Były mistrz wagi średniej, Arthur Abraham (32-2, 26 KO), twierdzi, że jest pod każdym względem znakomicie przygotowany do sobotniego pojedynku z niepokonanym championem WBA Super w limicie 168 funtów - Andre Wardem (23-0, 13 KO).
Walka odbędzie się w Home Depot Center w Carson (Kalifornia). Jest ona pierwszym półfinałem Super Six. Niezależnie od zdobyczy punktowej w poprzednich rundach, tryumfator trafi do finału, w którym zmierzy się ze zwycięzcą potyczki Carl Froch vs Glen Johnson.
SKAZYWANY NA PORAŻKĘ
- To nie ma dla mnie żadnego znaczenia. Na początku turnieju wszyscy stawiali na Kesslera, ale znokautowałem Jermaina Taylora i nagle to ja zostałem głównym faworytem. Teraz stawia się na Warda, ale tylko do soboty. Znów zamienimy się miejscami. Na tym polega piękno boksu. Tutaj jeden cios może wszystko zmienić - powiedział 31-letni "Król Artur".
POLOWANIE NA JEDEN CIOS
- Nie tym razem. Jestem w doskonałej formie fizycznej. Zachowałem rytm dzięki walce z Bozicem. Wraz z trenerem Wegnerem obraliśmy idealną taktykę na pojedynek z Wardem. Tym razem muszę być bardziej aktywny. Przez cały czas będę wywierał presję i zamęczę go bezustannym atakiem - zapewnia Abraham.
CZEGO SPODZIEWAĆ SIĘ PO SOBOTNIEJ WALCE?
- To walka o wszystko. Mogę dokonać wielu rzeczy: odkupić zaufanie fanów, zapewnić sobie finał Super Six i zdobyć mistrzowski tytuł. Mogę zostać pierwszym od czasu Schmelinga Niemcem, który wygrywa pas w Ameryce. Ludzie zapamiętają to na długo - oznajmił urodzony w Armenii pięściarz.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: liscthc
Data: 11-05-2011 19:08:07
No nie wiem panie Arthurze.
Autor: robinson85
Data: 11-05-2011 19:15:14
to będzie kompromitacja Abrahama
Autor: paveu2
Data: 11-05-2011 19:32:49
No właśnie oglądam walke Abrahama z Oralem:-). Myślę, że Artur nie zmieni już taktyki, zero balansu, wszystko przyjmuje na ręce. Dla Warda to idealny przeciwnik, Ward wypunktuje Abrahama łatwiej niż zrobił to Froch. Szanuje Artura, że nie wycofał się po pierwszej porażce w turnieju. Jednak dla mnie to on najwięcej stracił w Super Six.
Autor: sirocco
Data: 11-05-2011 19:55:33
A co ma innego powiedzieć, pozostały mu jeszcze tylko jakieś tam złudzenia które Ward z pewnością rozwieje i wysoko wypunktuje na swoją korzyść, a trzecia porażka Abrahama stanie się faktem.
Autor: Patryk912
Data: 11-05-2011 20:38:23
Heh mam nadzieje, że po sobocie zrzedną wam miny...
Autor: Hugo
Data: 11-05-2011 21:27:38
Wszystko przemawia na korzyść Warda (forma z ostatnich walk, warunki fizyczne, styl boksowania, własny ring), a jednak w boksie niespodzianki się zdarzają. Ja wierzę, że tym razem Abraham postawi wszystko na jedną kartę, co powinno doprowadzić do ciekawej walki i efektownego rozstrzygnięcia.
Autor: sierug
Data: 11-05-2011 23:59:00
pewnie przegra , ale może spróbuje zaatakować bo z Frochem to ja tych prób nie widziałem ;/ fajna by byla niespodzianka jakby artek wygrał :))))
Autor: Grzywa
Data: 12-05-2011 01:19:05
Mi sie jego wypowiedzi podobaja, nie najezdza na nikogo, na nikogo nie zwala winy. Zobaczymy w sobote, to jest boks wszystko jest mozliwe, tydzin temu Arce tez przegrywal, a skonczylo sie jak sie skonczylo. Ma facet sile uderzenia i wszystko moze sie zdarzyc. Pewnie przegra, ale jak on by tak myslal to po co mialby wychodzic do ringu?