BRYTYJSKA PRASA PO WALCE
Dodano: 3 lipca 2011 12:44
Autor: Adam Jarecki, sport.pl
Zdjęcie: Sylwester Wosko
Władimir Kliczko pokonał jednogłośnie na punkty Davida Haye'a i odebrał mu pas organizacji WBA. Tym samym sprawił, że bracia Kliczko mają w swojej kolekcji wszystkie cztery najważniejsze pasy wagi ciężkiej. Brytyjska prasa chwali przegranego za odwagę i heroiczną walkę, ale jest także zgodna co do słuszności werdyktu. Werdykt sędziów z USA i RPA był jednogłośny. Ich zdaniem - w stosunku 117:109; 118:108; 116:110 - lepszy był Ukrainiec. Dzięki wygranej, Władimir Kliczko utrzymał pasy organizacji IBF i WBO, a do swojej kolekcji dodał pas, który wniósł do ringu David Haye (WBA). "Śmierć w mękach" - Próby Haye'a zmarły sobotniej nocy w męczarniach. Nie pomogło nawet opóźnienie wyjścia do ringu o dziesięć minut. Haye nie mógł się w zasadzie zbliżyć do rywala. Było kilka momentów, w których wydawało się, że David się do Kliczki zbliża, ale jego ataki były dzikie oraz niestabilne i wzmagały się, podczas gdy walka wyślizgiwała mu się z rąk. Nawet jeśli wygrał bitwę werbalną, przegrał wojnę w ringu - donosi "SkySports" "Nie mógł przetestować szczęki 35-latka" "Guardian" koncentruje się w swojej relacji w dużej mierze na kontuzji palca, jakiej Haye doznał trzy tygodnie przed walką. - Nie mogłem swobodnie poruszać się po ringu, przesuwać prawej stopy - wyznał po przegranej walce Haye, który niespełna miesiąc przez wyjściem do ringu złamał mały palec u prawej stopy. - Haye oświadczył, że nie mógł przesuwać prawej stopy z powodu kontuzji. To mogłoby tłumaczyć, w niewielkim stopniu, jego rozczarowującą postawę w 12-rundowym pojedynku. Nie zrobił nic, by polepszyć wizerunek tonącej wagi ciężkiej - grzmi na swoich łamach "Guardian". - Kliczko był temu także winny. 35-latek nie może być dumny ze swojej roli odegranej w tym przedstawieniu. Sędziowie jednogłośnie punktowali na jego korzyść i trudni z tym werdyktem dyskutować. Przyjeżdżając do Niemiec Haye wiedział, że potrzebuje nokautu. Nie mógł jednak znaleźć i przetestować szczęki 35-latka - czytamy. "Brytyjscy fani szczerze rozczarowani" - Jeżeli brytyjscy fani oczekiwali od swojego ulubieńca podjęcia większego ryzyka w kolejnych rundach, musieli być szczerze rozczarowani. Haye odkrywał to, co wiedzieli wszyscy byli rywale Kliczki - wejście do półdystansu, w zasięg jego rąk, jest niemal niemożliwe do wykonania. Gdy Haye podniósł ręce w geście zwycięstwa chwilę po tym, jak rozległ się dźwięk gongu kończącego walkę, ogłoszone wyniki tylko utwierdziły większość osób w przekonaniu, że Kliczko wygrał jednogłośnie - informuje "BBC". Dla Davida Haye'a porażka z Kliczką była drugą odniesioną na zawodowym ringu. Po raz pierwszy poległ w 2004 roku z 40-letnim wówczas Carlem Thompsonem w kategorii junior ciężkiej.
KOMENTARZE
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
Kalendarz imprez
