Federacja WBA ogłosiła swój ranking za miesiąc czerwiec. Polacy utrzymali wcześniejsze pozycje, natomiast dwójka z nich - Paweł Wolak (29-1, 19 KO) oraz Dawid Kostecki (37-1, 24 KO), poprawili się znacznie w porównaniu z poprzednim notowaniem. Ale po kolei.
W kategorii cruiser nadal bardzo wysoko stoją akcje Pawła Kołodzieja (28-0, 16 KO), który na liście pretendentów ustępuje tylko Lateefowi Kayode. Dziewięć oczek niżej widnieje nazwisko naszego innego niepokonanego rodaka, Mateusza Masternaka (23-0, 17 KO).
Po sukcesie w ubiegłym miesiącu i zwycięstwie nad cenionym Lolenga Mockiem, skok z szóstej na trzecią pozycję zanotował boksujący w dywizji półciężkiej "Cygan", czyli po prostu Dawid Kostecki.
Nadal dwunasty w wadze super średniej jest panujący tu na tronie mistrza Europy Piotr Wilczewski (29-1, 10 KO). Przypomnijmy, że popularny "Wilk" już 17 września skrzyżuje na wyjeździe rękawice z aktualnym jeszdcze przez rok mistrzem olimpijskim, Jamesem DeGale'em (10-1, 8 KO).
Awans z szóstego na trzecie miejsce stał się również udziałem "junior średniego" Wolaka, który w nocy z piątku na sobotę spróbuje swych sił z mocnym Delvinem Rodriguezem (25-5-2, 14 KO).
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Napoleon
Data: 14-07-2011 08:20:15
Jaka federacyjka takie paski, w efekcie taki ranking. Wolak ok, Wilczewski chyba za nisko, Kostecki to na tyle walk to się nie dziwię. Kołodziej za wysoko, niech udowodni w końcu swoja wartość, bumoklepa Masternaka w ogóle tam nie powinno być, no ale to taka federacyjka że nawet leszcze osiągają sukcesy.
Autor: nicholas
Data: 14-07-2011 09:38:57
jednym slowem..nieporozumienie
Autor: Wejherowo
Data: 14-07-2011 10:01:29
@Napoleon Smieszny jesteś pisząc, ze Masternaka nie powinno byc w tym rankingu.Kołodziej jest poprostu za wysoko w tym rankingu i to miejsce mu się nie należy.Paweł Wolak jak najbardziej zasłuzył na to miejsce,a jak wygra z Delvinem juz w piątek to moze za miesiąc federacja WBA umieści go na 2 pozycji.Piotr Wilczewski dzieki zdobyciu pasa mistrza europy jest czołowej 15,ale mysle ze niestety przegra we wrześniu z DeGale'em.
Autor: Warren
Data: 14-07-2011 11:04:04
Napoleon Nie wiem skąd ta niechęć do Masternaka, kogo takiego pokonał Kołodziej, żeby mówić, że zasługuje na miejsce w 15 a Masternak nie?
Autor: Maciekw7
Data: 14-07-2011 11:05:02
Wolak to z pewnością w tej chwili jeden z najlepszych polskich bokserów (osobiście uważam, że drugi po Adamku) i on bez wątpienia zasługuje na wysokie pozycje w rankingach. Mam nadzieję, że w końcu dostanie szanse walki o mistrzostwo świata i tam pokaże styl taki jak w walce z Foremanem. Co do pozostałych to nie bardzo rozumiem skąd wynikają takie pozycje (nie tylko w rankingu WBA). Tak Kołodziej jak i Kostecki nie mają na swoim koncie wielkich walk (jak Wolak), zaś Wilczewski... no cóż jest mistrzem Europy, ale tak jak napisał ktoś wyżej, nie ma on chyba większych szans z DeGale'em.
Autor: Warren
Data: 14-07-2011 11:13:15
Co do Wilczewskiego, nie skreślałbym go, ma teraz chyba najlepszy okres w swojej karierze, DeGale jest do pokonania. Pozycja Kosteckiego - dużo już o tym pisano, chyba nie warto się rozpisywać, Cygan powinien już zacząć walczyć z porządnymi rywalami, którzy zweryfikują jego umiejętności, bo lubię gościa, ale do jego umiejętności nie jestem przekonany.
Autor: Maynard
Data: 14-07-2011 11:49:05
Na 15 miejscu w LHW nagle znalazł się "cudownie zmartwychwstały" Danny Santiago, którego oczywiście (wcześniej) na swojego rywala do kolejnej obrony wybrał Szumenow. Cóż, czy kariery w Stanach nie da się robić inaczej, niż bijąc miejscowych emerytów (poprzedni był Joppy)? Interim champion w półśredniej to nadal niejaki Souleymane M'baye, który swój pasek zdobył w maju 2010, od tej pory nie stoczył ani jednej walki, a... akurat dzisiaj broni paska z niejakim Ismael El Massoudi w... Maroku. "World champion" w tej samej kategorii to Senczenko, którego dorobek od początku 2009 roku to... całe 3 walki z następującymi rywalami: Yuriy Nuzhnenko, Motoki Sasaki, Charlie Jose Navarro, a pod koniec sierpnia kolejna dowolna obrona z niejakim Marco Antonio Avendano. Sama śmietanka światowego boksu.