak dla mnie jeden z 3 najlepszych bokserów w historii..można gdybać co było by gdyby np.Tyson nie ćpał i nie zrujnował sobie kariery...było minęło Nikt oprócz Alego nie ma tylu świetnych bokserów na koncie co Lennox!!! ps.HeadCrusher - Mercerowi się nie zrewanżował:)
Autor: milan1899
Data: 02-09-2011 11:40:43
jak nokautował Andrew to mało się nie poryczałem , Boże jak brakuje takich zawodników w dzisiejszej HW nic nie pozostaje jak złożyć Najlepsze Życzenia
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 11:43:51
@stonka - a po co się rewanżować za wygraną walkę?
Autor: Dawidd
Data: 02-09-2011 11:47:00
Tylko 6 lat starszy od Witka
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 11:51:23
takietam - HeadCrusher napisał, że zrewanżował się za kontrowersyjne werdykty a werdykt z Mercerem był kontrowersyjny. zresztą po równych walkach często są rewanże - jak Roy - tarvel, Manny - Marquez itd
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 11:59:14
Werdykt nie był kontrowersyjny. Walka była równa i mogła iść w obie strony. Wg wielu specjalistów wygrana Lennoxa była zasłużona. Mały ring sprzyjał Mercerowi dlatego było tak blisko.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 12:03:05
Z Mercerem Lewis wygrał w ringu.Odkąd ja oglądam boks dla mnie był największym ciężkim.Wyżej stawiam tylko Alego,na którego walki. jednak nie było mi dane wstawać w nocy.Lewis był niesamowity 100lat!
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 12:06:21
takietam - przeczysz sam sobie - jak walka była równa i mogła iść w dwie strony to werdykt jest zawsze kontrowersyjny. Jak przegrywa bokser wyraźnie lepszy wtedy mówimy o WAŁKU, OSZUSTWIE a nie kontrowersji. Dzisiejsza "poprawność polityczna" zmienia nawet znaczenie słów - kłamstwo nazywa się "mijaniem się z prawdą" a jawne oszustwo kontrowersję.
Autor: Matys90
Data: 02-09-2011 12:07:14
1. Tylko dwa razy przegrał przez lucky punch, i te dwa razy pomścił w wielkim stylu (McCall, Rahman) Z tym pomszczeniem w wielkim stylu na McCallu to bym nie przesadzał, jedna z najdziwniejszych walk w boksie. McCall chodził po ringu bez gardy i płakał, do dziś są różne teorie spiskowe na temat tej walki :P
Autor: kuba2
Data: 02-09-2011 12:09:08
Wielki mistrz ale niektórzy mocno go przeceniają. Byli kilku lepszych, kilkunastu pewnie równie dobrych, wielu bardziej charyzmatycznych, efektownych. Za kilka lat pewnie to samo sie będzie pisało o Wladzie który ma zresztą porównywalne resume do Lewisa.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 12:09:43
DAB też myślę że Lewis jest drugim po Alim, zastanawiałbym się jeszcze nad Holmesem ale ten walczył w nędznych czasach i nie miał z kim tej wielkości udowodnić, może też Foreman choć on miał zbyt dużo upadków i wzlotów.
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 12:11:20
Na pewno wyjatkowa byla inteligencja w ringu Lennoxa a mi zabraklo oczywiscie pojedynku z Riddickiem ale za to raczej Lewisa winic nie mozna jesli juz to Rocka Newmana ,ktory dbal o interesy Bowe'a.Przy swoich rozmiarach Lennox ruszal sie bardzo dobrze ,potrafil przeboksowac 12 rund na dystans ale jak byla potrzeba to radzil sobie w walce z bliska no i jego uppercuty tez byly wyjatkowe.Wyglada na to ,ze dopiero kilka lat po zakonczeniu kariery Lennox zaczyna byc doceniany ale lepiej pozno niz wcale.Lewis dojrzal pozno jako piesciarz a Tyson to byla krotka eksplozja wiec mimo ,ze sa tym samym pokoleniem to jednak mineli sie ze swoja najlepsza forma.Dlatego nie moge postawic Lennoxa ponad Alim,ktory pokonal dominujacych ciezkich z topu wszechczasow w ich najlepszych latach; Listona,Fraziera i Foremana ale Lewisa tez cenie bardzo wysoko.Absolutnie czolowka wszechczasow w ciezkiej.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 12:15:15
kuba2 - masz sporo racji - tyle że ci "lepsi" błyszczeli raczej krótko a lennox był równy przez 15lat!!! np. Bowe z Holym 1 był pewnie lepszy od Lennoxa - i co z tego? Wład niestety nie ma na kim udowadniać swej wielkości - Tysonów, Holyfieldów dziś nie widzę ...nawet Mercerów też.
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 12:15:54
@Stonka to mamy widać inne definicje kontrowersji. Dla mnie kontrowersyjny (czytaj - wałek) był wynik pierwszej walki Lennox- Holly. Wynik walki z Mercerem do tej kategorii u mnie nie podchodzi. Ale każdy widzi to po swojemu.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 12:18:10
StonkaKartoflana Foreman walką z Alim załatwił sobie z jednej strony możliwość bycia nr.1 a z drugiej nie wiadomo jak jego życie by się potoczyło gdyby wygrał.Wiemy jak bardzo się zmienił też jako człowiek,jego życie było bardzo pokręcone.Z Alim został pokonany mądrością,inteligencją ringową a warunki miał do wielkiej dominacji.Dziwny z niego przypadek ale bez wątpienia jeden z najwybitniejszych,a jego powrót i zdobycie M.Ś w tak późnym wieku pokazuje jakie on miał możliwości.Młodego Briggsa moim zdaniem też pokonał wtedy. Co do walki Lewis vs Mercer to kiedyś to dokładnie analizowałem i w mojej ocenie Lennox wygrał.Więcej silnych celnych ciosów,choć walka naprawdę równa.Lewis też w ruchach w ringu prezentował się lepiej a ciosy mocne przeważyły.Rewanż byłby dobry ale myślę,że wtedy nie byłoby wątpliwości i na dystansie 12rd
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 12:18:21
takietam - Holy - Lewis 1 to jeden z najgorszych Wałów w historii HW a nie żadna kontrowersja. Lewis trafił trzy!!!! razy częściej niż Holy.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 12:20:35
Stonka Załatwił by sobie miało być -do Foremana gdyby wygrał
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 12:22:41
Hehe no to mówimy o tym samym tylko inaczej sprawy nazywamy:). Walka z mercerem była równa, lederman wypunktował 95-95. Foreman mówił podczas walki, że remis by nikogo nie skrzywdził ale po ogłoszeniu wyniku nikt nie mówił o kontrowersjach. Po prostu można było tą walkę tak wypunktować i nikt nie miał pretensji do sędziów. Czy to jest kontrowersja? Moim zdaniem nie. To raczej prasa amerykańska i presja publiczności tak starały się to przedstawić.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 12:25:45
takietam -- ze słownika: kontrowersja «rozbieżność opinii pociągająca za sobą dyskusje i spory» Czyli wynik walki Lewis - Mercel był kontrowersyja bo do dziś wielu fachowców się spiera kto był lepszy..i statystyki pokazują że było równo. Wynik walki Lenox - Holy nie jest kontrowersją tylko oszustwem bo łamie wszelkie zasady punktowania w boksie, statystyki pokazują że Lewis trafiał 3 razy częściej niż Holy! wszyscy fachowcy twierdzą że Lewis wygrał bezdyskusyjnie. Proste jak drut!
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 12:29:34
DAB - faktycznie Lewis trafiał minimalnie częściej, ale to on "pływał" po ciosach Mercela a Mercer przyjmował najlepsze bomby bez mrugnięcia. Według mnie w przypadku takich walk najlepszy byłby remis a nie szukanie na siłę zwycięscy.
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 12:40:41
Stonka dzięki za definicję znam ją:) Ale jest też taka: "UWAGA: wyraz modny, używany często wówczas, gdy nie chce się wprost potępić kogoś lub czegoś, powiedzieć, że coś się nam nie podoba, nie odpowiada, np.: "kontrowersyjna wypowiedź" (zamiast: wypowiedź nie do przyjęcia)" Według słownika (i dosłownej definicji) powinieneś pod kontrowersję podciągnąć każdą walkę, która kończyła się wygraną 1 lub 2 punktami, bo zawsze znajdzie się ktoś kto widział ją inaczej i dyskutuje. Czy ostatnia wygrana powietkina była kontrowersyjna? - nie - a na pewno znajdzie się trochę osób i specjalistów którzy widzieli jego przegraną.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 12:45:38
StonkaKartoflana Mógłby być.Nikomu takie walki moim zdaniem i tak nie ujmują.Mercer świetny zawodnik, a Lewis był co by nie mówić jeszcze wciąż kształtującym się zawodnikiem.Mercer w okresie swojej świetności przegrywał z najlepszymi i to właśnie na punkty,był twardzielem.Też jeden z lepszych ciężkich choć zawsze tę odrobinę mu brakowało do tych najlepszych i miał pecha ,że na jego drodze stawali Holmes.Holy,Lewis:)Niełatwo, ale rewanż jestem przekonany,że byłby już w jedną stronę,bo Lennox wciąż szedł na szczyt swoich możliwości
Autor: rocky86
Data: 02-09-2011 12:46:40
Lewis jest w mojej ocenie w TOP 5 HW w historii. Oceny typu był lepszy niż Bowe, czy Foreman, był słabszy niż Ali, nie mają sensu, każdy z nich był wybitny, a który lepszy, to można sobie tylko pogadać. Highlights genialny, ale zawsze drażni mnie, gdy wśród jego największych wyczynów wymienia się pokonanie Tyson'a. Lewis nie pokonał Tyson'a, to był zupełnie inny człowiek. Tyson to wybitny bokser przełomu lat 80-90, w drugiej połowie lat 90 Tyson nie walczył
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 13:07:20
rocky86 Mozemy porownywac dokonania ,analizowac z kim walczyli i na jakim etapie swoich karier byli ich przeciwnicy i jesli to wszystko bierzemy pod uwage a takze jak dlugo trwal prime i czy walczyli z wszystkimi najlepszymi w swojej erze.Jesli to wszystko bierzemy pod uwage to nie moze byc innego number one niz "The Greatest" Ali.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 13:15:02
Wczoraj pode tematem z Angelo Dundeem był ciekawy link z pięknie dobraną muzyką filmiku o Alim: http://youtu.be/kArWYhtet38
Autor: Faraon
Data: 02-09-2011 13:19:16
Autor komentarza: rocky86 Gdy walczył Tyson z Lennoxem to niebył to ten sam KID DYNAMITE,BESTIA itd ale nieumiejsza to LENOXOWI w żadnym wypadku i stawiam go bardzo wysoko w TOP5 mimo że go kiedyś nielubiałem i tak jak ktoś wcześniej napisał teraz z biegiem lat jest doceniany i również ja do tego grona sie zaliczam! 200 lat życia mu życze i następce jego! POZDRAWIAM!!!
Autor: rocky86
Data: 02-09-2011 13:19:45
Każdy może sobie stworzyć własną definicję "najlepszego", ale nikt z nas nie wie jak zakończyłyby się ich bezpośrednie konfrontacje, gdy byli w prime. Czy Lewis pokonałby Ali'ego, jak zakończyłaby się walka Bowe vs Holmes? To zawsze są pytania na które nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Jak dla mnie Tyson z końca lat 80 wszystkich by poskładał :-)))
Autor: Faraon
Data: 02-09-2011 13:21:36
Autor komentarza: rocky86 Data: 02-09-2011 13:19:45 Każdy może sobie stworzyć własną definicję "najlepszego", ale nikt z nas nie wie jak zakończyłyby się ich bezpośrednie konfrontacje, gdy byli w prime. Czy Lewis pokonałby Ali'ego, jak zakończyłaby się walka Bowe vs Holmes? To zawsze są pytania na które nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć. Jak dla mnie Tyson z końca lat 80 wszystkich by poskładał :-))) W sumie jestem tego samego zdania ale niepewny na 100%
Autor: Faraon
Data: 02-09-2011 13:22:46
Zresztą kazdy wie że to ulubieniec Pana PINDERY chodzi o TYSONA!!!
Autor: kuba2
Data: 02-09-2011 13:23:47
Lewis dwukrotnie pobił Holego, dla mnie bez dyskusji ale tymi walkami nikogo nie rzucił na kolana tym bardziej że Evander był juz wyraźnie past prime. Niedługo później podobnego wyczynu dokonał Ruiz, Byrd, Toney. Holyfield był najwybitniejszym rywalem LL i te jego zwycięstwa należy uznać za najcenniejsze. O Tysonie nie wspominam, sam Lennox uczciwie przyznał że tak naprawdę nigdy z Tysonem nie walczył. Tezę o tym, że pomścił porazkę z McCallem w imponującym stylu pozostawiam bez komentarza, oczywiście mozna założyć, ze Lewis nie miał szans tam na dobrą walke bez swojej winy. Rahman i McCall to klasyczne wpadki, ok zdarza się ale pominąc tego nie monza. Nawet jednak przymykająć oko na te porażki to Holy, Mercer, Briggs, Tucker, Mavrowić moim zdaniem nie wystawiają Lewisowi opinii która mogła by uzsadniać nazywanie go najlepszym bokserem w historii, za duzo tego było. Owszem, wybitny mistrz ale moim zdaniem po prostu byli lepsi. A co do bycia na topi wiele lat to ok, robi wrazenie ale z drugiej strony, czy taki Sonny Liston ma być gorszy od Floyda Pattersona bo był w ścisłej czołowce zaledwie przez 4 czy 5 lat a tamten liczył sie w niej przynajmniej dwa razy dłużej?
Autor: konserwatysta
Data: 02-09-2011 13:24:13
"Lewis największy bo wygrał w Tysonem, Holym i Kliczko" :):);):) - Tyson wtedy był już wrakiem, 50 % tego co prezentował w swoim primie. - Wygrane z Holym do dzisiaj są poddawane dyskusji, zwyczajnie Holy zostal oszukany. - Kliczko zanim walka nie została przerwana, wygrywał na punkty. I na tym polega różnica między championem Alim, czy Tyson, czy nawet Holmesem, którzy deklasowali swoich rywali, deklasowali wielkich, a Lewis, który był oczywiście jakimś fenomenem, bo przy takim wzroście tak się poruszać, taka gibkość, ale walk wybitnych nigdy nie mial i nie zdominowal tak wagi jak moim zdaniem ciężki wszechczasów czyli Tyson, którego z 1985 roku jakby wstawić do każdej epoki to w każdej nie miał by dla siebie rywali.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 13:24:21
Ja uważam,że napór młodego Foremana był mocniejszy niż młodego Tysona i jak Ali przetrwał z Georgem w mojej ocenie mógłby przeczekać Tysona:)
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 13:26:56
A styl samego Foremana wybitnie nie leżałby Tysonowi.Jednak nie spotkali się w prime i to nasze przewidywania.Dla mnie Foreman i Ali byli nad nim.Lewis nawet jakby 1 przegrał pokonałby Tysona w rewanżu:)
Autor: rocky86
Data: 02-09-2011 13:29:14
Autor komentarza:Faraon W żadnym wypadku nie umniejszam dokonań Lewis'a, tak jak napisałem " Lewis jest w mojej ocenie w TOP 5 HW w historii", ale większym osiągnięciem było pokonanie Briggs'a czy Rahman'a, Tyson z tego okresu, to było już tylko nazwisko, nic więcej.
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 13:36:53
konserwatysta Prime Tysona byl bardzo krotki i w czasie jego trwania nie pokonal nikogo wybitnego(Holmes byl past).Mike panowal za krotko zeby brac go pod uwage jako najlepszego w historii.Dominowal nad dobrymi i bardzo dobrymi ale nie wielkimi bokserami.Nikogo wielkiego raczej by nie zdominowal ale tego nie dowiemy sie juz nigdy.
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 13:39:02
No ale wiecie panowie, czy Tyson był po prime czy nie był trzeba go było pokonać. Gdyby z nim nie zawalczył zawsze by mu to ludzie wypominali. W sumie chciano ich sparować już w 2 połowie lat 90 ale z różnych przyczyn nie wychodziło. Na walke głównie parł Lennox bo miał więcej do zyskania na pokonaniu Tysona a przy okazji nie bał się i wierzył, że może go pokonać. Co do porównań mistrzów z różnych okresów - wg mnie nie ma to sensu, każdy był mistrzem w swoim czasie i oddajmy im szacunek, a co by było gdyby.... nigdy się nie dowiemy :)
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 13:46:28
takietam Szanujemy wszystkich ale jak widać co do świetności zdania ekspertów bywają podzielone:D
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 13:46:47
Poza tym wielki bokser musi wygrywac walki kiedy nie jest w najwyzszej formie i kiedy cos nie idzie po jego mysli.Tyson tego nie potrafil,jesli napotkal opor to pekal psychicznie.Holyfield przed walka z Tysonem kiedy niewielu dawalo mu jakiekolwiek szanse na wygrana spokojnie powiedzial "Ten facet byl testowany tylko raz i przegral te walke".
Autor: rocky86
Data: 02-09-2011 13:48:59
DAB Czy by przetrwał? Nie wiem. Tak jak pisałem, nigdy się tego nie dowiemy. Może i napór Foreman'a był mocniejszy, ale Tyson z armatą w łapie, w moim przekonaniu każdego, absolutnie każdego, mógł złożyć jednym strzałem. Czy Lewis wygrałby rewanż, nie wiem, czy by na taki rewanż się zdecydował :-) Po Vitku zakończył karierę. Nie mówie, że by stchórzył, ale konfrontacja z Tysonem z końca lat 90 była zawsze bardzo bolesna i niejednemu wybiła boks z głowy :-) (pierwszy z brzegu przykład M. Spinks Oczywiście nie porównuje M. Spinksa'a z Lewisem.) Lewis jest jednym z największych w historii i tyle.
Autor: konserwatysta
Data: 02-09-2011 13:52:17
clyde22, Ten argument że Tyson w swoim prime nie miał z kim walczyć, jest tak samo pozbawiony racji jak o tym, że Federer też nie grał z wielkimi zawodnikami. Absurd. Chodzi o to jak się wygrywa, w jaki stylu, co prezentuje (na ringu, na korcie) i druga sprawa to fakt, że taka postać Tyson nie pozwalała aby żaden inny pięściarz z ciężkiej mógł wywindować to względnie wielkich sukcesów, popularności. Nie było zawodnika, który by stworzył tak galaktyczna przewagę między resztą, już pomijam ten wiek 20 lat. Gdzie był Lewis jak Tyson wojował na ringu ? Czekał aż ci wielcy się zestarzeją. Słowo klucz to DOMINACJA, dlatego Tyson jest moim nr.1 w ciężkiej, Holmes zajmuje także wysokie miejsce i oczywiście Vitek.
Autor: Faraon
Data: 02-09-2011 13:56:46
Autor komentarza: konserwatysta U mnie też nr1 TYSON!
Autor: Faraon
Data: 02-09-2011 13:57:41
Kategorie niżej to uwielbiany przezemnie JOE CALZAGHE!
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 13:58:40
@DAB - na tym właśnie polega bycie ekspertem - trzeba się z kimś niezgadzać:). Ja tam Lewisa bardzo lubię i uważam go za jednego z ostatnich prawdziwie wielkich mistrzów. Czy dorównuje Alemu, raczej nie ale z drugiej strony kto mógłby mu dorównać. Lubię go za boks ale tez za wypowiedzi, z których zawsze bije taka pewność siebie których oczekuje się po mistrzu świata. Kilka lat temu (już na emeryturze) dał wywiad i zapytany o obecną HW powiedział - nadal uważam, że gdybyście zamknęli mnie w windzie z top 10 obecnej HW to ja jako jedyny wyszedłbym o własnych siłach :). Dobra, rozpisałem się, zaraz kop wpadnie i nas tu intelektualnie zmasakruje :D
Autor: szansepromotions
Data: 02-09-2011 13:58:49
Lewis w każdym momencie by wygrał z Tysonem , miał psychikę , miał warunki ,szybkość i cios . STO LAT MISTRZU!:D
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 14:01:37
konserwatysta Federer nie gral z wielkimi?.Chodzi o to z kim sie wygrywa i jak dlugo sie panuje.Federer nawet w tym roku pokonal Djokovicia w jego absolutnym prime.Tyson nie byl w stanie pokonac nikogo z topu po zakonczeniu krotkiego panowania.Absurdalne porownanie.To niczyja wina ze Mike zgasl tak szybko tylko jego samego.Brakowalo mu sily mentalnej wielkich mistrzow i nie potrafil powrocic na tron.Walka z Seldonem to byl zart.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 14:09:43
rocky86 Każdy z nich coś wniósł wielkiego do boksu,stworzyli Historię mistrzów H.W nie jedną ,dwiema czy trzema walkami.Zapisali całe lata z których my się cieszymy. takietam Pewność siebie jest naprawdę ważna:)
Autor: rocky86
Data: 02-09-2011 14:10:04
No cóż o Vitku też będą mówić, że nikt go nie zweryfikował, ale to samo można powiedzieć o wielu innych wielkich mistrzach. Na ty w pewnym sensie buduje się opinie wielkiego mistrza. Nie było nikogo, kto mógłby mu zagrozić, absolutnie zdominował swoją kategorię, jest wielkim mistrze :-) Niewielu było wielkich, którzy byli w prime w tym samym okresie. Zawsze można mówić, że bokser A wygrał z bokserem B, ale bokser B już od roku był past prime :-) Ali, Frezier, Holmes, Mercer, Foreman, Lewis, Bowe, Tyson, Holyfield..., każdy z nich był wybitny, a który z nich był najlepszy. Każdy ma swojego faworyta i argumenty na poparcie swojego wyboru :-)
Autor: liscthc
Data: 02-09-2011 14:10:43
Ja też już wczoraj pod tematem Angelo pisałem że nie przypisywałbym zawodnikom pozycji przy ewentualnej liście najlepszych ciężkich w historii.Lennox na pewno był by na takiej(mojej),ale nie umiał bym mu przydzielić konkretnej pozycji. Tak czy siak uważam go za Legendę swoich czasów i wspaniałego boksera. Stówki życzę,no i zdrówka rzecz jasna!!! Ostatnio nawet oglądałem z nim film(Johny Skazaniec),gdzie grał Króla Rasta...ciekawie wyglądał z Blantem w gębie.
Autor: rocky86
Data: 02-09-2011 14:12:47
DAB w 100% się z Tobą zgadzam. Szkoda, że obecnie mamy taką posuchę. Przydałby się taki Foreman, czy Tyson, by rozruszać HW :-)
Autor: biotioresmendez
Data: 02-09-2011 14:14:42
jednak najbardziej przyjemniej ze wzgledu na technike zadawania ciosow to sie ogladalo lennoxa
Autor: Elmer
Data: 02-09-2011 14:14:51
Najlepszego Mistrzu!!
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 14:16:47
Panowie oprocz naszych opinii sa sukcesy ktorych jedni maja mniej a drudzy wiecej i wielcy rywale w prime ,ktorych pokonali.To nie takie trudne stwierdzic,ze Ali walczyl z prime Listonem,Frazierem i Foremanem bo wiadomo w jakim momencie karier byli i ile mieli porazek na koncie a w jakim Tyson pokonany przez Douglasa i dwa razy przez Holego po powrocie.Nasze sympatie i antypatie nie maja nic do rzeczy.
Autor: konserwatysta
Data: 02-09-2011 14:17:04
clyde22, nie zrozumialeś, chodzi mi o to, że wlasnie Twoja argumentacja że ktoś nie grał z wielkimi jest absurdalna. Gdy Federer był nr.1 wlasnie wobec niego taką przedstawiano, co jest pozbawione racji bytu. Bo zwyczajanie Szwajcar nie pozwalał, aby reszta, Hewittó, Safinów, mogla zbierać turnieje wielkiego szlema. Federer jest moim nr. 1 tenisie wszech czasów, wlasnie ze względu na styl i dominacje, to samo w przypadku Tyson, długa dominacja i przepaść jaką stworzył w swojej epoce. Magia Alego to także magia rewolucjonisty, swego czasu był obok Malcolma X symbolem walki o prawa czarnych. Był charyzmatyczny a sam siebie określił "dance boxer". Ale czy efektowność decyduje o wielkości, styl gdzie dajesz siebie okladać przy linach. To zakrawa o kabotyństwo.
Autor: takietam
Data: 02-09-2011 14:23:40
@rocky - zgadzam się, właśnie na takiej zasadzie jak piszesz powstała lenenda Alego - po prostu trafił w czasy gdzie miał się przeciwko komu testować. Frasier, Foreman, Norton czy inni z tamtego czasu mogliby być mistrzami w każdym innym okresie. To właśnie przeciwnicy na wysokim poziomie lub ich brak buduje legendę. Co do Lewisa - tak jak pisze biotio.. (sorry) - miło się go oglądało. Był po prostu mega uniwersalny. Zupełnie inaczej walczył z Tuą, Grantem czy Mavrovichem, jak trzeba było iść toe to toe (Brigs, Kliczko) też nie miał z tym problemu. Bokser kompletny wg mnie.
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 14:24:42
konserwatysta Ile lat rywalizuje na najwyzszym poziomie Federer a ile Tyson.Poza Hewiitem i Safinem Federer ogrywal Roddicka ,ktory w innej epoce bylby numerem jeden plus odchodzacy ale ciagle swietny Agassi plus nowa fala Nadal ,Murray i Djoko ,z ktorymi ciagle potrafi skutecznie rywalizowac.Federer jest najlepszy w historii bez dwoch zdan ,zdobyl najwiecej szlemow.Tyson nie jest w scislej czolowce bo osiagnal za malo.
Autor: rocky86
Data: 02-09-2011 14:32:43
clyde22 Tyson osiągnął za mało? Najmłodszy mistrz świata HW w historii, unifikacja wszystkich pasów. Następnie powrót z odsiadki i zdobycie kolejnego tytułu mistrza. Ogrywał mistrzów w pierwszych rundach, ja nie wiem, czy to jest mało. Dla mnie, dodając do tego styl w jakim wygrywał swoje wali, to wystarczająco dużo.
Autor: clyde22
Data: 02-09-2011 14:32:44
Ali w po swoich powrotach pokonal najlepszych Fraziera i Foremana a Tyson nie pokonal nikogo poza Seldonem ,ktory albo sie przestraszyl albo podlozyl.Nie chodzi o efektownosc ale o sukcesy i rywalizacje z najlepszymi na dluzszym odcinku czasu.Tego u Mike'a zabraklo.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 14:33:17
listhc Wiesz rodzice z pochodzenia Jamajczycy to blant pasuje:)Przy pomocy THC w genach rosną wielcy sportowcy jak teraz Bolt:)
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 14:38:09
rocky86 Coś się niebawem w ciężkiej namiesza w tym dziesięcioleciu do 2015 będzie nowy z wielkich:)
Autor: konserwatysta
Data: 02-09-2011 14:42:26
cylde22, Federer swój primie miał mniej więcej tyle ile Tyson, okolo 5 lat. Safin, Hewitt, roddick, Murray czy Djoko to nawet nie 10 wszechczasów więc za bardzo nie rozumiem tej argumentacji. Nadal praktycznie zawsze Federera w szlemach ogrywał, pomijajac 2 Wimbledony, i tez można by powiedzieć, że to go skreśla jako największego w historii. Ale nie na tym polega ocena czy ktoś byl wybitny, bazując na zestawianiu z jednym zawodnikiem. Styl Federera, najwszechstroniejszy i ilość szlemów każe tak sądzić, a w przypadku Tyson - dominacja i fenomen wieku gdy zdobywa korone i oczywiście charakterystyka boksowania - siła tura, dynamika, uniki, balans cialem.
Autor: liscthc
Data: 02-09-2011 14:51:52
DAB Ja jestem zaprzeczeniem tej "reguły" o THC!!! Bo Stary też koftował. A wracając do Lenego,to ja zawsze lubiłem go oglądać mimo opinii że nie był zbyt widowiskowy,nie wiem dlaczego,ale tak mam że lubię Bokserów widowiskowych jak Maidana czy Rios,ale lubię też bokserów Metodycznych jak Wład.W sumie to nie mam jakiś jasno sprecyzowanych kryteriów w tej kwestii.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 14:59:52
liscthc Dla mnie był bardzo widowiskowy:)Uwielbiałem jego różny boks.
Autor: Hayemaker88
Data: 02-09-2011 15:01:28
100 lat dla absolutnego,prawdziwego,wielkiego krola wagi ciezkiej:D
Autor: liscthc
Data: 02-09-2011 15:07:06
DAB Ja też go wielbiłem,ale jednak sporo było opinii że jest dość nudny.Zresztą to dość częste zjawisko,że Bokserów/Sportowców czy Artystów docenia się dopiero po latach,a zwłaszcza po śmierci.
Autor: szansepromotions
Data: 02-09-2011 15:13:19
Lennox w każdym aspekcie był świetny ,nawet przy swoich gabarytach miał nieprawdopodobną mobilność . Co do Tysona to posłużę się cytatem (nie pamiętam kogo ,ale zgadzam się z nim w 100 % )" tacy zawodnicy jak Dempsey,Tyson , Frazier ,Marciano szybko rozjaśniali lecz ich styl nie pozwalał im posiadać długiej kariery jak Joe Louis ,Ali czy Larry Holmes "
Autor: szansepromotions
Data: 02-09-2011 15:13:20
Lennox w każdym aspekcie był świetny ,nawet przy swoich gabarytach miał nieprawdopodobną mobilność . Co do Tysona to posłużę się cytatem (nie pamiętam kogo ,ale zgadzam się z nim w 100 % )" tacy zawodnicy jak Dempsey,Tyson , Frazier ,Marciano szybko rozjaśniali lecz ich styl nie pozwalał im posiadać długiej kariery jak Joe Louis ,Ali czy Larry Holmes "
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 15:18:07
liscthc Tak to właśnie jest.Strasznie lubię ten nokaut: Sama akcja kończąca świetna http://youtu.be/jCo6roE6UNU
Autor: StonkaKartoflana
Data: 02-09-2011 15:23:43
kuba2 - każdego boksera można oceniać na dwa sposoby - jak dobry był w primie i jak wyglądała cała jego kariera z tym że to pierwsze jest dużo trudniejsze. Bowe z Holy 1 był rewelacyjny jego kariera jako całość wypada słabo...Ruiz był nudny i toporny ale przez 15 lat był w czołówce HW i ma wiele cennych zwycięstw...Itd Gdy spotkał się za młodu Roy z Hopkinsem - Roy wygrał z Benkiem wyraźnie pomimo złamanej ręki. ale patrząc na całą Karierę to legenda Hopkinsa chyba jest obecnie większa niż Roya.
Autor: szansepromotions
Data: 02-09-2011 15:31:47
Lewisa moim zdaniem ludzie uważali za nudnego z powodu posiadania jeszcze w pamięci młodego Tysona . Chyba z całej historii boksu najbardziej żałuje braku pojedynku Lewis-Bowe , Riddick ze swoim szaleńczym stylem i szczęką z kamienia vs Lennox ze swoim przyśpieszeniem i nie dającym się zatrzymać podbródkowym (szczerze ,widzieliście żeby ktokolwiek go zatrzymał inaczej niż twarzą ?). Dlatego też jedną z najbardziej znienawidzonych postaci w boksie obok Panamy Lewisa jest właśnie Newman. Wyobraźcie to sobie ,1992 , młode wilki w zasadzie w swoim prime , wściekłość Bowe'ego z powodu przegranego złotego medalu na olimpiadzie w Seulu właśnie z Lewisem , po prostu ta walka to byłby cud
Autor: liscthc
Data: 02-09-2011 15:31:59
DAB Dobra!!! Bawół był bezradny.Już w 1 r. ledwo ustał. A ta walka reż była niezła. http://www.youtube.com/watch?v=FpdGFK_mqZI&feature=related
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 15:56:04
liscthc To uwielbiam do teraz gdzieś mam chyba na starej kasecie nie wiem czy nie z Canal plus już nawet nie pamiętam,komentarz Pindery ekstra tam był.Granta zdemolował to był ciężki :)
Autor: liscthc
Data: 02-09-2011 16:04:54
DAB Mina Granta przy drugim liczeniu + wyraz oczu jest bezcenna! Jak by mówił sam do siebie o kur.wa ale się wpieprzyłem.
Autor: Ghostbuster
Data: 02-09-2011 16:05:58
Wszystkiego najlepszego Lewis:) On jest moim ulubionym bokserem wagi ciężkiej.
Autor: DAB
Data: 02-09-2011 16:19:23
liscthc Dokładnie aż tak odetchnął:)Do narożnika idąc na pewno myślał ja pierdole ale mi naje.ał:)
Autor: szansepromotions
Data: 02-09-2011 16:34:54
Moją ulubioną walką Lewisa jest walka z Bruno , nikt Frank'owi nie dawał szans a walczył jak lew
Autor: clyde22
Data: 03-09-2011 01:15:21
konserwatysta Szkoda ,ze nie moglem tego przeczytac.Dalej pociagnales absurdalne porownanie Tysona do Federera.Szwajcar nigdy nie zszedl ponizej bardzo wysokiego poziomu.Djoko nie jest w topie wszechczasow?To sprawdz ile ma lat i powiedz kto gral kiedykolwiek tak perfekcyjny tenis jak w tym roku Djokovic?Mimo to Szwajcar ogral go po fantastycznym meczu w polfinale Garrosa.Tyson w swoim krociutkim prime nie pokonal nikogo wielkiego,po powrocie walczyl z dwoma wielkimi bokserami i zanotowal trzy porazki.Potem bylo coraz gorzej i gorzej az przegral z McBridem.Wielkich sportowcow ocenia sie po caloksztalcie kariery a nie po wybranych trzech czy czterech latach.Roger wciaz moze wygrac wielki turniej a gwiazda Mike'a zgasla rownie szybko jak rozblysla.
Autor: Carlo
Data: 18-09-2011 12:52:13
Nie żle się trzyma.