Kermit Cintron (32-3-1, 28 KO) ma zaklepany pojedynek na 9 lipca. Ofertę stoczenia z nim walki odrzucił niedawno Joshua Clottey (35-4, 20 KO), ale jak sam twierdzi, wyłącznie z powodów finansowych i jeśli tylko pieniądze będą się zgadzały, on jest gotów wyjść naprzeciw "Kilera".
- Oferta pieniężna jaką mi złożono była po prostu zbyt mała. Pragnę być traktowany poważnie, a ta propozycja nie była fair w stosunku do mnie. Nie żądam jakiś wielkich pieniędzy, jedynie chcę być opłacany na tyle na ile zasługuję. Już dwukrotnie byłem zakontraktowany do walki z nim, lecz on się wtedy wycofywał. Jeżeli oferta będzie odpowiednio wysoka, wyjdę do ringu by spotkać się z Cintronem - powiedział Clottey, który pozostaje nieaktywny już od czternastu miesięcy, czyli od czasu porażki z Mannym Pacquiao.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Marek1985
Data: 15-05-2011 00:34:00
Mam wrażenie że Clottey załamał sie psychicznie po porażce z Mannym.Nie zmienia to faktu że to wciąż świetny zawodnik który walczył jak równy z równym z Cotto.Cintron po porażce z Margarito jest o wiele lepszym pięściarzem,szkoda że incydent z Williamsem pozbawił go roku boksowania.Mam wrażenie że wygrałby tamtą walkę.
Autor: Grzywa
Data: 15-05-2011 00:50:08
Nue wiem czy Joshua sie zalamal ale wiem ze jego walka z Pacmanem byla gorsza od tej z Mosleyem. Facet za swoj styl nie bardzo zasluzyl na stawianie warunkow, na kase trzeba tez zapracowac. Zas jak sie nie ma za soba tlumu fanatykow ktoyrzy nawet na pojedynek z McBurgerem przybeda tlumnie to o dobry kontrakt trudno.
Autor: Laura
Data: 15-05-2011 06:16:19
Skąd wrażenie że się załamał skoro od czasu walki z Pacquiao nie zawalczył ani razu ? Myślałam że taki wnioski można wyciągać po tym co się pokazuje w ringu...