- Haye nie ma szans! Kliczko jest o wiele lepszy, to idealny bokser XXI wieku i z pewnością będzie górą w tym pojedynku - twierdzi Mike Tyson, jeden z najlepszych pięściarzy w historii wagi ciężkiej o zbliżającym się pojedynku unifikacyjnym pomiędzy Władimirem Kliczką (55-3, 49 KO) i Davidem Haye'em (25-1, 23 KO) "Żelazny Mike" uważa, że tego pierwszego pięściarza oraz jego starszego brata Witalija ciężko będzie pokonać komukolwiek ze współczesnych kokurentów. 44-letni Amerykanin stwierdził jednak, że gdyby ciągle był zawodowym bokserem, to nie miałby żadnych wątpliwości, czy uda mu się pokonać ukraińskich mistrzów świata. - Moim zdaniem bracia Kliczkowie są równie dobrzy. Obaj są znakomici. Boks, tak jak każda dyscyplina sportu, ciągle się rozwija. Wcześniej pięściarze byli albo szybcy, albo silni. A obydwaj Kliczkowie dysponują obiema tymi zaletami. W USA wielu ich nie docenia, uważam jednak, że w Ameryce też kiedyś nastąpi ich czas. Czy dałbym radę z nimi wygrać? Jeśli jesteś bokserem, to uważasz, że wygrasz z każdym. Taka jest mentalność prawdziwego wojownika! - podkreśla Tyson.
KOMENTARZE ZE STARSZEJ WERSJI SERWISU
Autor: WalterAlfa
Data: 25-03-2011 20:37:02
Władimira Tyson powaliłby w 1 rundzie. To by było ciężkie KO. Witalija myślę, że też ale może nie w 1 rd. A gdyby starszy Kliczko przetrwał pierwsze 3 rundy to może mógłby wygrać na punkty chociaż wątpię czy przetrwałby :) Oczywiście mam na myśli Tysona z czasów świetności.
Autor: Torrado
Data: 25-03-2011 20:40:11
He chcialbym zobaczyc jak taki Tyson osmiesza braci
Autor: Marquez71
Data: 25-03-2011 20:40:38
po walce z Tysonem to tylko by skórę z ringu ściągnęli po Kliczce...
Autor: merd
Data: 25-03-2011 20:46:17
mike wróóóóc prosze !!!!!!! i zrob porządek .Czy dałbym radę z nimi wygrać? Jeśli jesteś bokserem, to uważasz, że wygrasz z każdym- słowa prawdziwego wojownika , az mnie zmotywowało i az mi lepiej.
Autor: lewiss32
Data: 25-03-2011 20:48:47
ja mysle ze mike z walki z holym by sporo namieszal w obecnych czasach nie mam ku temu watpliwosci
Autor: Daw
Data: 25-03-2011 20:49:14
Tez jestem zdania ze Wladek bylby zmiarzdzony przez Tysona,juz na wadze by przegral,a co do Vitka to bylo by gorzej,ale i z nim mysle ze by sobie poradzil,choc podzielam zdanie kolego wyzej jak by przetrwal pierwsze rnd to na pkt moglby ywygrac.
Autor: Torrado
Data: 25-03-2011 20:51:47
Tyson wychodzac do ringu z bracmi zrobil by wycinke drzew
Autor: tomekzzar
Data: 25-03-2011 20:54:04
Tyson chyba nie dałby rady Vitkowi nawet w swoim primie...
Autor: benwetz
Data: 25-03-2011 20:55:59
Hmm niedawno mówił, że Haye ma szanse z Kliczkami :)
Autor: MAVERICK
Data: 25-03-2011 20:57:18
MIKE TYSON TO IDEAL JAK BRACIA KLICZKO NIC DODAC NIC UJAC
Autor: Saito
Data: 25-03-2011 20:58:18
Jestem pewny że dopiero co Tyson mówił że Haye jest według niego faworytem w starciu z Klitschko ;) Jestem ciekawy czy Mike faktycznie interesuje się boksem aktualnie czy może już bardziej wybiórczo śledzi informacje. Np. Frazier swego czasu stwierdził że Vitali Klitschko to świetny bokser, a pewien czas później powiedział wprost że nie interesuje się zupełnie boksem, więc pewnie nawet nie widział nigdy Vita w akcji... ;)
Autor: MAVERICK
Data: 25-03-2011 20:58:22
ali to zero tak samo jak adamek przecietne kelnerzyny
Autor: MAVERICK
Data: 25-03-2011 21:03:55
elazny Mike" uważa, że tego pierwszego pięściarza oraz jego starszego brata Witalija ciężko będzie pokonać komukolwiek ze współczesnych kokurentów. BRAVO MIKE JESTES WIELKI
Autor: Gagu
Data: 25-03-2011 21:13:12
Autor komentarza: tomekzzar Tyson chyba nie dałby rady Vitkowi nawet w swoim primie Ale ziomek z Ciebie xD hahahahaha !!!! Vitek walczył by jak Larry Holmes wiec tak by to wyglądało i też tak by sie skończyło :)
Autor: TommyMorrison
Data: 25-03-2011 21:13:58
@Saito Też się mi coś takiego kojarzy, ale bardziej że powiedział że "Haye ma spore szanse", ale pewny nie jestem, trzeba by poszukać :)
Autor: lukaszenko
Data: 25-03-2011 21:14:06
Iron Mike w prime Wladimira by zdrozgotal..Z Vitkiem byla by wojna a wynik moglby isc w dwie strony..Pamietajmy ze nawet Tyson nie byl niezatapialny..
Autor: pyra90
Data: 25-03-2011 21:23:42
Znalazłem ciekawy ranking stworzony pod koniec lat 90 ,przez The Ring List TOP HW 90's 1.Lewis 2.Holyfield 3.Bowe 4.Tyson 5.Ibeabuchi 6.Holmes 7.Tucker 8.Moorer 9.Foreman 10.Morrison 11.McCall 12.Tua 13.Mercer 14.Golota 15.Rahman 16.Mavrović 17.Briggs 18.Ruiz 19.Bruno 20.Byrd 21.Donald 22.Botha 23.Jackson 24.Maskaev 25.Ruddock 26.Mason 27.Akinwande 28.Douglas 29.Bean 30.Kirk Johnson 31.Tyler Biggs Z pierwszą piątką bracia Kliczko nie mieli by łatwo:)
Autor: Aski
Data: 25-03-2011 21:23:57
Niżej zamieszczony film ,dobrze ukazuje jak Mike radził sobie z takimi dryblasami ,nie widzę ani Witka ani tymbardziej Władka w walce z Tysonem będącym w swoim prime Oto link: http://www.youtube.com/watch?v=58aMy4MzVsU
Autor: Aski
Data: 25-03-2011 21:25:17
A ten czarny dryblas ruszał się trochę zwinniej niż dwa ukraińskie czołgi
Autor: SIENIAW
Data: 25-03-2011 21:31:49
Ostatnio czytałem wywiad jak Tyson powiedział że ,,Heye jest w stanie pokonać Kliczków'' a teraz temu zaprzecza???
Autor: bartoss
Data: 25-03-2011 21:32:38
Dla mnie Tyson to naprawdę świetny pięściarz, lecz ten kto nie zesrał się przed walką z nim stawiał mu twardy opór, a nawet mógł wygrać. Mimo wszystko absolutny TOP HW wszechczasów. Dla mnie w walkach Lewis-Tyson, Kliczko-Tyson itp. itd. nie ma wyraźnych faworytów. Głównym czynnikiem decydującym o tym kto jest faworytem w takich walkach pomiędzy zawodnikami z różnych epok jest czynnik emocjonalny. UP:Porównywanie Ribalty do Kliczków jest naprawdę śmieszną prowokacją...
Autor: Deter
Data: 25-03-2011 21:34:01
W mojej opinii Tyson z końca lat 90. wygrałby z każdym i tylko nieliczni wytrzymaliby z nim 12 rund.
Autor: bartoss
Data: 25-03-2011 21:38:13
Dal mnie przykładowo choć nie lubię tego typu konfrontacji Ali czy Lennox byli by faworytami w walce z Tysonem Prime.
Autor: TommyMorrison
Data: 25-03-2011 21:57:09
Takie porównania są właściwie gówno warte. Wiadomo że z upływem lat boks się zmieniał i gadanie czy np Tyson pokonałby Aliego nie za bardzo ma sens- mozna sobie tak pogadać tylko dla czystej zabawy, nic więcej
Autor: lewiss32
Data: 25-03-2011 22:07:15
takie porownania mozemy tylko snuć na podstawie takiej jak ktory walczyl i sobie radzil z roznymi przeciwnikami
Autor: dj1986
Data: 25-03-2011 22:09:46
Maszyna do zabijania !!!!!!
Autor: AdamekFightPL
Data: 25-03-2011 22:12:15
Heh, ostatnio Tyson się wypowiadał że Haye jest realnym zagrożeniem dla obu Kliczków, i że jest w stanie ich pokonać. Teraz nie daje im szans... albo ktoś tu podaje wyssane z palca informacje,albo Tyson nagle zmienił zdanie.
Autor: DarekR
Data: 25-03-2011 22:12:59
"Autor komentarza: Deter Data: 25-03-2011 21:34:01 W mojej opinii Tyson z końca lat 90. wygrałby z każdym i tylko nieliczni wytrzymaliby z nim 12 rund." z końca lat 90tych ? chyba z końca lat 80tych hehe
Autor: Saito
Data: 25-03-2011 22:19:42
@TommyMorrison "Jestem fanem Haye'a, on ma charyzmę i spryt, dzięki którym mógłby zostać najlepszym pięściarzem wagi ciężkiej" "Podoba mi się David. Chciałbym, aby zwyciężył w tym pojedynku. Haye ma wielkie szanse, aby osiągnąć wspaniałe sukcesy, ale potrzebuje jeszcze wygrać dwie, trzy walki. Jeśli zdoła pokonać Audleya w przekonujący sposób, wówczas przybliży się do statusu gwiazdy. Jego osoba przyciąga ludzi, jest młody, energiczny i może dokonać rewolucji w sporcie" Tyle znalazłem. Także jak widać miałeś racje - nie było nic o tym że Haye jest dla niego faworytem, więc przepraszam za wprowadzenie w błąd :) Aczkolwiek w wypowiedziach Tysona w tym temacie jest strasznie wiele nieścisłości, dosłownie zmienia zdanie co chwile. Np. we wrześniu mówi że Haye musi już walczyć z braćmi Klitschko i nie powinien już marnować czasu na walki typu Harrison, a już w październiku mówi że Haye nie jest jeszcze gotowy i potrzebuje z dwoch-trzech walk... Chociaż jak to mówią "tylko krowa nie zmienia poglądów" ;)
Autor: TommyMorrison
Data: 25-03-2011 22:24:52
@Saito No jednak dobrze cos mi świtało, ale gdybys o tym nie wspomniał wcześniej to bym raczej na to nie wpadł, chociaż właśnie cos mi nie grało :)
Autor: Deter
Data: 25-03-2011 22:35:13
DarekR Racja, racja - oczywiście, że z końca lat 80. :) A teraz zmykam pobiegać... :)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 25-03-2011 23:01:18
jak by wyglądała walka walka Tyson - Vitali (lepszy kliczko) obaj prime? Zawsze są dwa spojrzenia na sprawę -wersja 1. Tyson za młodu strasznie się męczył z podstarzałym Tuckerem, a Vit był dwa razy lepszy niż ten Tucker, Tyson był o włos od przegrania z Tillisem (a gdzie Tillisowi do Kliczki) o Doulglasie nie wspomnę... wersja 2. Wit wisiał na linach z Sandersem - a Tyson był dwie klasy lepszy niż Sanders, Wit męczył się z Byrdem (bokserem faktycznie wagi średnie) a Tyson był jeszcze szybszy i zwinniejszy od Byrda a bił kilka razy mocniej ..... w wersji 1, Tysn jest bez szans w wersji 2 Witali
Autor: bartoss
Data: 25-03-2011 23:07:51
StonkaKartoflana Szacunek. Świetnie to ująłeś. Dlatego, też uważam, że porównania bokserów tak naprawdę z różnych epok są bezsensowne.
Autor: HAMMERFIST
Data: 25-03-2011 23:12:30
Stonka...Tucker podstarzały z Tysonem ? Raczej z Lewisem...Z Tysonem w totalnym PRIME,potem koks. http://boxrec.com/list_bouts.php?human_id=495&cat=boxer
Autor: ZelaznyMike1
Data: 25-03-2011 23:20:13
haha niektore komentarze sa naprawde smieszne np to ze "Tyson chyba nie dałby rady Vitkowi nawet w swoim primie..." uwierz Tomek ze Mike by dal kazdemu rade w wadze ciezkiej od lat 1900 do teraz jak byl w szczytowej formie to byla maszyna... maszyna do zabijania... i wedlug mnie ten rank the ring tez jest poprzekrecany napewno bowe nie byl lepszy od tysona napewno!! a to cyz lewis i holyfield byli lepsi to watpie... tyson w szczycie by znokautowal obydwu wedlug mnie powinien byc 1... no ale coz experci... to experci.. nie wiadomo pod jakim kontem sie kierowali ze mike wyladowal tylko na 4 miejscu. Pozdrawiam Wszystkich milosnikow boksu i fanow Zelaznego Mike:):)
Autor: adam77
Data: 25-03-2011 23:24:15
kliczko dwa razy lepszy od Tucker-w to watpie. Tucker byl bardzo dobrym a wtedy istnial tylko tyson nie bylo miejsca na nikogo innego...
Autor: StonkaKartoflana
Data: 25-03-2011 23:25:16
HAMMERFIST - pewnie się zapędziłem, ale i tak sporo gorszym niż Vitali. zresztą w boksie bardzo duzo też zależy od "formy dnia" obranej taktyki, a czasem wręcz farta. pewnie tyson przy dobrym zbiegu okoliczności rozłożył by Witaka i na odwrót... potwierdzają to walki na szczycie np- trylogia Ali - Frazier, dwie walki Hearns - Leonard, Charles - Walcott itd
Autor: saimon
Data: 25-03-2011 23:26:31
MAVERICK głupi jesteś maksymalnie, a kelneremi to szybciej będzie cała twoja rodzina niż Tomek Adamek
Autor: StonkaKartoflana
Data: 25-03-2011 23:30:47
ZelaznyMike1, adam77 - tyson sam stwierdził że gdyby walczył z tillisem 12 ani 10 rund to by przegrał - w szatni nie mógł dojść do siebie. Tucker - owszem był świetny i w formie może by rozpracował Włada ale faktycznie osiągnął 3 razy mniej. Marciano był wielkim mistrzem, ktoś zaryzykuje stwierdzenie że miałby jakiekolwiek szanse z Lennoxem, Alim Vitem???itd to wszystko gdybanie.
Autor: Kronk
Data: 25-03-2011 23:31:24
StonkaKartoflana dlaczego sporo osób uważa że Tyson był o włos od porażki z Tillisem? Pytam ponieważ słyszałem już kilka razy takie opinie. Moim zdaniem a walkę oglądałem nie raz Tyson ani razu nie był na krawędzi porażki czasówka mu nie groziła owszem parę razy został mocno trafiony i faktem jest że Tillis sprawił mu ogromne problemy ale Mike wygrał zasłużenie po twardej walce i to on przecież rzucił w czwartej rundzie przeciwnika na deski po bardzo błyskotliwej akcji ogólnie w tej walce Tyson pokazał parę całkiem fajnych rozwiązań. Po za tym Tillis mu zwyczajnie nie leżał on potrafił boksować bardzo mądrze umiał też walczyć z potężnie bijącymi zawodnikami co udowodnił wygrywając na punkty z bijącym hiper potężnie Earnie Shaversem który wprawdzie był już stary i trochę wypalony ale zawsze niebezpieczny. Kończąc myślę że to troszkę przesada mówiąc że Tyson był o włos od przegranej.
Autor: HAMMERFIST
Data: 25-03-2011 23:36:43
Stonka ja wiem czy gorszy ? Tucker rozbił Douglasa w najlepszej z możliwych form, w takiej jak był z Tysonem.... Totalnie stary po koksach po przerwie dał pełen dystans z PRIME Lewisem...a nawet nim zachwiał,no,ale wysoko dostał w sumie...
Autor: HAMMERFIST
Data: 25-03-2011 23:38:30
Powiem tak na bank lepszy niz Tony Thompson....
Autor: StonkaKartoflana
Data: 25-03-2011 23:41:23
Kronk- choćby dlatego że Tyson SAM wielokrotnie w wywiadach podkreślał że był o krok od klęski i po walce siedział w szatni półprzytomny i nie mógł oddychać tak miał żebra obite. Shavers to był bardzo specyficzny bokser miesiąc po Tillisie przegrał z BUMEM (co ciekawe Tillis stwierdził że Shawers bił wyraźnie mocniej niż Tyson)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 25-03-2011 23:47:30
HAMMERFIST to fakt Tucker w nędzniejszych czasach mógł być wieloletnim mistrzem, od Thompsona był na bank lepszy. Ale tu już za dużo gdybania jak dla mnie gdyby nie było Floyda i Mannego to Hatton byłby dziś pewnie uznany za boga boksu itd!
Autor: andrewsky
Data: 25-03-2011 23:49:57
stonka Tyson nigdy nie byl dlugodystansowcem.Mial problemy astmatyczne,czy cos w tym guscie.Zreszta jak 20 letni zawodnik walczy co kilka tygodni to moze mu sie przydazyc gorsza walka.
Autor: StonkaKartoflana
Data: 25-03-2011 23:53:01
andrewsky-
Autor: HAMMERFIST
Data: 25-03-2011 23:53:41
Hehe no dywagacje.... Stonka,co do Solisa...Wklejam post Noi Stonka miał rację... Jeżeli SOlis chciał oszukać Witka również nogami,to nie powinien wazyć 112 kg... Maximum 107 kg,taki skrajny maks od 102-107.... A szkoda,bo te ciosy co przyjął Kliczko,to właśnie ten talent SOlisa,pokazał,to m.in .w walce z Drumondem... No,ale też z Witlaijem miał (patrząc tylko na 1 r.) szybkosć jakiej nie miał w PRO przedtem... Szkoda,proces odchudzania Solisa powinien zacząć sie juz rok temu i powoli od 123-117-112-107 . Solis nie je za dużo w MC on wyjada całalodówke w domu. Zobaczył z was ktos jak się poruszał Solis z Witkiem ? Nie wiem czy to była taka taktyka czy już cos nie tak,ale poruszał sie wbrew podręcznikom bokserskim... Jak idziesz w lewo ,to pierwsza idzie noga lewa,a on prawą najpierw...???
Autor: Kronk
Data: 25-03-2011 23:53:47
StonkaKartoflana wiem że sam Mike podkreślał że Tillis był najtrudniejszym przeciwnikiem w jego karierze ponieważ jak mawiał był dla niego zbyt doświadczony w tamtym okresie ale dalej sądzę że o włos od porażki nie był ponieważ na punkty by nie przegrał a widmo nokautu również nad nim nie wisiało. Co do Shaversa to racja dziwny bokser potrafił zdemolować fenomenalnego Kena Nortona w pierwszej rd a Larry Holmes z kolei robił z nim co chciał chociaż o ile dobrze pamiętam to tylko on obok właśnie Tysona rzucił Holmesa na deski po za nimi nikomu się ta sztuka nie udała. Po za tym gdy nie był odpowiednio przygotowany to zdarzały mu się porażki ze średniakami i bumami ale Alego też podłączył trzeba przyznać w końcu jego siła ciosu podobno nie miała sobie równych.
Autor: HAMMERFIST
Data: 25-03-2011 23:54:15
Miałeś rację...Za gruby i nózka poszła...
Autor: StonkaKartoflana
Data: 26-03-2011 00:04:01
andrewsky - wiem o tym :). boks to dziwy sport- Ali pogromca Foremana, Listona, Frazieara itd....praktycznie przegrał z malutkim Dougiem Jonesem. A wielu twierdzi ze Haye padnie od wiatru w walce z Władem , bo Hye padł z 40 letnim małym Thompsonem itd... Fani natomiast Haye stwierdzą że Wład nie ma szans bo przegrał z primitywem Purritym - od którego Haye jest # razy szybszy, zwinniejszy i o niebo lepszy technicznie.... i tak można gdybać w nieskonczoność. może dlatego ten sport jest taki fajny;)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 26-03-2011 00:08:42
HAMMERFIST - Solisa to szkoda bo taki talent długo się pewnie nie pojawi, ale talent to nie wszystko:(
Autor: andrewsky
Data: 26-03-2011 00:09:02
Jak Solis wazyl kilka kilo wiecej,to mu nozka nie poszla,a jak schudl to kontuzja.Co by to bylo gdyby wazyl tyle co radzil mu stonka,czyli 91kg.Pewnie by sie caly rozsypal No ale wiadomo zeby zrzucic te 6-7kg.w kilkanascie tygodni poprzedajacych walke z Vitkiem musial sie zakatowac na obozie,pewnie biegal po 100 kilosow dziennie Moze gdyby przytyl 5kg.toby mu kolano nie siadlo
Autor: ZelaznyMike1
Data: 26-03-2011 00:09:13
StonkaKartoflana Mike mial problemy z płucami od dzieciaka.. pewno dlatego tak sie wypowiedzial.. tym wiekszy szacunek dla niego za to ze wytrzymal 12 rund z tak ciezkim przeciwnikiem i przetrwal w tym sporcie
Autor: HAMMERFIST
Data: 26-03-2011 00:12:31
andrew.... Nie można warzyć 123 kg będąc zawodowcem i to fakt... Dlaczego nózka nei poszła ? Bo nie walczył z nikim nawet zbliżonym talentem do Witka... Waga ponad 100 kg + to jak puszczanie kierownicy na ulicy w samochodzie...Wygrywał talentem,ale na najbardziej zatłoczonej ulicy(Witku) miał wypadek...No cóz,a kibicowałem mu... Szkoda chłopa,bo to talent,ale szkoda ,ze nie ma samodyscypliny jak Gamboa...
Autor: StonkaKartoflana
Data: 26-03-2011 00:14:30
andrewsky - ja pisałem z grubsza że Solis aby marzyć o mistrzostwie powinien był się prowadzić od czasach amatorskich jak np. Haye. A pisałem też że bimbania przez 4lata nie nadrobi się szybkim odchudzaniem. ogólnie twierdziłem że postawił się sam w sytuacji bez dobrego wyjścia.
Autor: Kronk
Data: 26-03-2011 00:14:41
ZelaznyMike1 sorki za może nie potrzebną dokładność ale walka z Tillisem odbyła się na dystansie 10 rund a nie 12. Pierwszą dwunastkę żelazny przeboksował dopiero ze Smithem :)
Autor: StonkaKartoflana
Data: 26-03-2011 00:16:53
ZelaznyMike1 - to w miarę proste nie da być si ewybitnym sprinterem i wybitnym długodystansowcem - da się to jakoś wypośrodkować jak frazier ali itd....Ale Tyson był wybitnym sprinterem
Autor: Deter
Data: 26-03-2011 00:21:05
HAMMERFIST Jakie barwne metafory :) Ja trzymam się tego, co napisałem w sobotę po walce. Kilkuletni okres nadwagi i lekkich treningów... nagle został zamieniony na ostry, rygorystyczny trening. Być może doszedł do tego dawny (z pozoru niegroźny) uraz. PS Właśnie wróciłem z biegania. Wrocław o tej porze śpi... :)
Autor: andrewsky
Data: 26-03-2011 00:25:05
stonka Wiem,zartuje sobie troszki:) Trudno jest powiedziec co bylo przyczyna kontuzji.Jednego jestem pewien,to nie ciosy Vitalija ja spowodowaly.Wynik na NC juz sie raczej nie zmieni.Nie wiem co w takich sytuacjach mowia przepisy WBC,zreszta Kliczko ma w federacji mocna pozycje
Autor: andrewsky
Data: 26-03-2011 00:27:31
Hammerfist Ano szkoda
Autor: Deter
Data: 26-03-2011 00:30:39
andrewsky Niestety niewielu tak myśli. Dla mnie od początku było oczywiste, że Vitek do kolana Solisa się nie przyłożył w żaden sposób.
Autor: andrewsky
Data: 26-03-2011 00:39:40
Deter Ja zaraz po walce sam nie bylem pewien czy ten cios Vitka rzeczywiscie wstrzasnol Solisem.Ale teraz po wielokrotnym obejrzeniu powtorek,zauwazylem ze cios Vitka(prawy podbrodkowy,polhak)przesliznol sie po rekawicy Odlaniera i ostatecznie wyladowal na jego czole,czyli najtwardszym miejscu czaszki.Zreszta moim zdaniem Solis odniosl kontuzje podczas ataku
Autor: mieszko77
Data: 26-03-2011 00:55:37
a mi sie wydaje ze Solis zebral podobny cios jak Haye z Thompsonem , tyle ze nie nokaltujacy , ale poszlo w błednik i go na chwile zakreciło , chyba ze jak pisze @andrewsky doznal kontuzji przed samym ciosem od Wita , ale mi na to nie wyglada
Autor: HAMMERFIST
Data: 26-03-2011 00:57:11
Hehe no właśnie tak przeglądam tematy na innym forum i w walce z Barretem gdzie już powinien chudnąć wszedł z największą wagą... Czyli na odwrót,wiem jedno byłaby samodyscyplina nie wchodzenie powyżej 110 kg i byłoby coś...Nie poszłaby nóżka... Te dywagacje,gdzie co poszło nie byłyby miejsca...:(
Autor: HAMMERFIST
Data: 26-03-2011 00:58:13
*nie miałyby miejsca...
Autor: Emilio
Data: 26-03-2011 01:00:13
Tyson do 1988 roku był genialny, niestety stopniowo poźniej zaczał sie staczać...
Autor: pyra90
Data: 26-03-2011 01:00:42
ZelaznyMike1 Styl robi walkę: Skoro Holly który potrafił walczyć w półdystansie pokonał 2 razy Tysona to czemu nie Bowe?,który również bardzo dobrze walczył w półdystansie, To samo:,Foreman,McCall,Liston. Moim zdaniem ci bokserzy sprawili by kłopoty i najprawdopodobniej wygrali by z "Bestią" ,bo kluczem do pokonania Tysona była umiejętność uniemożliwienia Tysonowi skracania dystansu. Holyfield,Sonny Liston,Foreman i McCalll,Bowe mieli naturalnie styl przeciwstawny do Tysona
Autor: HAMMERFIST
Data: 26-03-2011 01:01:05
Ano inaczej,to rozegrał też,wcześniej nie używał tak nóg... Faktem było,to,że zlewał poprzednich rywali na Witka wszedł z mega szybkością i timingiem... Ano trzeba się bić w pierś,bo myślałem,że inaczej będzie walczył z Witkiem...:(
Autor: Deter
Data: 26-03-2011 01:11:29
pyra90 Pokonanie Tysona w latach 1996, 1997 raczej nie należało do wielkich rzeczy. Zgoda, Tyson na dystans i Tyson na w pojedynku 12-rundowym to "łatwiejszy" Tyson. Ale to nie takie proste :)
Autor: HAMMERFIST
Data: 26-03-2011 01:15:08
Trzeba też pamiętać,że Holyfield,to nie był pan nikt... Jak się przejrzy jego karierę,to to był gość... Mimo warunków mógł nawiązać walkę z superciężkimi w PRIME jak Bowe lub Lewis w drugiej walce,a tylko niewielu mogło... Więc jak się tak przyjrzeć,przegrał z zajebistym Holyfieldem,Mike miał zawsze problemy z klinczerami nawet w PRIME,a Holyfield był naprawdę dobry w każdej płaszczyźnie.
Autor: HAMMERFIST
Data: 26-03-2011 01:16:31
Ale zgadzam się z Pyrą... Walka z Foremanem czy Listonem,to byłby orzech ciężki dla Tysona.
Autor: HAMMERFIST
Data: 26-03-2011 01:17:03
*ciężki orzech
Autor: pyra90
Data: 26-03-2011 01:23:23
Tyson gdyby walczył innym stylem nie byłby juz taka bestią. Tyson ofensywa i skracanie dystansu i nic wiecej. No,bo co móglby wymyślić Tyson do trzeciej walki z Holyfieldem ? Walka na dystans Odpada za krótkie ręce. Półdystans odpada Holy lepszy,ta dynamika Tysona działa tylko z doskokami. Skracanie dystansu odpada bo Holy wogóle nie daje. Noi porażka,bezradnosć,gryzienie ucha : D
Autor: pyra90
Data: 26-03-2011 01:42:46
Wracając do tematu : Vitalij nie mialby szans z Tysonem bo nie potrafi walczyć w Półdystansie i jest surowy technicznie a walka na dystans nic by mu nie dała bo Tyson był mistrzem w skracaniu dystansu i był ruchliwy. A Władimir został by zniszczony Totalnie przez Bestie.
Autor: Deter
Data: 26-03-2011 01:53:12
pyra90 Ale surowy technicznie to od razu znaczy nieefektywny? Jego technika jest diametralnie inna od klasycznej - ale czy to oznacza, że jest zła? PS Nie czepiam się, pytam poważnie.
Autor: andrewsky
Data: 26-03-2011 09:05:47
Problem Tysona w 1 walce polegal na tym ze on nie mial pomyslu na te klincze Holyfielda,do tego byl faulowany W 2 walce wygladalo to juz duzo lepiej.Moim zdaniem Tyson wygrywal,ale odjebalo mu i znamy final Kiedys Stewrad powiedzial ze Tyson brakowalo warunkow fizycznych zeby zostac najwiekszym hevy ever.Jestem innego zdania.Zelazny Mike nigdy nie mial mentalnosci np.Holyfielda,czy Lewisa.Ktorzy potrafili na chlodno "zjesc" swojego przeciwnika.Nawet jak wyszedl z kicia,jako starszy i zdawaloby sie dojrzalszy psychicznie mezczyzna to nadal byl tym samym dzieciakiem z Catskil,ktory byl swietny jak cos szlo zgodnie z planem,ale nigdy nie mial alternatywnego planu na pojedynek Foreman jest przykladem na to,ze mozna zmienic swoje zachowania ringowe Kiedy wrocil po 10 letniej przerwie,nie byl juz tak szybki,ale nie podpala sie tak w ringu.Potrafil kalkulowac i wyczekiwac na dogodny moment zeby zadac decydujacy cios Zmienil tez nieco styl,w jakim walczyl,ale to juz osobna historia
Autor: tysiok
Data: 26-03-2011 10:09:24
Z całym szacunkiem dla pana Tysona ale jego wypowiedź to stek bzdur.
Autor: kuba2
Data: 26-03-2011 12:52:31
W walce z Holyfieldem Tyson był wrecz tragicznie nierozboksowany. 4 lata przerwy, kilka krótkich, bardzo jednostronnych potyczek i nagle walczymy z jednym z najlepszych heavy ever, w dodatku znakomicie przygotowanym pod każdym względem - fizycznym, taktycznym, mentalnym - masakra, tym bardziej, że Holy był uważany wówczas za emeryta i dla Mike to miała być kolejna egzekucja. Szybki rewanż też był glupotą (pod wzgledem sportowym bo finansowo to była mega walka). Tyson to krótkodystansowiec ale w swoim prime miał żelazną kondycję, potem strasznie stracił na wydolności. O kłopotach z płucami, astmie - pierwsze słyszę. W latach 80 Bowe na pewno powinien byc wyżej niz Tyson, moim zdaniem wyzej powinien być też Ike. Ktoś tam wyzej napisał że Holy, Liston, McCall ktoś tam jeszcze mieli idealny styl na Mike. Być może. Inna sprawa że tylko McCall miał okazję skrzyzować rękawice z prime Tysonem, tyle że na sparringu. Raz nawet rzucił Tysona na dechy co zostało mocno rozdmuchane i powstało troszjęmitów (Tysona powalił też kiedyś Greg Page i bardzo cieżko zamorczył Ahunanya) . Niemniej był to chyba wypadek przy pracy bo z tego co mówiono (a ponoć kilka sparringów zostało uwiecznionych na taśmach) to Mike robił z Olivierem co chciał