Na gali w Montrealu wielką niespodziankę sprawił Marco Antonio Rubio (50-5-1, 43 KO) wygrywając przed czasem z kanadyjskim królem nokautu - Davidem Lemieux (25-1, 24 KO). Tym samym 30-letni Meksykanin ponownie stał się obowiązkowym pretendentem do tytułu WBC w wadze średniej.
Pierwsze sekundy nie wróżyły jednak tak szokującego końca walki. Lemieux w swoim stylu zaczął bardzo mocno i szybko zepchnął rywala do defensywy. Już w pierwszej odsłonie miejscowy bohater zranił "El Veneno", lecz nie zdołał dokończyć dzieła, ani też posłać przeciwnika na deski.
22-letni Kanadyjczyk kontynuował swe dzieło w następnych rundach, a Rubio ograniczał się do obrony i anemicznych lewych prostych. Meksykanin przeszedł do kontrofensywy dopiero w szóstej odsłonie, gdy Lemieux był już nieco zmęczony nieustannym atakiem. Cios za ciosem "El Veneno" rozbijał rywala, który kończył to starcie mocno naruszony.
W siódmej rundzie Rubio trafił potężnym uderzeniem z prawej ręki, po którym Lemieux zawisł na linach, które podtrzymały go przed upadkiem na deski. Kanadyjczyk podjął dalszą walkę, lecz Meksykanin ponowił atak, a chwilę później z narożnika Davida poleciał ręcznik...
Marco Antonio Rubio w drugiej połowie roku zmierzy się ze zwycięzcą czerwcowej potyczki Zbik-Chavez Jr. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że właśnie syn legendy będzie rywalem "El Veneno", a wówczas meksykańscy kibice dostaną prawdziwą ucztę.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: Luckas
Data: 09-04-2011 05:04:14
No szkoda kurde. David musiał siąść kondycyjnie ale we wcześniejszych rundach mógł się podobać!
Autor: Maynard
Data: 09-04-2011 05:12:48
Lemieux wyglądał dobrze, ale tylko do momentu, w którym Rubio sam zaczął zadawać ciosy. Tak to bywa, jak ktoś nie wie, że trzeba nieraz ruszyć głową. I to dosłownie, bo ruchy Lemieux to jakaś porażka, jest bardzo łatwym celem do skontrowania. I doświadczony Meksykanin bez problemu to wykorzystał.
Autor: Grzywa
Data: 09-04-2011 06:49:34
David to strasznie surowy bokser, nie posiadajacy zbyt wiele oprucz dynamiki i sily ciosu. Pisalem to wczesniej, na przeciw opini tych ktorzy w mlodym Kandyjczyku widzieli juz mistrza swiata i wymiatacza iz jest on niepotwierdzony. Nic innego nie bylo dzisiaj, chlopak sie wystrzelal, Rubio przetrzymal i jak przystapil do ataku to bylo po wszystkim. Nie jestem pewien ale wydaje mi sie iz Davidowi Meksykanin zlamal szczeke lub kosc jarzmowa po lewej stronie. Wielkie rozczarowanie, watpie by z tego chlopaka COS bylo, slaby technicznie i bez pomyslu.
Autor: Grzywa
Data: 09-04-2011 06:56:06
Panie Dudek, czytajac panski komentarz odnosze wrazenie iz nie ogladal pan walki, to co pan pisze nie oddaje jej dokladnego przebiegu a to o jakims padaniu, recznikach itd tylko moje przypuszczenie potwierdza. Pozdrawiam i doceniam dobra wale ale kojarzy mi sie to z mydleniem oczu lubm, po prostu oszukiwaniem.
Autor: Maynard
Data: 09-04-2011 07:07:41
Trener Lemieux krzyczał coś o spuchniętej szczęce, dlatego przerwał walkę. Kanadyjczyk kompletnie nie miał pojęcia, co robić, kiedy musiał się cofać, widać, że to zupełnie nowe doświadczenie dla niego. Kiedy atakował, wyglądało to dobrze, natomiast jego obrona po prostu nie istnieje, Rubio mógł dokładnie wycelować tam, gdzie chciał. A jest zbyt dośwaidzconym ringowym wyjadaczem, żeby odpuścić taką okazję.
Autor: Maynard
Data: 09-04-2011 07:10:40
Swoją drogą, wątpię, żeby Ciabez jr po obejrzeniu tej walki zbliżył się do Rubio na mniej niż 100 metrów. Już prędzej Martinez stwierdzi, że wreszcie znalazł godnego pzreciwnika (i zarazem w miarę znanego w USA, m.in. po walce z Pavlikiem, ale też po tej ostatniej, którą pokazało ESPN), i może się okazać, że to był eliminator do niego, a nie do Ciabeza/Zbika.
Autor: wojkerr
Data: 09-04-2011 07:14:08
Grzywa masz racje ze David to bardzo surowy technicznie bokser i w dodatku ograniczony troche warunkami,niski wzrost i maly zasiag ramion,z tad poniekad wychodzi jego styl boksowania,udezenia rzucane calym tulowiem.Idealna bronia na jego styl jest kontra,ktora Rubio zaczela bardzo ladnie wchodzic od 6-tej rundy.Nawet moja zona ktora czasami oglada ze mna boks z braku innego wyboru,tylko jeden odbiornik telewizyjny w domu niestety,sama doszla do wniosku gdzies w piatej rundzie ze Rubio jezeli zdola go przetrzymac konycyjnie to David sam mu pomoze w zwyciestwie.
Autor: pankracy
Data: 09-04-2011 07:30:08
Nie oglądałem tej walki ale z tego co tu czytam odnoszę wrażenie iż mogła ona przypominać starcie Haye - Thompson.Tam też było bombardowanie przez kilka pierwszych rund, później widoczny brak kondycji w drugiej części walki, przejęcie inicjatywy przez przeciwnika i na końcu poddanie przez narożnik .
Autor: bartoss
Data: 09-04-2011 07:43:30
Pff. Ostatni zakład w kombinacji i akurat z pozoru najpewniejszy. Bywa. Mam nadzieję, że David powróci w wielkim stylu.
Autor: Grzywa
Data: 09-04-2011 07:56:21
Maynard, trener Davida wspomnial po walce o spuchnieciu prawej strony ale glownym powodem bylo to iz mlody zaczal przyjmowac zas wyjadacz zaczal strzlacw niego jak sie strzela do kaczek czyli zupelnie bezkarnie i co strzal to porawial celownik. Chavez, ktorego wiekszosc z was tak bardzo nie lubi (chyba z zazdrosci iz nosi nazwiska po ojcu?) to calkiem inna bajka, mysle iz wygra z Rubio, jest bardziej doswiadczony niz David, lepszy technicznie, wiekszy, calkiem inna bajka. Problemem jest jedynie iz najpierw musi pokonac Zbika, zas to moze okazac sie trudniejsze niz niektorzy mysla.
Autor: Maynard
Data: 09-04-2011 08:01:07
Grzywa, możliwe, w każdym razie na pewno trener widział, że Lemieux zdecydowanie za dużo przyjmuje. W sumie lepiej wycofać go w takiej sytuacji w trakcie 7 rundy, niż po kolejnych 20 mocnych ciosach w głowę. Wątpię, czy Kanadyjczyk jeszcze pojawi się w czołówce, myślę, że jego psychika nie wytrzyma tej porażki. A taki pewny był przed walką, że i Martineza znokautuje... Ech, naiwna młodość:) Co do Chaveza, to jestem pewien, że nie wejdzie on do ringu z puncherem. Prove me wrong.
Autor: Marek1985
Data: 09-04-2011 09:08:59
Wspominałem wczesniej że pokonanie Rubio przez Lemieux wcale nie musi być oczywiste.Może będzie to kubeł zimnej wody dla tego niewątpliwie zdolnego chłopaka.Jest młody,kto wie może ta porazka go tylko zmobilizuje.Brawo Marco.
Autor: Lebowski
Data: 09-04-2011 09:17:02
Ale wiadomość, byłem pewien że to będzie egzekucja na Rubio, który na tyle Pavlika wyglądał niezbyt dobrze. No ale czas płynie, a ja jako stary człowiek zawsze się cieszę kiedy buta młodzika zostaje nieco utemperowana. David jeszcze chwilę temu straszył Martineza :) @Maynard Nie byłbym taki jednoznaczny co do upadku dalszej kariery Lemieux, chociaż to z pewnością będzie duży test dla jego charakteru. Jego przyszłość w wersji kamikadze widzę tak, że spotyka się w ringu z Golovkinem, a po ew. efektywnym zwycięstwie znowu straszy całą czołówkę wagi średniej.
Autor: Maynard
Data: 09-04-2011 09:46:18
@Lebowski Nie potrafię (niestety?) przewidywać przyszłości (cholera, życie byłoby wtedy nudne, co nie?), tak więc przyznaję, oczywiście, że istnieje szansa na to, iż David Lemieux po tej porażce nieco spokornieje, ruszy do gymu, weźmie się solidnie za trening i poprawi kilka elementów sztuki bokserskiej na tyle, że będzie w stanie wrócić do czołówki. W tej chwili, niestety, jest jednym z najbardziej "jednowymiarowych" bokserów, jakich w życiu widziałem. Praca nóg, "head movement", klincz - te elementy u niego w zasadzie nie istnieją. Nauczono go znakomicie wyprowadzać ciosy (a dysponuje potężną siłą), ale nie powiedziano, co robić, kiedy to przeciwnik przechodzi do ofensywy. No i nigdy do tej pory nikt nie przetestował jego szczęki. Czy powróci? Jeśli tak, to będzie dość długa droga. zawsze może wrócić do obijania journeymanów i bokserów z niższych kategorii, na pewno znaleźliby się w jego rodzinnym mieście kibice chętni o oglądania takich "egzekucji". Tylko, czy warto marnować niewątpliwy talent, w dodatku w tak młodym wieku?
Autor: Maynard
Data: 09-04-2011 09:59:53
Swoją drogą, bardzo bym chciał zobaczyć starcie Rubio-Martinez. "Veneno" bardzo ładnie przetrwał atak Lemieux na początku, także może i z Maravillą potrafiłby zaskoczyć przeciwnika swoimi umiejętnościami i doświadczeniem. Oczywiście, Argentyńczyk to nawet wyższa półka, jeśli chodzi o myślenie w ringu i doświadczenie. Niemniej, pojedynek mógłby być ciekawy.
Autor: Hugo
Data: 09-04-2011 10:05:31
Słaba defensywa to częsta wada młodych utalentowanych bokserów. To samo widać u Masternaka, dla którego jedyną opanowana techniką obronną jest wpadanie w klincz. Mateusz to olbrzymi talent, ale musi popracować nad obroną zanim przystąpi do walki z najlepszymi w swojej kategorii.
Autor: kartofelek
Data: 09-04-2011 11:48:29
trafił na twardego skurwiela i już jest weryfikacja umiejętnosci a juz sie do Martineza przymierzał
Autor: weentM
Data: 09-04-2011 12:05:29
przykre... Chavez nie wyjdzie to Rubio pewnie:) Chavez to pipa.
Autor: Sierak2012
Data: 09-04-2011 12:06:06
Zaskoczył mnie Lemieux, byłem jednym z tych którzy widzieli w nim MŚ, niestety jego umiejętności obronne są żadne wyglądało to tak jakby pierwszy raz w karierze spotkał zawodnika który chce go uderzyć i się pogubił, plan na walkę a'la Tyson huraganowy atak w pierwszych rundach chłopak jednak często bił w powietrze i się wystrzelał
Autor: Maynard
Data: 09-04-2011 12:18:51
http://ringtv.craveonline.com/blog/164573-ko-artist-lemieux-on-road-to-stardom Czytanie tego po fakcie jest nieco zabawne, ale sam myślałem podobnie. Oczywiście, śmiałem się z zapowiedzi, że znokautuje Martineza, ale to dopiero Maravilla miał dopiero ukazać jego słabości, a nie Rubio. "you're fuckin with a wrong Mexican" jak to mawia Machette ;)
Autor: unlocer
Data: 09-04-2011 12:31:01
http://www.youtube.com/watch?v=pDG0Ez_zPys tak skończył go Rubio.Wyglądał na zdziwionego.
Autor: weentM
Data: 09-04-2011 12:43:39
dziwnie,taki mułowaty jest ten Lemieux,ladnie chodzil na nogach,zanim dostał cios,a potem sie juz tylko słaniał,moze i by jakos dotrwał gdyby nie przerwał trener,nie dowiemy sie juz tego niestety.
Autor: unlocer
Data: 09-04-2011 13:04:14
Rubio pokazał mu ile tak naprawdę jest wart.Tak się kończy dmuchanie rekordów.