- Arthur uderzał naprawdę bardzo mocno. Ci wszyscy ludzie, którzy z nim wcześniej się spotykali mówili już o tym i mieli po prostu rację. Abraham bije się w sposób dziwny, trochę niewygodny, a do tego jest wyjątkowo silny. Było ciężko, jednak cały czas powtarzałem sobie "Wrócimy do domu z pasem". Sędzia wykonał dobrą robotę, choć mógł mi dać więcej popracować w półdystansie, gdzie mógłbym ugrać jeszcze więcej. Pojedynek nie potoczył się według naszego planu, a mimo wszystko wygraliśmy. Jestem bardzo szczęśliwy z wygranej, ale nie był to najlepszy mój występ - mówił w wywiadzie zaraz po walce pierwszy finalista turnieju "Super Six", Amerykanin Andre Ward (24-0, 13 KO).
- Walczyłem twardo i dałem z siebie wszystko. Przegrałem, choć moim zdaniem nie tak wysoko jak punktowali sędziowie. Blokowałem swoją gardą praktycznie wszystkie jego ciosy i tak naprawdę nie trafiał mnie czysto. Oczywiście jestem smutny z powodu tych trzech porażek, jednak postanowiłem zostać na stałe w kategorii super średniej i nie zbijać już do niższej dywizji - dodał od siebie Arthur Abraham (32-3, 26 KO).
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: krzycho146
Data: 15-05-2011 12:44:33
No tak zablokował wszystkie ciosy na gardę i przegrał-rzeczywiście to nie sprawiedliwe. Chciał walczyć jak diablo ale walka nie była w Niemczech ani w Polsce...
Autor: rbk7
Data: 15-05-2011 12:54:56
Ten turniej pokazał na jakim tak naprawdę poziomie na tle innych czołowych zawodników jest Abraham.No cóż największy przegrany tego turnieju
Autor: Hugo
Data: 15-05-2011 13:15:37
"postanowiłem zostać na stałe w super średniej" Jeden z kilku bokserów, którzy "na złość cioci postanowili odmrozić sobie uszy". Abraham jest do super średniej za mały, a na dodatek jest to w tej chwili waga wyjątkowo silnie obsadzona. Dlatego zebrał baty w 3 kolejnych walkach. W średniej jego szanse byłyby o wiele większe, ponieważ jest tam tylko 2 wybitnych bokserów (Martinez i Sturm), podczas gdy w super middleweight jest ich 6-7.
Autor: bagheera
Data: 15-05-2011 13:21:37
Nie powiedziałbym że Abraham jest na słabym poziomie w porównaniu z resztą tej wagi ... on jest po prostu za mały a stylu nie ma takiego żeby to zniwelować . Nie widze zbytnio dla niego miejsca w tej wadze choć uważam go za boksera lepszergo niz ward
Autor: Laura
Data: 15-05-2011 13:41:41
"Nie widze zbytnio dla niego miejsca w tej wadze choć uważam go za boksera lepszergo niz ward " Wow. Poważnie ?
Autor: liscthc
Data: 15-05-2011 13:46:39
No to teraz Froch pokona Jamajczyka,potem Warda i w końcu walka z wielkim nie obecnym Bute.
Autor: milek762
Data: 15-05-2011 14:20:05
froch jak wygra ten turniej to ma szanse pokonać Warda w finale szkoda ze nie ma Kesslera jak wróci i tera wygra przez nokaut to ma szanse wygrać ze zwyciescą walki Froch - Ward moze być ciekawie!
Autor: Laura
Data: 15-05-2011 14:27:08
Autor komentarza: milek762 Data: 15-05-2011 14:20:05 "froch jak wygra ten turniej to ma szanse pokonać Warda w finale" Ward już jest w finale. Jak Froch wygra turniej, to po co miałby walczyć z nim drugi raz :O "szkoda ze nie ma Kesslera jak wróci i tera wygra przez nokaut to ma szanse wygrać ze zwyciescą walki Froch - Ward moze być ciekawie! " Rozumiem że jak wróci i nie wygra przez nokaut to nie ma szans wygrać ze zwycięzcą walki Froch - Ward ?
Autor: UrbanHorn
Data: 15-05-2011 15:34:25
No to kilka mych refleksji... 1.Froch zrobił na mnie większe wrażenie niż Ward. Froch ośmieszył Abrahama i nie ma sensu pisanie, że tym razem Abraham był lepszy. 2.Z Abrahamem jest jak z Włodarczykiem - są zakładnikami systemu biznesowo-marketingowego, który tak naprawdę zakłada, że sport jest jedynie pretekstem do zarabiania. 3.System zakłada zatrudnianie przeciętnych trenerów, walczenie głównie na własnym podwórku, pompowanie wyników, wmawianie publice ich boskości... 4.W obiektywnych warunkach, na szerokich wodach okazuje się, że Abrahamy, Sylvestry, Zbiki, Hucki, Dimitrenki, Breahmery to przeciętność. 5. ...tak jak i Włodarczyki, Kołodzieje, Jackiewicze. Kończąc - Abraham jest taki jak go ukształtowano. Pewnych rzeczy już się oczywiście nie zmieni, bo czasu nie cofniemy, ale warto więcej pisać o przyczynach danego stanu - Abraham jest tak dobry jak Uli Wegner a Włodarczyk jak Łapin. Wyniki to tylko w pewnym stopniu "zasługa" bokserów. W olbrzymim stopniu to zasługa nauczyciela oraz tego, kto wybiera i danego nauczyciela zatrudnia. Walkę tak naprawdę po raz kolejny przegrał Sauerland i Wegner. W identyczny sposób przegrali również walkę Sylvestra. Ci ludzie walczą identycznie - tak jak u nas identycznie walczą ludzie z KP - szkoda, że tak kiepsko.
Autor: Hugo
Data: 15-05-2011 17:10:04
@UrbanHorn Przedstawiłeś ciekawą analizę, z którą w większości się zgadzam. Tylko w uzupełnieniu dodałbym dwie uwagi: 1. Nie stawiałbym całkowitego znaku równości pomiędzy wymienionymi przez ciebie bokserami. Braehmer, a nawet Huck to jednak nie to samo, co nasz drewniany Krzysio. 2. "Przeciętność" Wegnera i Łapina polega na tym, że oni całkiem dobrze potrafią przygotować swoich bokserów do walki, ale są zupełnie bezradni, jeżeli coś zaczyna iść niezgodnie z planem. Ograniczają się wówczas do mobilizowania swych podopiecznych i wjeżdżania im na ambicję. Prawdziwie wybitny trener to taki, który w trakcie walki potrafi podpowiedzieć rozwiązanie bokserowi, któremu nie idzie. Dla mnie pod tym względem wzorem jest Fritz Sdunek, chociaż pewnie można znaleźć także innych podobnych trenerów.
Autor: unlocer
Data: 15-05-2011 17:24:41
UrbanHorn Nic dodac.
Autor: Mietas
Data: 15-05-2011 19:11:26
Abraham gładko wypunktowany.To sztuczny mistrz,w niemieckim stylu(było już takich kilku).Finał Froch-Ward kompletną niewiadomą.Licze na dobrą postawe Glena Johnsona,ale nie licze na jego wygraną.
Autor: Daw
Data: 15-05-2011 19:23:52
Kolejny raz Abraham zostal sklepany,jednostronne widowisko,oprucz kilku atakow chaotycznych Abrahamam nic nie pokazal,z perspektywy ostatnich walk,wogole wiekszosci znow mozna stwierdzic ze oprucz sily fizycznej,ciosu i szczeki Abraham niema nic,jest po prostu ograniczny boksersko,moim zdaniem albo wroci do sredniej albo juz nic nie osiagnie w tej wadze,a co do Warda to zrobil swoje,juz przed walka bylo wiadomo ze jest przeciwienstwem Abrahama i inny wynik niz taki bylby mala sensacja!
Autor: beniaminGT
Data: 15-05-2011 19:36:25
Ward: "Pojedynek nie potoczył się według naszego planu, a mimo wszystko wygraliśmy. Jestem bardzo szczęśliwy z wygranej, ale nie był to najlepszy mój występ". Zgadzam się z Ward'em. Komentarze nijak się mają do tej walki. Abraham dawał radę. Obstawiałem, że przegra przez wycofanie się albo dyskwalifikację, a on przeboksował lekko 12 rund. Walkę oglądałem w słabej jakości, ale dałem Abrahamowi 5 rund. Nawet ciosami prostymi trafiał.
Autor: Ghostbuster
Data: 15-05-2011 20:16:27
Hugo zwróciłeś uwagę na to samo co ja. Nie stawiałbym znaku równości między Brahmererem, a resztą bokserów wymienionych przez UrbanHorn. U Brahmera nie mamy do czynienia z brakiem talentu ale raczej żle prowadzonej kariery spowodowanej pewnie w dużej mierze jego błędami w życiu prywatnym. Przyznaję jednak, że rzeczywiście najsłabszy z obecnych mistrzów wagi półciężkiej.
Autor: Marek1985
Data: 15-05-2011 21:55:03
Abraham powinien zostać w Super Middleweight i zawalczyć o pas WBO ze Stieglizem.(Abraham Jest chyba pierwszy w tym rankingu) Uważam że Arthur mógłby spokojnie poskładać Roberta,który dla mnie jako posiadacz pasa WBO jest nieporozumieniem.Gość jest zwyczajnie średni.. Co do walki warda z Abrahamem to ten pierwszy mnie niezbyt porwał..
Autor: Clevland
Data: 15-05-2011 22:00:47
Abrahamowi nie chce się odchudzać. Wiadomo że ma z tym problem. Zza podwójnej gardy bez uników ciężko coś zrobić. Co z tego że zbije cios, skoro nie skróci dystansu. A ręce krótkie...