SALIDO I YMAGUCHI W LIMICIE
Dodano: 23 lipca 2011 10:51
Autor: Tomasz Ratajczak, boxingscene.com
Zdjęcie: Sylwester Wosko
Podczas ważenia przed dzisiejszą walką o mistrzostwo świata WBO w wadze piórkowej, zarówno mistrz Orlando Salido (35-11, 23 KO) jak i pretendent Kenichi Ymaguchi (17-1-2, 4 KO) zmieścili się w limicie tej kategorii, który wynosi 126 funtów.
Obecny na ceremonii ważenia był także portorykański król nokautu Juan Manuel Lopez (30-1, 27 KO), który nieoczekiwanie został pokonany przed czasem przez Salido trzy miesiące temu. Były mistrz zapowiedział, że będzie kibicował swojemu pogromcy, a po jego zwycięstwie ma nadzieję na rewanż i odzyskanie utraconego pasa.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: kaprys
Data: 23-07-2011 11:25:18
Oczywiście wygra Orlando Salido .J M Lopez był kompletnie nie przygotowany do walki i dlatego przegrał z kretesem .Taka forma nie przystoi mistrzowi świata .Kaprys.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-07-2011 11:35:39
mimo słabej formy Lopeza Salido naprawdę pokazał się z badzo dobrej strony tym bardziej że walkę wcześniej dostał zdrowy łomot od Gamboy
Autor: liscthc
Data: 23-07-2011 11:46:40
kaprys Lopez twierdził co innego,że był przygotowany na 100%.I sam nie wie czemu tak się walka potoczyła.Ciężko nie wierzyć samemu zawodnikowi który po walce mówi że był świetnie przygotowany.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-07-2011 11:48:32
liscthc -pewnie Salito jest poprostu bardzo dobry
Autor: DAB
Data: 23-07-2011 11:51:40
StonkaKartoflana Nie nazwał bym tego łomotem,napsuł dużo krwi Kubańczykowi. Salido patrząc na jego karierę początek miał fatalny,dużo porażek przed czasem natomiast w ostatnich latach jak już to z dobrymi pięściarzami przegrywa i to na punkty.Dawniej pewnie nazywano go kelnerem teraz jest mistrzem
Autor: redd
Data: 23-07-2011 11:52:02
Lubię Salido bo to twardziel ringowy, przetrzymał bombardowanie Gamboy i jeszcze się odgryzał. Lopez faktycznie wyglądał słabo w walce z Orlando, jednak nie umniejsza to w żadnym razie sukcesu Salido. Ciekawe czy tamta słaba dyspozycja Lopeza była jednorazowa, czy może jednak jakieś objawy wypalenia? Walka z Salido na pewno odpowie na to pytanie.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-07-2011 11:53:01
DAB - deklasacji faktycznie ni było
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-07-2011 11:58:43
Salito, Marquez, Holyfield,Hearns, Leonard pokazują że nie trzeba być niepokonanym aby być wielikim. Bycie "niepokonanym" - to układanka - słabych przeciwników, ostrożnie prowadzonej kariery, farta , często też wielkiej klasy(choć nie zawsze patrz Nielsen gdzie wystarczył tylko dobór frajerów aby dojść do 48-O)
Autor: DAB
Data: 23-07-2011 12:00:31
Mnie już walka Lopeza z Mtagwą zaniepokoiła.O mały włos a ją skończyłby porażką.
Autor: DAB
Data: 23-07-2011 12:01:49
StonkaKartoflana Dokładnie,początek kariery Hopkinsa też nie wróżył takiego mistrza.Glen Johnson również myli rekordem.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-07-2011 12:02:23
cd. np Holmes - wielka klasa, dość słabi przeciwnicy (lub past prime), dwa razy fart (werdykt z Nortonem) i wybronienie się z ciężkich knockdownów z Shversem
Autor: eskadra
Data: 23-07-2011 12:16:59
Sam sie złapałem na pułapke bilansu przed walką z Lopezem , wydawało mi sie , ze to bedzie walka do jednej bramki jak sie skonczylo kazdy widział.Teraz sie dba o bilans boksera i prowadzi rozsądnie kiedyś było inaczej najlepsi mieli po kilka porazek i tak jest w MMA gdzie wielu mistrzow ma po kilka przegranych i nikomu to nie robi problemu.
Autor: DAB
Data: 23-07-2011 12:24:50
Ja po Mtagwie spodziewałem się wpadki z Salido aczkolwiek faworytem był Lopez. Stonka Ja z Holmesem mam problem często gdy daję go do najlepszych w historii H.W to sam ze sobą się kłócę czy aby na pewno.Długo był mistrzem, dominował ale brakuje mi dobrych przeciwników w jego rekordzie.Również dziwne miał wejście na szczyt,pokonując dziadka i zejście z młodym Tysonem też niefortunne
Autor: StonkaKartoflana
Data: 23-07-2011 12:39:26
DAB - Holmes moim zdaniem to Top5 w historii wagi ciężkiej, brak wielkich przeciwników to wielki niefart jego karierze ale i nie jego wina...
Autor: DAB
Data: 23-07-2011 13:03:22
Stonka Dlatego też go za każdym razem umieszczam w czołówce H.W w historii. Ali,Frazier,Foreman,Lewis,Holyfield,Tyson,Holmes,Louis,Marciano,Witalij.Na dziś dzień to moja dziesiątka bez konkretnych miejsc ale zmienia mi się to zestawienie często
Kalendarz imprez
