Były mistrz dwóch kategorii wagowych, Ricky Hatton, uważa, że jego rodak, Ryan Rhodes (45-4, 31 KO), może sprawić nie lada niespodziankę i pokonać młodziutkiego Saula Alvareza (36-0-1, 26 KO) na sobotniej gali w Meksyku.
- Alvarez stoczył całe mnóstwo walk, ale wciąż jeszcze jest dzieckiem - twierdzi Hatton. - Ryan musi wyjść do ringu pewny swojej wartości i używać doświadczenia. Alvarez był zraniony po ciosach Jose Miguela Cotto. Ryan musi sobie powiedzieć: "Jestem w życiowej formie" i wykorzystać tę szansę.
Kilka miesięcy temu Matthew Hatton przeboksował z "Canelo" pełne dwanaście rund. Ricky uważa, że przyczyną niepowodzenia młodszego brata była zbyt duża różnica w wadze, lecz dla Rhodesa, który przez całą karierę boksował w kategoriach junior średniej i średniej, nie powinno to być problemem.
- Mój brat był zwyczajnie za mały na Alvareza, ale Ryan nie będzie ustępował Saulowi rozmiarem. Jestem przekonany, że Ryan ma wszystko, by pokonać Meksykanina - powiedział Hatton.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: liscthc
Data: 15-06-2011 20:25:54
A ja stawiam zdecydowanie na Canelo,nawet przed czasem.
Autor: Jaocin
Data: 15-06-2011 20:42:07
A ja myślę, że może sprawić niespodziankę.
Autor: Jaocin
Data: 15-06-2011 20:42:45
Rhodes oczywiscie.
Autor: abrakadabrorr
Data: 15-06-2011 21:00:54
I dziecko go pokonało...
Autor: kierownik81
Data: 15-06-2011 21:19:52
MOZE BYC...
Autor: tonka
Data: 15-06-2011 22:25:46
Jaja sobie Hatton robi.. Braciak dostał taki łomot, że wstydziłby się Ricky zwalać to na pół kg czy kg różnicy. Nie mówię, że Matthew to cienias, ale gołym okiem było widać przepaść czysto bokserską na tle Meksykanina.. Rhodes to przegra, ale pewnie przez decyzję.
Autor: Grzywa
Data: 16-06-2011 02:43:30
Tonka, a kim jest Matthew Hatton, prowadzil pojedynek nie uciekajac, walczyl choc wyraznie ustepowal wielkoscia i sila. Canelo nie potrafil pojedynku skonczyc, taki silny, mlody i rzekomo doskonaly a dobiera sobie prawie samych emerytow lub mistrzow z Europy. Hatton na 147 jest maly, walczyl w 140 wiec do 154 dzielilo go bardzo duzo. Nie znam RR ale parametry ma porownywalne z Meksykaninem, wiec moze byc ciekawie. Nie twierdze ze Canelo jest zlym piesciarzem ale jak dla mnie nie potwierdzonym, z kim on walczyl, nikogo nie pokonal zas Oscarek zalatwil mu przy stoliku tytul mistrza swiata. W super welterweight jest pelno kozakow, tylko jakims zbiegiem okolicznosci ten rudy talent nad talenty ich omija z daleka.
Autor: DarekR
Data: 16-06-2011 11:54:51
mi się wydaje, że team Alvareza wie co robi i jest to raczej bezpieczny pojedynek dla niego