Ubiegłej nocy na gali w Los Angeles w wielkim stylu powrócił Vic Darchinyan (36-3-1, 27 KO), który całkowicie zdominował Yonnhy'ego Pereza (20-2-1, 14 KO) i pewnie zwyciężył po pięciu rundach (walka została przerwana w wyniku przypadkowego zderzenia głowami, po którym na czole Kolumbijczyka pojawiło się duże rozcięcie).
- Vic był dzisiaj niesamowity - uważa promotor, Gary Shaw. - On zawsze wypada kapitalnie, gdy powraca po porażce. Wiele szacunku należy się Yonnhy'emu Perezowi, bo przyjął naprawdę wiele mocnych ciosów. Vic zapowiadał, że jest silniejszy niż kiedykolwiek i nie rzucał słów na wiatr. Był dziś jak dzikie zwierzę.
Shaw zdradził, że zamierza złożyć petycję na ręce włodarzy federacji IBF. Promotor chce prosić o wyznaczenie Darchinyana do walki o tymczasowy tytuł. Rywalem Ormianina miałby być Abner Mares (21-0-1, 13 KO), który w dość kontrowersyjnych okolicznościach pokonał "Wściekłego Byka" kilka miesięcy temu.
- Telewizja Showtime zawsze była dla Vica wspaniała. Darchinyan dostawał wiele okazji, by pokazać się ze swej najlepszej strony. Zważywszy na jego dzisiejszy występ - nie tylko zwycięstwo, ale styl, w jakim pokonał rywala - uważam, że Vic powinien mieć wpływ na to z kim zmierzy się w następnej kolejności - oznajmił Shaw.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: gregor07
Data: 24-04-2011 19:48:28
IBF nie rozdaje pasków interim, widziałem tylko kilka takich sytuacji, także mam nadzieję, że tak pozostanie bo też powodu do tego zbytnio nie ma.
Autor: Andrzej
Data: 24-04-2011 20:00:16
Vic miał farta, że walka skończyła się przez rozcięcie. Był coraz bardziej zmęczony i kto wie czy pod koniec walki to nie Perez wygrałby przez KO.
Autor: georgedawid
Data: 24-04-2011 20:17:10
Mares nie ma takiej odwagi, wie że wygrał nie słusznie i będzie go unikał jak Donaire. Czapki z głów dla Darchinyana, myślałem że juz to koniec jego kariery.
Autor: Guantanamo
Data: 24-04-2011 20:29:18
Widzialem walke na Youtube i widzialem ze murzyn dostal z bani od niego, wiec dlaczego przegral. Vic Darczynian powinien byc za to zdyskwalifikowany
Autor: Maynard
Data: 24-04-2011 22:32:36
Przecież Mares ma zakontraktowany bój z Agbeko o pas IBF, który odbędzie się, kiedy tylko Afrykanin będzie w pełni zdrowy i znajdzie się termin i sala. Do tego czasu na pewno nie stoczy żadnego ryzykownego pojedynku. Darchinyan w międzyczasie powinien zawalczyć z Morelem, albo numerem 1 w rankingu IBF - niejakim Vusi Malingą, żeby wywalczyć sobie prawo do pojedynku ze zwycięzcą turnieju Showtime. Na takie machinacje, o jakich mówi Shaw IBF się nie zgodzi, to nie WBA, gdzie paski mnożą się szybciej niż króliki... IBF preferuje zawodników często słabszych, ale za to lojalnych wobec federacji i pracujących długo na swoją szansę.