BRINKLEY O SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ

Dodano: 26 kwietnia 2011 06:39
BRINKLEY O SWOJĄ PRZYSZŁOŚĆ
Redakcja, fighthype
Obraz własny

Po latach dobijania się do czołówki kategorii super średniej Jesse Brinkley (35-6, 22 KO) w końcu dostał swoją życiową szansę, ale ciosy Luciana Bute okazały się zbyt mocne i obchodzący w tym roku 35. urodziny Amerykanin poległ mimo dzielnej postawy w dziewiątej rundzie. Niemal dokładnie pół roku po tamtych wydarzeniach Brinkley powróci do rywalizacji.

Jesse (na zdjęciu) wyjdzie na ring już w najbliższy piątek w Reno, a jego rywalem będzie niepokonany Peter Quillin (23-0, 17 KO).

- Nie mamy czasu na to, by systematycznie i powoli odbudowywać moją pozycję w świecie boksu, dlatego od razu wziąłem tak ciężką walkę z Quillinem. Potrzebowałem czegoś takiego, bo jeśli go pokonam, powrócę do ścisłej światowej czołówki i przybliżę się do kolejnego pojedynku o tytuł - przekonuje zmotywowany Brinkley.

Udostępnij: FacebookXInstagramMessengerWhatsApp
KOMENTARZE
Zaloguj się lub zarejestruj się, aby skomentować ten artykuł...
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: championn
Data: 26-04-2011 14:26:29
BRINKLEY... a ten joyurgenman
Kalendarz imprez