14 maja w Kalifornii odbędzie się walka Andre Ward vs Arthur Abraham w ramach turnieju Super Six. Tego wieczoru kibicom pokaże się również Chris Arreola (30-2, 26 KO), były pretendent do mistrzostwa świata w wadze ciężkiej. Jego rywalem będzie pogromca Olega Maskajewa, Nagy Aguilera (16-5, 11 KO).
Trener "Koszmaru", Henry Ramirez, zapowiada, że zawodnik jest znakomicie przygotowywany do pojedynku, a jego waga zaskoczy wszystkich sympatyków boksu.
- Chris ważył 110 kg w momencie opuszczenia sali treningowej. Podejrzewam, że w dniu walki uda mu się zejść z wagą poniżej 104 kg, nie mam co do tego wątpliwości. Arreola trenuje bardzo ciężko. Nie ma mowy o taryfie ulgowej podczas obozu przygotowawczego. On jest naprawdę szybki. Ludzie przekonają się o tym już 14 maja – powiedział szkoleniowiec byłego rywala Tomasza Adamka.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Ned
Data: 26-04-2011 11:35:47
Arreola bez zbędnego balastu ma szanse wrócić do ścisłej czołówki wagi ciężkiej. A poza tym, może ma ktoś jakieś aktualne zdjęcia Chrisa?
Autor: Vroo
Data: 26-04-2011 11:39:55
Dwie porażki jak widać wyszły mu na dobre. Wypada życzyć tego samego Solisowi ;)
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 11:44:48
Aż mnie ciekawi nowy ,lżejszy,szybszy Chris...
Autor: Srogi
Data: 26-04-2011 11:55:07
Żeby tylko w drugą stronę nie przesadził.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 11:58:48
No właśnie nie wiem ile dla niego wynosi waga optymalna,aby zaraz nie musiał zmieniać stylu boksowania zupełnie.Chyba,że chce tańczyć jak Adamek ale w to wątpię.Dlatego tak chętnie zobaczę jego walkę
Autor: robak1
Data: 26-04-2011 12:05:26
Uuuuu musiała zaboleć i dac sporo do myslenia ta porażka z malym Tomaszem Adamkiem
Autor: ManagerSilnego
Data: 26-04-2011 12:20:21
Ogólnie sympatyczny grubasek, ale najbardziej przereklamowany (obok Adamka) zawodnik w HW. Techniczne zero, posiadający rzekomy mocny cios, a wygrywał zawsze przez kumulacje i to z bokserami na telefon. Podstarzały Witek go ośmieszył na jego terenie powodując u niego lament i płacz... Typowy amerykański produkt wykreowany na potrzeby HBO, jako coś w stylu "ostatniej nadziei Ameryki". Również wyniesiony do statusu wielkiego gwiazdora przez PR Adamka, a tak naprawdę to wolny grubas pasował jak ulał dla naszego "miszcza", bo takiego łatwo obskoczyć i uciekać przed nim 12 rund. Arreola wykazywał kompletny brak profesjonalizmu, zaraz po treningu idąc na lody, piwo i burrito, uważając to za powód do dumy. Dopóki któryś z Kliczków nie odejdzie na emeryturę, to tacy zawodnicy nie mają szans na mistrzostwo świata. I bardzo dobrze!
Autor: Luton
Data: 26-04-2011 12:24:02
Zabolała ?? to mało powiedziane. Gość jest puncher i on jak wygra z kimś na punkty to już chodzi wkurzony. A z mniejszym Adamkiem dla punchera przegrać to obciach w oczach własnych kibiców, jeszcze dorzucić do tego fakt, że u siebie w domu przegrał... Ale jak schudnie i jak go troszke poduczą balansu (o tym elemencie mówił Shields), nie tak jak teraz ze wyprostowany kołek schowany za podwójna gardą, tylko normalnie na boki poruszanie tułowiem/głową + odpowiednia waga+zacietość/dobra szczena to Chris będzie niebezpieczny dla większości cięzkich i takiego Haye'a czy Adamka wtedy może zajechać.
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 12:31:12
Adamek wroc do Gmitruka !!!!!!! zdobyłes 2 tytuły mistrza pod opieką Gmitruka ! Bledwoorth nie jest tak dobrym trenerem jak Gmitruk !
Autor: Luton
Data: 26-04-2011 12:32:32
A wtedy wrzucamy rewanż Vitek-Arreola i może będą w końcu emocje jak z Sandersem, kto wie :)
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 12:37:53
Ale czy Gmitruk ,by tego chciał?Myślę,że nie on z Tomkiem swoje zrobił i raczej nie ciągnie go do Stanów czy ciągłych lotów za ocean.Ma plany tu, z młodymi zawodnikami, lub tymi co wchodzą na wyższą półkę walk mistrzowskich. W walce z Witem Arreola był zbyt statyczny i wolny, przyjął mnóstwo ciosów ma chłop odporność.A teraz szybszy, balansujący może wejść w końcu na wymarzony szczyt
Autor: Gustaw24
Data: 26-04-2011 12:40:57
Arek0040 - zgadzam się z Tobą.
Autor: Luton
Data: 26-04-2011 12:43:10
Ja bym go nie skreślał. Owszem zapuścił sie w ostatnich latach i pozostały mu jedynie szybkie ręce, ale ma wolne nogi. Nie potrafi zagonić rywala do narożnika, jak to mówią "zamknać ring" rywalowi i dlatego daje sie jechać na punkty. No i nie ma takich wielkich umiejetności bokserskich, więc powinnien nadrabiać perfekcyjnym przygotowaniem fizycznym. Przykładowo Wład potrafi z pomocą lewego prostego, gabarytów, pracy nóg zamykać mniejszym rywalom droge, wywierać presje, nie pozwalać im myśleć, wymęczać ich klinczami no i ciosami z extra prawym prostym w formie gratis od czasu do czasu. Dlatego Haye bedzie miał trudno, zaś Adamek-Wład to byłby duży mismatch.
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 12:43:35
Arek0040 Gustaw2 Gmitrukt to ten, który chciał żeby Adamek miał 107kg - czy coś pokręciłem?
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 12:47:44
Gmitruk to ten ktory doprowadził Adamka do mistrzostwa Świata :) Przy gmitruku miał lepsza szkołę boksu...a w stanach nie zrobił wielkiego postepu...
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 12:51:00
Ja się nie zgodzę.Andrzej zrobił tyle ile było trzeba i poza ringowe sprawy mu pozwalały.Teraz Roger wykonuje kawał roboty, jest na miejscu w Stanach, ma plan który realizuje.Jestem dobrej myśli.
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 12:52:40
No zobaczymy... ja wierze w Tomka i mysle ze Vitka "obskoczy" wypunktuje. z Władem byłoby ciezej
Autor: Ned
Data: 26-04-2011 12:52:45
@Arek0040 "a w stanach nie zrobił wielkiego postepu... " Na jakiej podstawie to stwierdzasz? Ja widzę u Adamka znaczny wzrost dynamiki i ruchliwości. W walkach Adamka jest już bardzo mało stania i zbierania ciosów na twarz, co było notorycznym zjawiskiem za czasów Gmitruka. Poczytaj komentarze z tamtego czasu, przypomnij sobie walki na YT.
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 12:55:34
a teraz nie przyjmuje ciosow??? opuszcza ręce , gdzie powinien trzymac wysoko jest lzejszy od przeciwnikow i jeden cios moze skonczyc walke. powinien trzymac wysoko rece ! jest ruchliwszy szybszy zgodze sie z tym.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 12:56:58
Ned Teraz są wprowadzane zmiany adekwatne do danej kategorii wagowej.Wcześniej w niższych Tomek nie miał tej przewagi szybkości a jego atuty były trochę inne.Nie ma co porównywać tych okresów ,bo na czymś innym się skupiano by odnieść sukces.Robiono co trzeba,by wygrywać w danych kategoriach wagowych i nadal się to robi.Obaj trenerzy są bardzo dobrzy a zmiana odbyła się w czasie gdy musiała.Dla dobra wszystkich. Arek0040 Też myślę ,że z Władimirem akurat Tomek miałby mniejsze szanse
Autor: Ned
Data: 26-04-2011 13:02:34
@DAB Mnie do tego przekonywać nie musisz. Kierunek rozwoju Adamka podoba mi się. Uważam, że zmiana trenera została dokonana w bardzo dobrym momencie i ewentualne zostanie z Gmitrukiem mogłoby zaowocować stagnacją. Bloodworth ewidentnie ma pomysł i chwała mu za to.
Autor: Luton
Data: 26-04-2011 13:04:09
Ja też uważam, że zmiana trenera okazała sie właściwym wyborem. Przede wszystkim postawili na poprawienie obrony. Lewy prosty został, potrójny lewy prosty to już było za czasów Gmitruka. Generalnie w kweestiach ofensywnych niewiele sie zmieniło, bo i nie mogło sie zmienić ale defensywa ja widze tu poprawe. Adamek wcześniej walczył w ten sposób, że zadawał cios i łapał kontry na garde, a wszystko to w pozycji do przodu-do tyłu. Teraz więcej schodzi na boki, bardziej porusza tułowiem. Kiedyś też to potrafił robić, ale było to bardziej efektem przypadku. Trener Gmitruk chciał pompować Adamka do 105kg. Z perspektywy czasu możemy sie jedynie domyslać jaki byłby rezultat walk z Estradą czy Arreolą, nawet Grantem. Adamek powinnien maksymalnie mało ważyć. Puncherem nie będzie, w ogóle nie ta technika zadawania ciosu, więc powinnien postawić na szybkość. Wciąż mam wrażenie, że jest ciutke za duży. Może 210. Byrd tyle wazył i sobie radził, a wg boxrec ma gorsze warunki fizyczne niż Adamek.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 13:06:05
Ned Ja przekonuję do chwalenia obu ,bo naprawdę dobrze chłopaka poprowadzili...Adamek też dzięki nim jest gdzie jest.Pozdrawiam:)
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 13:09:02
Luton masz racje , silnego ciosu juz nie bedzie miał , z tym sie trzeba urodzic po prostu.
Autor: Nightmar3
Data: 26-04-2011 13:15:07
Arek0040 Dlaczego twierdzisz że powinien zostać z Gmitrukiem ? Zrobił wiele ale bardzo dobrze że się rozstali.
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 13:18:20
Gmitruk zawsze miał dobra taktyke na przeciwnikow. dlaczego twierdzisz ze dobrze ze sie rozstali?
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 13:19:01
Arek0040 Nie ma żadnej możliwości by sprawdzić, czy gdyby trenował z Gmitrukiem do dziś - byłby lepszy. Z faktu, że Gmitruk spisał się w LHW i CW nie wynika, że spisałby się również w ciężkiej. Gdyby jednak realizował swoje pierwotne założenia odnośnie Adamka - byłaby katastrofa.
Autor: Nightmar3
Data: 26-04-2011 13:23:21
Arek0040 Bo obawiam się że mógłby próbować iść na szalone wymiany z silniejszymi przeciwnikami. A z Rogerem znacznie poprawił uniki i schodzenie z linii ciosu myślę że taktyki też nie są złe.Adamek teraz wykorzystuje swoje atuty. Jedyną wadą mogą być trudności w porozumiewaniu się w narożniku, z Gmitrukiem pewnie była lepsza atmosfera.
Autor: Nightmar3
Data: 26-04-2011 13:24:40
Po 1 walce z Briggsem w półciężkiej nie rozumiem dlaczego poszedł się bić z nim drugi raz.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 13:31:12
Deter Nie byłaby a założenia to i Roger zmienił odnośnie wagi itp. niż miał pierwotne.Nikt nie wiedział jak organizm do końca zareaguje ,jak to wpłynie na siłę,uderzenie,szybkość i na których atutach skupią się najbardziej.Miał walczyć jak Holy ale zobaczono,że to inny typ zawodnika obrano odpowiedni kierunek.Dlatego chwała obu trenerom i życzę teraz tytułu z Rogerem
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 13:31:35
briggs chciał rewanzu . a Addamek to człowiek z honorem. pewnie dlatego ;)
Autor: Nightmar3
Data: 26-04-2011 13:34:20
nie nie ;d nie o to mi chodzi. Chodzi mi o styl walki. Po pierwszej wojnie Gmitruk powinien coś zmienić w taktyce. Bo te wyniszczenie o mało nie skończyło się porażką. To że dał rewanż świadczy że jest kozakiem bo nie wiem czy ktoś po tak ciężkiej walce chciałby rewanżu.
Autor: milek762
Data: 26-04-2011 13:36:28
Hmm co Do Arreoli to ma dość mocną psychike i udeżyc też masz czym napewno nie jest wybornym technikiem !Ciosy zadaje kobinacyjnie prze do przodu ostro !Adamek poradził sobie znim szybkoscią !!Kliczko mimo że 39 letni można powiedzieć ze go zdeklasował!! Myśle że ciekawą walką byłoby walka Arreoli z Heym napewno Angol byłby szybszy niż Areeola ale jakby dostał pare sierpów od Arreoli mógłby paść i idechy i przed czasem!!
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 13:36:30
aha aha ;d nie zrozumiałem . brigss był bardzo cięzkim zawodnikiem...
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 13:41:27
DAB Nie byłaby? Sądzisz, że Adamek mający 107kg to nie byłaby katastrofa? milek762 Psychika Arroli to jego największy minus.
Autor: milek762
Data: 26-04-2011 13:41:46
a co do Adamaka szybkoscią i balansem będzie górował być może na Vitem ale nie siłą ciosów i doświadczeniem!moje zdanie jest takie że Adamek bedzie walczył i nie wygra przez nokautz Vitalijem !skoro " vita " nie znokałtował Nawet wielki pancher Lewis na punkty bedzie piekielnie cieżko!ale nieskreślam Adamka dodam ze z Adamek poprawił obrone przy blothordzie !nie przyjmuje już co kiedyś ! a z Władimirem miałby jeszcze cieżejk ze wzgledu na szybkość! jak bedzie okaże sie!!
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 13:51:31
milek762 Adamek jest sztywny jakby połknął kij od miotły. Owszem, ma szybki zejścia z linii ciosu, dobrze chodzi w lewo, w prawo. Szybko i często przemieszcza się po ringu... ale gibkości u niego nie widać. Jest po prostu sztywny. Vitek ze swoimi odchyleniami tułowia przy Adamku to człowiek-guma. Z obroną również trzeba ostrożnie oceniać. Ostatnio Adamek leżał na deskach - ale sędzia z dziwnych powodów tego nie liczył. Jeden mocniejszy cios na szczękę walce z Grantem i Adamka uratował tylko gong.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 13:56:08
Deter Ja nie uważam by do tęgo dążono.A plany wobec przyszłej wagi snuł i jeden i drugi trener, rzeczywistość kazała obrać trochę inną drogę więc te 107 to poruszasz jakieś dawne słowa.Gdy później padło wiele innych.Na dzień dzisiejszy to ma się nijak do rzeczywistości i pisanie ,że Gmitruk do takiej wagi ,by go prowadził już dawno jest nieaktualne.Roger też miał za cel wyższą wagę Adamka ale zaczęli tracić atut szybkości.Mając na uwadze starcie z jednym z braci, wchodzenie na ich teren i budowanie siły byłoby głupie.Gdyby mistrzem i celem był zawodnik pokroju Byrda uwierz,że też inaczej to by wyglądało.Walczyłby z innymi zawodnikami,skupiając się bardziej na elementach które miałyby pomóc w zdobyciu tytułu z innym mistrzem.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 13:57:55
Sędzia dobrze,że go nie liczył i miał do tego prawo.Po to jest w ringu aby też myśleć i zgodnie z sytuacją interpretować przepisy.Liczenie byłoby głupotą.
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 14:00:30
Deter "Ostatnio Adamek leżał na deskach - ale sędzia z dziwnych powodów tego nie liczył" no chyba sobie jaja robisz...hahaha. to było po ciosie?;d;d haha dobre zarty. to było potkniecie. zle stał na nogach dlatego sie wywrocił. według Ciebie sedzia powinien go liczyc?
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 14:02:47
W ogóle przypominanie tej sytuacji z McBridem nie wiem co ma na celu.Każdy kto jarzy o co w tym sporcie tak głębiej chodzi , wie ,że nawet jak liczenie by było to bez żadnej wagi ani na wynik rywalizacji ani na nic innego.Niektóre wyciągane argumenty mnie rozbrajają...
Autor: amatuk
Data: 26-04-2011 14:03:13
Wiele wskazuje na to ze Haye wygra przez nokaut a Adamek na punkty.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 14:05:44
Ja szczerze nie wiem jak typować Haye vs Władimir trochę mi to zdanie się zmienia ciekawi mnie bardzo ten pojedynek.A w Tomka wierzę na punkty lub przez kontuzję Wita.
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 14:06:27
Adamek wygrał jednogłosnie i nic by to liczenie nie pomogło mcbridowi ale chodzi o to ze ten " upadek " nie był spowodowany uderzeniem tylko potknieciem a niektorzy mysla ze sedzia pomogł Adamkowi ze go nie liczył hehe załosne
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 14:20:35
DAB Ale ja nie pisałem, że do tego dążono. Pisałem tylko o tym, że takie były pierwotne założenia. Arek0040 Tak, uważam, że sędzia powinien liczyć. To, że Adamek stał krzywo na nogach jest tutaj absolutnie bez znaczenia. Wywrotka była PO CIOSIE. Kiedy po ciosie zawodnik się przewraca, nie ma wówczas żadnego znaczenia czy nogi miał tak, czy siak.
Autor: Arek0040
Data: 26-04-2011 14:22:48
Nie było powodu zeby go liczyc. nie był zamroczony. po prostu nie było powodow zeby go liczyc. przeczytaj sobie regulamin i wtedy gadaj. sedzia ma prawo podjac decyzje czy go liczyc czy tez nie.
Autor: horhe88
Data: 26-04-2011 14:26:15
Deter Z obroną również trzeba ostrożnie oceniać. Ostatnio Adamek leżał na deskach - ale sędzia z dziwnych powodów tego nie liczył. Jedynie dla kogoś kto jest niewidomego albo nie znającego przepisów bokserskich rzeczywiście mogło się to wydawać "dziwne". "Jeden mocniejszy cios na szczękę walce z Grantem i Adamka uratował tylko gong." Czy też wydaje się dziwne że po mocnym ciosie na szczękę od 120 kilowego chłopa można się zachwiać? Może dla ciebie jest to baaaaardzo dziwne, a mnie wydaję się to baaaaardzo oczywiste. Skąd wiesz że Adamka uratował tylko gong? Oprócz specjalizacji w ortografii specjalizujesz się również we wróżkarstwie?
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 14:27:29
Deter jest coś takiego jak interpretacja przepisów , w której bierze się pod uwagę wydarzenia w ringu i sędzia decyduje co miało wpływ na wywrotkę.W moim odczuciu dobrze zrobił decydując ,że nie cios i liczenia nie było.Poza tym dla mnie to sytuacja nie warta uwagi nic nie wprowadza tak naprawdę, nic nie zmienia.Gdyby było liczenie to też bez znaczenia i dla mnie sędzia źle by sie wtedy zachował.Tak interpretując przepis jak Ty zauważasz skrzywdziłoby się wielu zawodników w różnych sytuacjach.Czasem jest cios a ring mokry powoduje wywrotkę i też jeden liczy inny nie.Lecz ja w takiej sytuacjach nie potrzebuję liczenia na zawodnikach.To samo z potknięciami nawet po ciosie.Wszystko zależy jak oceniamy co było znaczące w większym stopniu.Co do założeń pierwotnych w takich sytuacjach się zmieniają i zmieniały i u jednego trenera i drugiego.Miłego popołudnia padać przestało trzeba się rozruszać po świętach.
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 14:27:41
Arek0040 Według przepisów liczyć można wtedy, kiedy kontakt z podłożem ma inna część ciała niż stopy zawodnika. To czy był zamroczony, czy nie - nie ma żadnego znaczenia. Jeśli zawodnik po ciosie rywala dotknie maty ringu inną częścią ciała niż stopami - należy liczyć.
Autor: milan1899
Data: 26-04-2011 14:28:20
jedno zdanie o adamku a potem powrót do tematu z artykułu : w 1 rundzie adamek padł po ciosie mcbride , fakt miał żle ustawione nogi ale to jest jeden z głównych powodów kiedy bokserzy padają , czy liczenie miałoby wpływ na losy pojedynku oczywiście nie , czy pownnien być liczony oczywiście tak , co do arreoli to jak pisałem juz w kliku innych tematach pojedynek z adamkiem był dla niego w pewnym sensie przebudzeniem , ostatnim dzwonkiem na to żeby wziąść się w garść , jak dla mnie dobrze ze wziął się w garść bo chris w formie w hw może dać kilak ciekawych pojedynków, ogromna rola przed trenerami żeby w tej pogoni za szybkością i gibkością nie zapomnieć o największym atucie chrisa czyli o silnym ciosie , 104 kg dla tego zawodnika to taka granica poniżej której nie powninnien schodzić
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 14:31:51
DAB Czyżbyś pojadł za mocno? Mnie wczoraj na treningu przez ponad półtora godziny deszcz dziobał. Jeśli chodzi o tego Gmitruka to pewnie zauważyłeś, że to taka mała uszczypliwość z mojej strony. Nawet wczoraj pisałem, że nie wolno oceniać trenera po jednej błędnej wypowiedzi. Powiem więcej - jestem przekonany, że sam Gmitruk szybko zmieniłby zdanie. Moje stanowisko jest takie: nie wiemy czy dalsza współpraca z Gmitrukiem wyszłaby Adamkowi na dobre, czy nie. Zmiana trenera to zawsze ryzyko i najczęściej nie wiadomo czy z innym nie byłoby lepiej.
Autor: Deter
Data: 26-04-2011 14:34:12
milan1899 A niby dlaczego nie powinien schodzić? Tłuszcz nigdy nie działa na korzyść u boksera. To zbędny balas, który wymaga dodatkowej energii i obciąża organizm.
Autor: DAB
Data: 26-04-2011 14:36:04
Dokładnie.A Andrzej zdanie zmieniał jak pamiętam to samo Roger oni poza tym darzą się szacunkiem.Tu zmiana była bardziej z przyczyn pozasportowych, prywatnych nikt z Gmitruka nie rezygnował ani on z Tomka.Zrobiono co trzeba było i chyba zadziwiająco całkiem dobrze ja się do Rogera przekonałem robi dobra pracę z Tomkiem. Co do świąt to masakra jestem przejedzony zasypiam siedząc muszę się dotlenić, chwilę pochodzę dłuższą ,żeby podtrawić później pobiegam teraz bym szybko nie ruszył:)A jeszcze tyle smakołyków:)
Autor: saimon
Data: 26-04-2011 14:39:27
ManagerSilnego a może silny, bo gadasz jak on. Podaj mi proszę trzech, pięciu zawodników (obecnie walczących) w ciężkiej, zasługujących na twoje uznanie? (poza trzema mistrzami uznanych kategorii). Tylko wymień, skoro Arreola to cienias, Adamek to cienias, ten i tamten to cienias... Tylko nie pisz o dawnych czasach, jak kiedyś byli super mistrzowie.
Autor: Poirot
Data: 26-04-2011 15:42:21
Gmiturk popełnił kilka poważnych błędów szkoleniowych. Kompletnie zaniedbał obronę Adamka. Co w wadze cruiser nie miało takiego znaczenia, w wadzę ciężkiej skończyłoby się ciężkim ko. Dlatego uważam, że zmiana trenera wyszła Adamkowi na dobre.
Autor: cop
Data: 26-04-2011 15:51:05
"ManagerSilnego Data: 26-04-2011 12:20:21 Typowy amerykański produkt wykreowany na potrzeby HBO, jako coś w stylu "ostatniej nadziei Ameryki". Również wyniesiony do statusu wielkiego gwiazdora przez PR Adamka, a tak naprawdę to wolny grubas pasował jak ulał dla naszego "miszcza", bo takiego łatwo obskoczyć i uciekać przed nim 12 rund..." LOL... Czytam tutaj duza ilosc bezsensownych pseudo komentarzy, ale ten zasluguje na miano "gniotu dnia"...LOL... Co to znaczy "typowy amerykanski produkt"??? Czy okreslenie te odnosi sie do boksu zawodowego? Moze ma cokolwiek wspolnego z innymi aspektami negatywnych uwarunkowan wyrazonych nieudolnie w tym fragmencie?
Autor: cop
Data: 26-04-2011 15:53:54
Czytam dosc czesto rozwazania dotyczace tzw. "polskiej szkoly boksu". Czy ktokolwiek moze naswietlic znaczenie tych slow w kontekscie boksy zawodowego?
Autor: zeitgeist
Data: 26-04-2011 15:54:33
Moze Gmitruk przekazal Adamkowi co mogl i zeby Tomek nie stal w miejscu trzeba bylo zmiany trenera ,dla wzbogacenia stylu.A co do Areoli to czy on bedzie wazyl mniej lub wiecej nie widze go jako mistrza
Autor: cop
Data: 26-04-2011 16:08:32
Zmiany trenerow nie sa wyrazem braku jakiegokolwiek szacunku badz tez problemami w kwestii porozumiewania sie, a bardzo czesto zwyklym krokiem w rozwijaniu sie. Niemalze kazdy piesciarz znajduje sie w pewnym momencie kariery na etapie, w ktorym ma wrazenie iz osiagnal juz pulap swoich mozliwosci. Czasami zmiana ludzi wspolpracujacych bezposrednio z takim zawodnikiem jest niemalze niezbedna by wyzwolic dodatkowy zasob motywacji i energii. Patrzac na wasze dywagacje dotyczace Gmitruka i Bloodwortha, powiem tylko iz byla to typowa decyzja bedaca wypadkowa wielu okolicznosci, ktore sa tzw. "chlebem powszednim" w tym biznesie. Nic nadzwyczajnego.
Autor: Paulpolska
Data: 26-04-2011 17:24:39
Arreola nawet w walce z Adamkiem był chudszy niż jak z Vitkiem ważył. No brawo jak się chce to można góry przenosić moze jak Adamek pokona Vita to wielki rewanż
Autor: StonkaKartoflana
Data: 26-04-2011 22:20:08
cop - Polska szkoła boksu - to sprytnie, nie siłowo, dużo lewego prostego, dobra praca nóg itd... Czyli wymyślone dawno, nie w Polsce i nie przez Polaków...No ale my zawsze mamy "swoje najlepsze". Ogólnie nic nie znaczący slogan
Autor: cop
Data: 26-04-2011 22:24:54
"StonkaKartoflana Data: 26-04-2011 22:20:08 cop - Polska szkoła boksu - to sprytnie, nie siłowo, dużo lewego prostego, dobra praca nóg itd... Czyli wymyślone dawno, nie w Polsce i nie przez Polaków...No ale my zawsze mamy "swoje najlepsze". Ogólnie nic nie znaczący slogan" Dziekuje. Tak wlasnie myslalem, gdyz nikt tego okreslenia nie zna, wiec nie moze znaczyc wiele. Mialem okazje zobaczyc i wysluchac na tym forum mala ""wypowiedz niejakiego Kuleja i musze sie przyznac, bylo to smieszne.
Autor: bonkers
Data: 26-04-2011 22:41:33
teraz Arreola będzie straszył bradziej :)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 26-04-2011 22:49:57
cop - Nie dziwię się - wszystkie wypowiedzi pana Kuleja są śmieszne....no może czasami żałosne. Pierwszym mistrzem polskiej szkoły boksy był Gene Tunney jak w 1927 ograł Dempseya hhehheheh